O akcji „Nie świruj, idź na wybory”: Należy te osoby przeprosić. Powiedzieć, że to był błąd

Przewodniczący Rady Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia prof. Jacek Wciórka (fot. arch. PAP/Rafał Guz)

Akcja profrekwencyjna „Nie świruj, idź na wybory” jest aktem, który stygmatyzuje, wyklucza i odsuwa w społeczny niebyt osoby w kryzysie psychicznym. Należy te osoby przeprosić – poinformował przewodniczący Rady Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia prof. Jacek Wciórka.

Szubartowicz: Poprawność polityczna kwitnie. „Nie świruj, idź na wybory” to świetna akcja

Sympatyzujący z opozycją dziennikarz i publicysta Przemysław Szubartowicz uważa spoty parodiujące osoby chore psychicznie za „świetną akcję”. Jego...

zobacz więcej

Uczestnicy piątkowej konferencji prasowej „Przeciw pogardzie i niezrozumieniu – o dobre słowa i dobre działania wobec osób doświadczonych kryzysem psychicznym” uznali w kontekście kampanii „Nie świruj, idź na wybory”, że jest to akt, który stygmatyzuje, marginalizuje, a nawet wyklucza i spycha w niebyt społeczny osoby dotknięte kryzysem psychicznym. Ich zdaniem pomysłodawcy i uczestnicy tej kampanii powinni przeprosić.

Znane osoby m.in. aktorzy – Janusz Gajos, Wojciech Pszoniak, Olgier Łukaszewicz i anonimowi użytkownicy mediów społecznościowych zachęcają w krótkich filmikach opatrzonych hasztagiem #nieświrujidźnawybory, aby 13 października wziąć udział w wyborach parlamentarnych. Akcja ta wywołała oburzenie różnych środowisk społecznych i politycznych, które oceniły, że w materiałach parodiowane są osoby niepełnosprawne. Krytycznie wypowiadali się o niej m.in. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar czy rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

Pomysłodawca akcji Tomasz Sikora przeprosił w piątek w mediach społecznościowych wszystkie osoby, które mogły poczuć się urażone filmikami i wyjaśnił, że nikt nie parodiuje i nie naśmiewa się z osób niepełnosprawnych. Jak napisał, akcja miała zachęcać ludzi do aktywności obywatelskiej.

Jednak, jak zaznaczyli uczestnicy konferencji, kontrowersyjne spoty są wyrazem ignorancji i braku empatii.

Kidawa-Błońska o akcji „Nie świruj…”: Widziałam jeden spot, nie było w nim nic takiego

– Widziałam jeden taki spot i w nim nic takiego nie było – ocenia akcję „Nie świruj, idź na wybory” kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera...

zobacz więcej

– Aktorzy nie mają za bardzo doświadczenia, w jaki sposób człowiek doświadcza. Nie wiedzą być może, że to, co obserwatorowi wyda się dziwne, bo tego nie rozumie, jest świadectwem przeżywania tragedii, dramatu, którego nie da się wyrazić w sposób zwykły. Trzeba szukać innych środków. Kiedy się to dostrzega, to człowiek nabiera szacunku dla tego heroicznego wysiłku poradzenia sobie z poważnym kryzysem zdrowia. Myślę, że tej świadomości wszystkim brakuje i jest to traktowane bardzo powierzchownie – powiedział prof. Wciórka.

Dodał także, że „na naszych oczach dokonuje się coś, co jest krzywdą dla ludzi doświadczonych kryzysem psychicznym. Wykorzystuje się ich jako tarczy, szablonu, celu, który z ich losem, ich dobrem nie ma nic wspólnego”. Wyjaśnił, że osoby, które doświadczają takiego kryzysu „zawsze odczuwają (używanie obraźliwych gestów i słów pod ich adresem – red.), jako coś, co podcina im skrzydła, narusza nadzieję, która w nich zwykle kiełkuje, że zostanie przywrócony plan życiowy, który sobie wymarzyli.

Dodał, że to „pogrąża, wycofuje w społeczny niebyt, w społeczną otchłań. I to jest przeżywane w sposób bolesny. Z biegiem czasu niektórzy na to obojętnieją, ale też na wszystko inne co ich otacza”.


Zdaniem biorącej udział w konferencji edukatorki Fundacji eFkropka, osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznego Dagmary Dulęby-Poluszyńskiej powrót po takim kryzysie jest niezwykle trudny. Takim osobom towarzyszy poczucie niższej wartości, trudno im też znaleźć pracę, niejednokrotnie spotykają się z niezrozumieniem bliskich.

„Uderzająca pogarda dla ludzi”. Przewodniczący RMN o akcji „Nie świruj, idź na wybory”

Najbardziej uderzyła mnie pogarda dla ludzi chorych; jak można zrobić spot, który ich wyśmiewa? – zastanawia się przewodniczący Rady Mediów...

zobacz więcej

– Towarzyszy nam poczucie niższej wartości i zastanawianie się, czy my jesteśmy pełnowartościowi, czy mamy szansę i w życiu, i powrocie do pracy – wyjaśniła.

Również zdaniem pełnomocnika ministra zdrowia do spraw reformy psychiatrii Marka Balickiego zamieszczone filmy są „szczególnie dramatyczne i bolesne” w kontekście tego, co mogą wywołać u osób w kryzysie psychicznym pejoratywne słowa oraz gesty kierowane wobec nich.

Podkreślił, że osoby, które biorą udział w tej akcji i za nią stoją powinny przeprosić, ale też odwrócić ją w coś pozytywnego, „czyli powiedzieć, że to był błąd, przeprosić i włączyć się, jeśli ktoś ma tak wybitny wpływ na opinię publiczną jak np. aktorzy, w ruch na rzecz pełnych praw wszystkich, którzy żyją w społeczeństwie niezależnie od tego, czy mają za sobą lub aktualnie problem zdrowia psychicznego”.

źródło:

Zobacz więcej