Włoski burmistrz zakazał muzułmanom modlitwy na placach

Bengalscy muzułmanie mają zakaz modlenia się na ulicach włoskiej miejscowości Palma Campania (fot. gettyimages/ Anadolu Agency)

Muzułmanie nie mogą odmawiać modlitw na ulicach i placach. Taki zakaz wydał burmistrz miejscowości Palma Campania pod Neapolem – poinformowało „Corriere del Mezzogiorno”. Według włodarza, takie rozporządzenie gminy to „sprawa porządku publicznego”.

Austria zakazała noszenia chust muzułmańskich w szkołach podstawowych

Austriacki parlament zakazał noszenia muzułmańskiej chusty uczennicom w powszechnych szkołach podstawowych. Nowe prawo przyjęto głosami rządzącej...

zobacz więcej

Nowy przepis w Palma Campania wszedł w życie kilka dni temu. Burmistrz Nello Donnarumma zakazał mieszkańcom wyznającym Islam gromadzenia się na placach, aby się modlić.

– To nie kwestia rasizmu – zapewnił włodarz. Burmistrz tłumaczył, że na terenie gminy brakuje przestrzeni, aby pomieścić taką liczbę osób w jednym miejscu.

Jak podają włoski dziennik, na terenie gminy mieszka blisko 2 500 Bengalczyków, a prawie wszyscy to muzułmanie.

Donnarumma dodał, że Palma Campania to „jedno z miast z największą liczbą mieszkańców pochodzących z Bangladeszu”. Zaznaczył, że liczba ta stale wzrasta, a nawet prawie się podwaja, gdy na modlitwę przyjeżdżają imigranci z pobliskich miejscowości.

– Moja decyzja podyktowana jest troską o porządek publiczny. Na całym terytorium pracuje tylko 11 funkcjonariuszy policji. Nie mamy też wystarczającej przestrzeni, aby ugościć wszystkie te osoby. Rozmawiałem już o tym z prefektem i kwestorem prowincji. Popierają mój wybór.

Podkreślił, że musi zagwarantować bezpieczeństwo wszystkim mieszkańcom. Bengalczycy uznają zakaz jako wyraz rasizmu. W piątek zgromadzili się na jednym z placów Neapolu, aby zaprotestować.

Innego zdania są sami Bengalczycy, wyznawcy Islamu. – Jesteśmy tu, żeby pracować i respektujemy zasady – wyjaśniał Syed Rajib, rzecznik stowarzyszenia Bangladesz w Neapolu.

Podkreśla, że burmistrz Donnarumma jest związany z partą Salviniego, co oznacza, że to „jasny sygnał nietolerancji skierowany w ich stronę”. Wyraził nadzieję, że prefekt Neapolu zareaguje i będzie pośredniczyć w tej sprawie.

źródło:
Zobacz więcej