„Kreml nadal działa, zachęca do stalinizmu”. Debata o pakcie Ribbentrop-Mołotow w PE

80 lat po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow nadal odczuwane są jego szkodliwe konsekwencje – mówili europosłowie (fot. Keystone/Getty Images)

Rosja i Niemcy zawierając pakt Ribbentrop-Mołotow podzieliły Europę, doprowadziły do II wojny światowej i milionów ofiar. Europa nie może zapominać o tych wydarzeniach, jeśli chce tworzyć wspólną przyszłość – mówili europosłowie podczas debaty o pakcie Ribbentrop-Mołotow oraz zbrodniach komunizmu i nazizmu.

Część europosłów chce potępienia paktu Ribbentrop-Mołotow

Europosłowie z Europy Wschodniej chcą potępienia paktu Ribbentrop-Mołotow. Na wniosek litewskich parlamentarzystów w środę w Strasburgu odbędzie...

zobacz więcej

Parlamentarzyści mówili też w Strasburgu o tym, że Europa musi pamiętać o milionach ofiar totalitarnych reżimów: nazistowskich Niemiec i komunistycznej Rosji. Podkreślali, że te zbrodnie nie mogą być relatywizowane.

Debata była wstępem do rezolucji, która ma być przegłosowana 19 września.

Europosłanka PiS Anna Fotyga powiedziała, że jej pomysł na ten dokument powstał w 80. rocznicę „szalonego, straszliwego paktu Ribbentrop-Mołotow, zawartego między hitlerowskimi Niemcami a sowiecką Rosją”. Dodała, że przedstawiciele grup politycznych byli w stanie uzgodnić wspólny projekt rezolucji po dwóch godzinach niełatwych negocjacji.

– To jest światełko nadziei, że Europa jest zdolna do wspólnej pamięci, do opisania wydarzeń historycznych, wyciągania wniosków, oddawania czci wszystkim ofiarom totalitaryzmów, ale również uhonorowania tych bohaterów, którzy stawali przeciwko straszliwym reżimom. Chcielibyśmy postulować ustanowienie święta w rocznicę egzekucji jednego z takich bohaterów: rotmistrza Witolda Pileckiego – powiedziała Fotyga.

Litwinka Rasa Juknevicziene (EPL) mówiła, że 80 lat po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow nadal odczuwane są jego szkodliwe konsekwencje. – Kreml działa na Ukrainie, w Mołdawii, Gruzji. Zachęca do kultu stalinizmu i rozpowszechnia kłamstwa – mówiła.

„Sowiety wkroczyły”. 80 lat temu Rosja dokonała tzw. IV rozbioru Polski

„Nie znajduję słów, które by oddały nastrój przygnębienia, jaki zapanował. Ani Naczelny Wódz, ani nikt z nas, oficerów Sztabu, nie miał...

zobacz więcej

Jej rodaczka, europosłanka Vilija Blinkevicziute podkreśliła, że pochodzi z kraju, który zaznał masowych deportacji do gułagów. – Musimy przeciwstawić się próbom gloryfikacji reżimów komunistycznego i faszystowskiego i próbom minimalizacji przestępstw popełnionych przez te reżimy – wskazała.

Wielu posłów, którzy wzięli udział w debacie, wypowiadało się w podobnym duchu. Były jednak głosy krytyczne wobec projektu rezolucji. Gilles Lebreton, Francuz ze skrajnie prawicowej frakcji Tożsamość i Demokracja, przekonywał, że choć nie można zapominać o zbrodniach komunizmu i nazizmu, to jednak nie można utożsamiać współczesnej Rosji ze zbrodniami czasów stalinowskich, bo odcięła się ona od nich.

Skrajnie lewicowi posłowie GUE wskazywali natomiast, że w rezolucji brakuje odniesień do tego, że to Armia Czerwona wyzwoliła Europę w czasie II wojny światowej i pokonała faszyzm.

Do tych odpowiedzi odniósł się europoseł PO Radosław Sikorski.

– Ta debata udowadnia, dlaczego potrzebujemy tej rezolucji. Koledzy ze skrajnej lewicy mówią, że Armia Czerwona pokonała Hitlera i to prawda, ale nie chcą pamiętać, że ZSRR był przez dwa lata sojusznikiem faszystowskich Niemiec i nie chcą pamiętać, że reżimy komunistyczne są odpowiedzialne za śmierć ok. 100 mln swoich własnych obywateli – powiedział.

Kreml na 17 września: Nie zaatakowaliśmy Polski, wkroczenie było usprawiedliwione

W 80. rocznicę napaści Związku Sowieckiego na walczącą z Niemcami Polskę rosyjskie służby dyplomatyczne podjęły akcję dezinformacyjną. W jej ramach...

zobacz więcej

– Z kolei kolega z francuskiej skrajnej prawicy mówił, że współczesna Rosja odcięła się od spuścizny Związku Radzieckiego. Niestety, to nieprawda. W ostatnich dniach mieliśmy oficjalne stwierdzenia władz rosyjskich, ministerstw, ambasad, zaprzeczające faktom paktu z Hitlerem i inwazji na Polskę – przypomniał Sikorski.

– Potrzebujemy więc tego dnia pamięci. Zgadzam się z moją poprzedniczką Anną Fotygą, że bardzo dobrym patronem dnia byłby Witold Pilecki, polski oficer, który zgłosił się na ochotnika do Oświęcimia. Zamiast nagrody za swoje bohaterstwo został zamordowany przez władze komunistyczne w sfingowanym procesie – wskazał polityk PO.

Europoseł Joachim Brudziński (PiS) mówił z kolei, że 10 lat temu, w 70. rocznicę wybuchu wojny na Westerplatte premier Rosji relatywizował powody wybuchu tej wojny, odwołując się do niesprawiedliwości Traktatu Wersalskiego. Przypomniał, że minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow po agresji sowieckiej Rosji na Polskę nazwał ją „pokracznym bękartem” tego traktatu.

– Wczoraj, przedwczoraj mogliśmy usłyszeć z ust rosyjskich polityków kolejne próby relatywizowania historii. Mówimy o przyszłości Europy, ale ta przyszłość musi być oparta na prawdzie. Prawda wygląda następująco: nie byłoby współczesnej Europy, gdyby nie filozofia grecka, prawo rzymskie i wartości wywiedzione ze Starego i Nowe Testamentu, czyli chrześcijaństwo – wskazał.

Rosyjski historyk broni paktu Ribbentrop-Mołotow. „Odpowiedź na układ monachijski”

Parlament Rosji mógłby zająć się zrewidowaniem oficjalnego potępienia w 1989 r., przez parlament ZSRR, paktu Ribbentrop-Mołotow – postuluje w...

zobacz więcej

W debacie wypowiadał się też europoseł Andrzej Halicki (PO). Podkreślił, że pakt Ribbentrop-Mołotow, który był sojuszem dwóch totalitaryzmów, nie może być zapomniany.

– Musi stanowić naukę na przyszłości, bowiem wszyscy, którzy ignorują radykalizmy, nacjonalizmy pozawalają na to, żeby to, co wydarzyło się w Europie w XX wieku, mogło powtórzyć się w przyszłości. Nie można na to pozwolić – zaznaczył.

Kosma Złotowski (PiS) mówił, że ZSRR atakując Polskę we wrześniu 1939 r. tłumaczył, że chroni ludność białoruską, ukraińską.

– Ta ochrona polegała na milionowych wywózkach do obozów koncentracyjnych na Syberii. Ta ochrona polegała na terrorze. Szanowni państwo, nazizm się skończył, Związek Radziecki się skończył, ale te praktyki pozostały. Popatrzcie państwo na Gruzję, na Krym, na wschód Ukrainy. Tam dzisiaj wciąż świszczą kule. Z tych wydarzeń musimy wyciągnąć wnioski na przyszłość Europy – wskazał.

W debacie wzięła też udział minister ds. europejskich sprawującej przewodnictwo w UE Finlandii Tytti Tuppurainen. Wykorzystała ją, żeby mówić o konieczności poszanowania praworządności i wspólnych wartościach UE.

źródło:

Zobacz więcej