Robert Kubica odchodzi z Williamsa. Koniec Polaka w F1?

W czternastu wyścigach w barwach Williamsa Kubica zdobył zaledwie punkt (fot. PAP/EPA/DIEGO AZUBEL)

Robert Kubica ma dość. Wobec fatalnych wyników i mało obiecujących rokowań na przyszłość, Polak nie przedłuży umowy z Williamsem. Ze współpracy z brytyjskim zespołem wycofuje się też jeden z głównych sponsorów – PKN Orlen.

„Hymn dla zwycięzcy”. Historia Roberta Kubicy, począwszy od kartingu [WIDEO]

Kompozytor muzyki filmowej Sławomir Ruczkowski stworzył utwór muzyczny zatytułowany „Hymn for the winner – Robert Kubica” („Hymn dla zwycięzcy –...

zobacz więcej

To wciąż nieoficjalne informacje, ale potwierdzają je bliscy Kubicy dziennikarze „Przeglądu Sportowego” i „Eleven Sports”. O 14:30 rozpocznie się w Singapurze konferencja z udziałem Polaka, a niedługo po niej komunikat wyda też zespół Williamsa. Z ustaleń wynika, że kierowca dokończy zmagania w obecnych barwach, ale nie zamierza pozostawać w ekipie z Grove na kolejny sezon.

To była krótka, burzliwa przygoda, jakże inna od wyobrażeń milionów kibiców w Polsce i na całym świecie. Kubica trafił do zespołu niegotowego na wyzwania związane ze ściganiem w Formule 1, wyraźnie odstającego od reszty stawki. Dość powiedzieć, że po czternastu weekendach z Grand Prix, Williams ma na koncie tylko jeden punkt – zdobyty zresztą przez Polaka, przy okazji kuriozalnych wydarzeń na niemieckim Hockenheimring.

Kubica kocha ściganie, rywalizacja w F1 to spełnienie jego marzeń, ale… nie za wszelką cenę. Zamykał stawkę przy okazji większości wyścigów, oglądając plecy nie tylko rywali, ale i kolegi z zespołu – Brytyjczyka George’a Russella, wyraźnie faworyzowanego przez władze Williamsa. W końcu doszedł do wniosku, że dalsza współpraca nie ma sensu.

Co dalej? Nazwisko Polaka to wciąż magnes na kibiców. Fakt, że na podbój F1 rusza ramię w ramię z Orlenem też znacząco ułatwia sprawę: „pakiet” Kubica plus atrakcyjny sponsor może podziałać na wyobraźnię wielu zespołów. Jak informują media, pierwsze rozmowy w tej sprawie już się odbyły: władze Orlenu miały spotkać się w Warszawie z przedstawicielami Racing Point, negocjowano również z McLarenem. Determinacja jest tym większa, że ekspozycja w trakcie najbardziej elitarnych zmagań świata okazała się biznesowym „strzałem w dziesiątkę”.

Do końca obecnego sezonu jeszcze dziewięć wyścigów. Jeśli żaden zespół nie wykaże zainteresowania usługami Polaka, mogą to być ostatnie podrygi Kubicy w ukochanej Formule 1.

źródło:
Zobacz więcej