PO nie wyklucza koalicji z Lewicą, PSL i Kukizem. Byle tylko odsunąć PiS od władzy

Żaden z sondaży nie daje zwycięstwa Koalicji Obywatelskiej. Posłowie PO nie wykluczają, że w życie zostanie wcielony plan B. Jest nim stworzenie rządu przez partie opozycyjne, które mają szanse na przekroczenie progu wyborczego. – Wyobrażam sobie sytuację, w której spisane są rzeczy fundamentalne dla rozwoju Polski. Taki gabinet miałby bardzo szerokie poparcie: części bardziej centrowej, jak Koalicja Obywatelska, bardziej ludowej, tak jak PSL i bardziej lewicowej, jak aktualna lista SLD – powiedział portalowi tvp.info poseł PO Marcin Kierwiński.

„Dał słowo”. Sawicki zdradza plany Kukiza

– Paweł Kukiz dał słowo, że będzie z klubem PSL budował taki układ polityczny w Polsce, który pozwoli zrealizować nam najwięcej zapisów z naszego...

zobacz więcej

Parlamentarzysta nie kryje, że spoiwem łączącym taki rząd byłoby odsunięcie PiS-u od władzy. – Jedno jest pewne: partie opozycyjne idą do tych wyborów po to, by obronić Polskę przed dewastacją, którą funduje jej PiS – mówił nam Kierwiński. W ocenie posła PO partie opozycyjne połączyłaby walka o praworządność, wolne media i szybki wzrost gospodarczy.

Wcześniej w Radiu Plus poseł PSL Marek Sawicki mówił, że problemem w budowie szerokiej koalicji opozycji mogą być niektóre hasła lewicy. – Koalicja z progresywną lewicą jest możliwa tylko wtedy, kiedy zrezygnuje ona ze swoich progresywnych postulatów – stwierdził.

Postulaty Lewicy to m.in. kasy fiskalne w kościołach, związki partnerskie i aborcja na życzenie do 12. tygodnia ciąży. Posłowie PO są jednak optymistami.

– Wydaje mi się, że jesteśmy zdani na siebie i się dogadamy. Spokojnie. To jest dobry komunikat dla ludzi. Dogadamy się z PSL-em i dogadamy się z Lewicą – powiedział portalowi tvp.info poseł PO Grzegorz Furgo.

Kidawa-Błońska nie przysparza głosów opozycji. Poseł PO: Sondaże są zmanipulowane

Prawie połowa Polaków nie wie, czy Małgorzata Kidawa-Błońska byłaby dobrym premierem – wynika z badania pracowni Social Changes dla wpolityce.pl....

zobacz więcej

Sęk w tym, że w sojuszu z PSL-em jest Kukiz'15; nadal jest w nim kilkoro posłów o konserwatywnych poglądach. PO sugeruje, że nie stanowiłoby to bardzo dużego problemu.

– Najbardziej prawicowe i nacjonalistyczne osoby z Kukiz'15 odeszły już do PiS-u i są na tamtych listach wyborczych. Paweł Kukiz został mocno doświadczony przez PiS i mam nadzieję, że już nie spogląda ufnie w kierunku tej partii. Wszedł w alians z PSL-em, a PSL jest naszym sojusznikiem – mówi portalowi tvp.info poseł PO Michał Szczerba.

Czy posłowie Kukiz'15 wyobrażają sobie koalicję z Schetyną, Zandbergiem, Biedroniem? 

– Trudno sobie to wyobrazić, ale nie powiem, że to nie niemożliwe. Jestem przekonany, że naszym warunkiem i pierwszą ustawą, która musiałaby zostać przyjęta, jest ustawa o referendach. Tak, żeby przestać skłócać Polaków, tylko przy bardzo ważnych dla Polaków sprawach rozstrzygać to przy urnach na referendach – powiedział nam poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko.

Politycy Zjednoczonej Prawicy mówią, że ewentualną szeroką koalicję opozycji łączyłby tylko „antypisizm”, dlatego jest bardzo mało prawdopodobna.

– Wszystko razem nie dałoby spójności, żeby rządzić w sposób efektywny i harmonijny, więc raczej to spekulacje i publicystyka polityczna pod tytułem „Stwórzmy sobie po wyborach wspólnie rząd” – powiedział portalowi tvp.info senator PiS Jan Maria Jackowski.

Czy można sobie wyobrazić rząd, w którym zasiadają Adrian Zandberg i Paweł Kukiz? – Po ostatnich deklaracjach Pawła Kukiza, które wprowadziły mnie w zdumienie, przyznam szczerze, że dokonał bardzo dużej ewolucji w swoich poglądach – dodał Jackowski.

źródło:
Zobacz więcej