Jarosław Kaczyński: Nasi przeciwnicy w swojej kampanii opierają się na fake newsach

– Próbują wmówić ludziom że różnego rodzaju nasze zapowiedzi są niewiarygodne, że nawet to, co już się stało, też na dłuższą metę jest nie do utrzymania. To wszystko opiera się na mówieniu nieprawdy, a często na tym, co ta nowopolszczyzna nazywa fake newsami – powiedział Jarosław Kaczyński, odnosząc się do narracji przeciwników Prawa i Sprawiedliwości.

„Nawet dwa tygodnie KO nie wytrzymała z przekazem Kidawy-Błońskiej »Polska bez nienawiści«”

Nawet dwa tygodnie KO nie wytrzymała z przekazem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej o tym, że Polska bez nienawiści – powiedział szef portalu tvp.info...

zobacz więcej

Prezes PiS w swoim wystąpieniu na konwencji wyborczej partii w Radomiu wyjaśnił, że w ten sposób opozycja stara się atakować „mocną, mającą podstawy nadzieję, że droga Prawa i Sprawiedliwości „będzie kontynuowana”.

Podkreślił, że decyzja „co do przyszłości naszego kraju, decyzja co do przyszłości dobrej zmiany i tego wszystkiego co się z nią łączy” zapadnie w dniu wyborów, 13 października.

– Dobra zmiana, i o tym warto powiedzieć, trwa już prawie cztery lata, więc jest już czas na podsumowanie, ale też czas na wyznaczenie dalej idących celów, na spojrzenie w przyszłość. To podsumowanie w gruncie rzeczy można zamknąć jednym słowem, ale słowem zupełnie zasadniczym, najważniejszym jeśli chodzi o politykę. Tym słowem jest wiarygodność – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

– Myśmy przed wyborami, ale także i w trakcie kadencji wiele obiecali i każdy musi powiedzieć, że przynajmniej miażdżąca większość tych obietnic została wykonana – zaznaczył Jarosław Kaczyński. Jak dodał, bez wiarygodności, wykonywania obietnic „cały mechanizm demokracji, mechanizm wyborczy jest bez znaczenia”.

– Wybory zmieniają się w pewnego rodzaju rytuał: każdy coś tam mówi. Wyborcy głosują przypadkowo, na podstawie jakichś swoich osobistych sympatii czy antypatii, ale bez podstawy merytorycznej i to wszystko razem zwykle służy temu, by trwało to, co było przedtem. A w naszym wypadku, bo nie chcę tutaj oceniać innych krajów, to co trwało przedtem, to był postkomunizm, a dokładniej późny postkomunizm – oświadczył prezes PiS.

W ocenie Kaczyńskiego był to ustrój nieefektywny i jednocześnie bardzo niesprawiedliwy. – Ustrój, który wiódł Polskę w naprawdę złą stronę. Myśmy tę drogę postkomunizmu zatrzymali i odwrócili – zapewnił.

źródło:
Zobacz więcej