100 tys. ton osadów z „Czajki”. Trafiają do ziemi, będą nawozem

Zostały wywiezione do siedmiu miejscowości w Polsce (fot.PAP/Piotr Mateusz)

100 tys. ton osadów ściekowych, które powstały po awarii spalarni w warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka” zostały wywiezione do siedmiu miejscowości w Polsce. Na ich składowisku w jednym miejscu ma powstać las, gdzie indziej zamienią się w nawóz.

Awaria spalarni w Czajce. Ekspert: Nie potrafię powiedzieć, dlaczego nic tam nie zostało zrobione

Jestem zaskoczony, że ta awaria nie jest naprawiona od kilku miesięcy. Łatwiej byłoby oceniać tę sytuację wiedząc, co się konkretnie zepsuło, czy...

zobacz więcej

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji potwierdziło, że na przełomie listopada i grudnia 2018 r. doszło na terenie oczyszczalni ścieków Czajka do awarii, która spowodowała wyłączenie Stacji Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ). Spalarnia osadów od tego czasu nie działa, a osady ściekowe z Warszawy są wywożone przez zakontraktowane do tego celu firmy.

Jak donosi Wirtualna Polska, osady z niedziałającej spalarni, których wywieziono już ok. 100 tys. ton, trafiły m.in. na składowiska, do kompostowni, a nawet do jednego nadleśnictwa.

– To jednak jest gruba katastrofa. Osad z oczyszczalni powinien być osuszony i spalony, bo w efekcie zostaje o wiele mniej nieczystości. Jednak w kilka firm udało nam się zagospodarować około 100 tys. ton osadów. To duża ilość, jak na możliwości branży utylizacji – mówi portalowi „jeden z przedsiębiorców biorących udział w specjalnej akcji rozwożenia odpadów po Polsce”.

Jednym z miejsc, do którego trafiały odpady to „zakład utylizacyjny w Zielonce pod Warszawą, składowiska w gminie Gnojno i Piekoszów, gm. Jezioro Wielkie (kujawsko-pomorskie), kompostownia w gminie Michów (woj. lubelskie) oraz do zakładu przetwarzającego odpady w gminie Pniewy w Wielkopolsce”.

Według portalu w jednym przypadku przedsiębiorca wywoził osady na teren nadleśnictwa Drewnica pod Warszawą. – Mieszamy ten osad ze specjalnymi dodatkami i deponujemy w zagłębieniu terenu. Następnie w tym miejscu posadzimy las, z którego pozyskane będzie drewno. To innowacyjny i bezpieczny sposób zagospodarowania osadów z oczyszczalni. Mam na to wymagane zezwolenia – powiedział.

Przedstawiciel firmy Bio-Med powiedział z kolei, że osady z oczyszczalni „są wywożone do kompostowni i po pewnym czasie będą przetwarzane na granulowany nawóz, stosowany w uprawach”.

źródło:
Zobacz więcej