MSZ Autonomii Palestyńskiej: Jesteśmy gotowi do rozmów z każdym premierem Izraela

Prezydent Palestyny Mahmud Abbas gości w Oslo (fot. PAP/EPA/Heiko Junge)

Palestyńczycy są gotowi do dialogu z przyszłym premierem Izraela, niezależnie od tego, kto nim zostanie – oświadczył w Oslo minister spraw zagranicznych Autonomii Palestyńskiej Rijad al-Maliki.

Powyborcze kalkulacje. Netanjahu zapowiada sformowanie „silnego rządu”

Dotychczasowy premier i przywódca prawicowego Likudu Benjamin Netanjahu zapowiedział w nocy z wtorku na środę sformowanie „silnego, syjonistycznego...

zobacz więcej

– Ktokolwiek będzie w stanie utworzyć rząd, jesteśmy gotowi usiąść z nim do rozmów i wznowić negocjacje. Gdy Izraelczycy będą mieli rząd, przekonają się, że jesteśmy gotowi do negocjacji w oparciu o prawo międzynarodowe i rezolucje ONZ – powiedział Al-Maliki.

Minister, który towarzyszył prezydentowi Palestyny Mahmudowi Abbasowi w stolicy Norwegii, potwierdził także zaangażowanie Autonomii Palestyńskiej w utworzenie dwóch niezależnych państw – Palestyny i Izraela. Ta idea jego zdaniem jest zagrożona przez kampanię izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, który zapowiadał, że w przypadku zwycięstwa ogłosi aneksję Doliny Jordanu, terenów palestyńskich administrowanych przez Tel Awiw.

Po wtorkowych wyborach do Knesetu nie wiadomo, kto zostanie premierem Izraela, a według ekspertów kwestia ta może rozstrzygać się nawet przez kilka najbliższych tygodni. Obecnie bowiem ani Netanjahu, lider prawicowego Likudu, ani jego największy rywal, lider centrolewicowego sojuszu Niebiesko-Białych Benny Gantz, nie są w stanie samodzielnie stworzyć rządu koalicyjnego.

Według mediów izraelskich po zliczeniu 95 proc. głosów Niebiesko-Białym przypadają 33 mandaty w 120-miejscowym Knesecie, a Likudowi – 32. Dwie największe partie nie są więc w stanie, nawet ze swoimi potencjalnymi sojusznikami, przekroczyć progu 61 mandatów, żeby stworzyć większościową koalicję rządową.

źródło:

Zobacz więcej