Nie był zbyt przystojny, ale rozkochał w sobie trzy kobiety. I naciągnął je na miliony

Śledczym nie udało się na razie natrafić na ślad majątku podejrzanego (fot. Shutterstock/Africa Studio)

Ponad 10 mln zł straciło kilka osób, które wpadły w sidła Tomasza K., znanego oszusta finansowego. Mężczyzna rozkochał w sobie trzy kobiety, obiecał każdej małżeństwo i przekonał, by pomogły mu w jego biznesach. Romans z Tomaszem K. skończył się dla każdej z jego „wybranek” utratą domów lub mieszkań, a także np. obowiązkiem spłaty podżyrowanych kredytów i pożyczek. Dwie z ofiar oszusta wychowują jego dzieci.

Miał na koncie gwałty i kradzieże. Pierwowzór „Tulipana” nie żyje

W Dziwnowie (woj. zachodniopomorskie) w wieku 62 lat zmarł Jerzy Kalibabka, słynny uwodziciel i przestępca, który spędził w więzieniach prawie 10...

zobacz więcej

Tomasz K. został zatrzymany na początku tygodnia na polecenie Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Z ustaleń śledczych wynika, że w latach 2006–16 miał jednocześnie cztery partnerki. Wszystkie zapewniał, że są miłością jego życia.

Sugerował także małżeństwo, ale udawało mu się przekładać dotrzymanie obietnicy przez kolejne lata.

Trzy kobiety namówił na pomoc w swoich biznesach. Doprowadziło to je do ruiny; przez lata będą teraz spłacać kredyty i pożyczki, które podżyrowały.

– Tomasz K. nie był szczególnie przystojny. Można by nawet rzec, że jeśli chodzi o jego urodę, to mocno przeciętny. Mężczyzna miał jednak „gadane”. Potrafił z łatwością namówić nawet obce sobie osoby do tego, by pomogły czy weszły w „dochodowy biznes” – mówi nam osoba znająca oszusta.

– Co do kobiet, to ponoć potrafił je oczarować. Mając jednocześnie cztery partnerki, swoją nieobecność w domu tłumaczył koniecznością wyjazdów biznesowych. Zadziwiające, ale udało mu się prowadzić poczwórne życie przez tyle lat – wyjaśnia policjant.

Wyszukiwał kobiety w sieci, rozkochiwał i wyłudzał pieniądze. Uwodziciel zatrzymany

Aresztowano 39-letniego mieszkańca Rawicza (woj. wielkopolskie), który miał uwodzić kobiety, następnie wyłudzać od nich pieniądze. Podawał się przy...

zobacz więcej

Kosztowna miłość

Jedna z „partnerek” udzieliła K. pełnomocnictwa do rozporządzania swoim majątkiem, w tym domu o wartości 400 tys. zł. Mężczyzna wziął pożyczkę pod zastaw nieruchomości i jej nie spłacił. Namówił także swoją „ukochaną”, aby pożyczyła mu 70 tys. zł na jeden z interesów i przekazała biżuterię wycenioną na 10 tys. zł.

Druga z ofiar „tulipana z Wrocławia” dała się namówić na pożyczenie mężczyźnie ponad 250 tys. zł. Mężczyzna przekonał ją też, aby ustanowiła hipotekę na swoim domu, która miała być zabezpieczeniem pożyczki wziętej przez jej partnera. I ona nie mogła spłacić zobowiązań byłego partnera, a dom warty milion złotych został zajęty przez komornika.

Kolejna kobieta, była tak zakochana w Tomaszu K., że bez wahania udzieliła mu poręczenia, kilku kredytów na setki tysięcy złotych. Związek z oszustem kosztował ją utratę mieszkania, zajętego za niespłacone zobowiązania. Kobieta musiała także ogłosić upadłość konsumencką.

Co ciekawe, czwarta z kobiet musiała być prawdziwą miłością oszustwa, ponieważ nigdy nie wmanewrował jej w swoje przekręty. Ożenił się z nią i wychowywali dwoje dzieci.

– Całkowita szkoda wyrządzona przez Tomasza K. kobietom, z którymi pozostawał w związku, a także innym pokrzywdzonym, w tym wysokość zaciągniętych przez nich zobowiązań, to blisko 10 mln zł. Zarzucone podejrzanemu przestępstwa oszustwa zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności. Tomasz K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Sąd aresztował go na dwa miesiące – powiedział tvp.info prok. Tomasz Czułowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

„Tulipan” z portalu randkowego oszukał kobietę „na amerykańskiego lekarza”

zobacz więcej

Miliony to za mało by trafić do więzienia

Tomasz K. jest podejrzany nie tylko o oszustwa na szkodę swoich partnerek, ale także o przekręt z pożyczkami od trojga osób, które przekonał do wsparcia jego „biznesu”. W sumie wyłudził od tych osób 830 tys. zł.

Jak się okazało, mężczyzna był kilkakrotnie skazywany m.in. za podrabianie i używanie sfałszowanych dokumentów, wyłudzenie szeregu kredytów o znacznej wartości, a także oszustwa podatkowe. W latach 2005–08 dopuścił się przestępstw polegających na wyłudzeniu kredytów na łączną kwotę około 40 mln zł. Został za to skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.


Śledczym nie udało się na razie natrafić na ślad majątku podejrzanego.

źródło:
Zobacz więcej