Wagina imitująca Najświętszy Sakrament na Marszu Równości. „Wyborca, widząc coś takiego, jaki ma wybór?”

Policja zabezpiecza trasę V Trójmiejskiego Marszu Równości w Gdańsku (fot. arch.PAP/Adam Warżawa)

Rafał Trzaskowski, Paweł Rabiej, radykalni wojownicy na rzecz ideologii LGBT i antyklerykałowie osłabiają opozycję – wynika z obserwacji prof. Piotra Radkiewicza. Psycholog polityki komentuje w Gazeta.pl sytuację polityczną w kraju. Jego zdaniem „normalsom” nie podoba się awanturniczy styl opozycji; wygrana PiS daje szansę na spokój, a dobry wynik oponentów grozi eskalacją wojny polsko-polskiej.

„Możliwość adopcji dzieci przez dwóch facetów? Dla mnie to absurdalne”

W programie Koalicji Obywatelskiej jest bardzo wyraźnie zarysowane: jesteśmy za związkami partnerskimi – powiedział polityk KO Sławomir Potapowicz....

zobacz więcej

Co jednak jest ważne dla potencjalnego wyborcy Prawa i Sprawiedliwości? Zdaniem specjalisty oprócz kwestii socjalnych „tradycyjna wspólnotowość: stosunek do Kościoła, patriotyzm, identyfikacja narodowa”.

– To wszystko wiadomo. Tylko że problem nie leży w tym, że ludzie ceniący te wartości nie mogą ich kultywować, przeżywać czy praktykować. Oni mają wrażenie – czy słuszne, czy nie, to temat na osobną rozmowę - że w szeroko rozumianej przestrzeni publicznej wartości te są dzisiaj degradowane. Jeśli nie przytrafi się jakaś katastrofa gospodarcza, to umiejętne podsycanie tego wrażenia może zapewnić rządzenie na długie lata – powiedział prof. Radkiewicz.

Wskazał m.in. na profanację symboli religijnych, np. waginę imitującą Najświętszy Sakrament podczas Marszu Równości w Gdańsku.

– Wydarzeniu temu – wierzę, że mimowolnie – patronowali przedstawiciele opozycji. Jeśli wyborca czy potencjalny sympatyk PiS-u ma jakieś dylematy moralne dotyczące polityki tej partii, to widząc coś takiego, jaki ma wybór? – stwierdził.

Przypomniał także o innych – ekonomicznych dylematach obywateli. – Ten pragmatyczny wyborca czuje się dziś dowartościowany, ceni sobie spokój, chce korzystać z czasu prosperity i nadrabiać stracony czas w sferze konsumpcji – ocenił prof. Radkiewicz.

Kidawa-Błońska nie przysparza głosów opozycji. Poseł PO: Sondaże są zmanipulowane

Prawie połowa Polaków nie wie, czy Małgorzata Kidawa-Błońska byłaby dobrym premierem – wynika z badania pracowni Social Changes dla wpolityce.pl....

zobacz więcej

Jego zdaniem bilans zysków i strat wielu liczących się grup społecznych po czterech latach rządów „dobrej zmiany” wychodzi na plus.

– Znany psycholog społeczny Robert Cialdini dowodzi, że istnieje kilka żelaznych, uniwersalnych zasad wywierania wpływu na ludzi. Jedną z nich jest reguła wzajemności. Mam wrażenie, że w naszej polityce od lat panował dogmat, że z różnych względów w relacjach społeczeństwo-władza reguła ta nie działa. Nie warto zbyt wiele ludziom dawać, bo i tak poprawę jakości swojego życia w większości przypiszą sobie, a jak im się pogorszy, to odpowiedzialnością obarczą władzę – stwierdził.

Jak dodał, „najlepiej rządzić tak, żeby się nie narażać”, choć dobrze przemyślana i zaplanowana reguła wzajemności w relacjach społeczeństwo-władza może działać.

źródło:
Zobacz więcej