Prokurator od Amber Gold nie stawia się na ogłoszenie zarzutów

Sprawa Amber Gold trafiła na biurko Barbary K. już w 2009 r. (fot. pl.wikipedia.org)

Prokuratura Okręgowa w Legnicy chce ogłosić zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień Barbarze K. – prokurator (obecnie w stanie spoczynku), która w Gdańsku zajmowała się sprawą Amber Gold i prezesem spółki Marcinem P. Zdaniem śledczych jej zaniedbania pozwoliły na rozwój przestępczej działalności tej firmy. Barbara K. nie stawia się jednak na ogłoszenie zarzutów. Prokuratorzy chcą weryfikacji przedstawianych przez nią zwolnień lekarskich.

Bromski wyciął z „Solid Gold” scenę z Adamowiczem. „Jak nieuczciwy handlarz”

Media podają nowe szczegóły dotyczące wycofania filmu „Solid Gold” Jacka Bromskiego z festiwalu filmowego w Gdyni. Wśród wyciętych przez reżysera,...

zobacz więcej

– W toku tego śledztwa po uzyskaniu prawomocnego orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym o wyrażeniu zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prokuratora Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz wydane zostało postanowienie o przedstawieniu Barbarze K. zarzutu – powiedziała nam Lidia Tkaczyszyn z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

– Z uwagi na kilkukrotne niestawiennictwo z powodu choroby podejrzanej Barbary K. w tutejszej prokuraturze dotychczas postanowienie to nie zostało jej ogłoszone. Podejmowane są czynności zmierzające do weryfikacji stanu zdrowia Barbary K. i ustalenia nowego terminu wykonania czynności z jej udziałem – dodaje prokurator.

Sprawa Amber Gold trafiła na biurko Barbary K. już w 2009 r. Wówczas zawiadomienie w tej sprawie złożyła Komisja Nadzoru Finansowego. Prokurator zamknęła sprawę w miesiąc, ale KNF złożyła zażalenia do sądu, który ostatecznie nakazał podjąć w tej sprawie czynności.

Jak ustalono, prokurator zmuszona do prowadzenia sprawy nie weryfikowała zeznań prezesa Amber Gold i nawet nie zażądała od spółki dokumentacji finansowej. A postanowienie sądu, w którym znajdowały się polecenia co do czynności, jakie należy w tej sprawie wykonać, przekazała pełnomocnikowi Marcina P. – prezesa Amber Gold. Mimo że ani spółka, ani Marcin P. nie byli stroną w postępowaniu.

Legnicka prokuratura prowadzi jeszcze jedno śledztwo w sprawie podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów prokuratury w Gdańsku-Wrzeszczu oraz Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w związku z postępowaniem dotyczącym działalności Amber Gold. – Termin tego śledztwa został przedłużony do 23 października – powiedziała nam prokurator Tkaczyszyn.

Oświadczenie TVP ws. „Solid Gold”. Film wycofano z festiwalu w Gdyni

Film „Solid Gold” został wycofany z udziału w Festiwalu w Gdyni przez producenta filmu Akson Studio, w związku z tym, że nie został on jeszcze...

zobacz więcej

Tysiące oszukanych

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 proc. do nawet 16,5 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich.

Według prokuratury spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

Zdaniem śledczych klienci od początku przy zawieraniu umów byli wprowadzani w błąd co do sposobu przeznaczenia zainwestowanych przez nich pieniędzy – zapewniano ich, że za pieniądze kupowane będzie złoto, srebro lub platyna, co potwierdzać miały wystawiane certyfikaty. Lokaty rzekomo miały być ubezpieczone i gwarantowane przez Fundusz Poręczeniowy AG, na który klienci musieli wpłacać 1 proc. wartości każdej lokaty.

źródło:
Zobacz więcej