Oświadczenie TVP ws. „Solid Gold”. Film wycofano z festiwalu w Gdyni

Andrzej Seweryn i Olgierd Łukaszewicz; kadr z filmu „Solid Gold” w reż. Jacka Bromskiego (fot. Materiały prasowe)

Film „Solid Gold” został wycofany z udziału w Festiwalu w Gdyni przez producenta filmu Akson Studio, w związku z tym, że nie został on jeszcze ukończony i odebrany przez TVP, która jest jego koproducentem – napisano w oświadczeniu TVP.

„Legiony” – nadroższa polska superprodukcja od czasów „Miasta 44”

„Legiony” Dariusza Gajewskiego to opowieść o miłości i dążeniu do wolności w nieludzkich czasach wojny. Film trafi na ekrany polskich kin już we...

zobacz więcej

Organizatorzy 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni poinformowali we wtorek, że producent „Solid Gold” Akson Studio wycofał film z Konkursu Głównego. Dopytywani o powody tej decyzji, wyjaśnili, że „zgodnie z otrzymaną informacją, film Jacka Bromskiego nie przeszedł kolejnej kolaudacji”.

– Zgodnie z umową pomiędzy producentem - firmą Akson Studio, a koproducentem - TVP, warunkiem szerokiej dystrybucji i prezentacji filmu na festiwalach jest pozytywnie zakończona kolaudacja. Producent filmu poprosił więc o wycofanie filmu z Konkursu Głównego oraz ze wszystkich pokazów towarzyszących – powiedział dyrektor FPFF w Gdyni Leszek Kopeć.

Oświadczenie w tej sprawie wydała także TVP. Telewizja publiczna przypomniała, że fabuła filmu oparta była na motywach afery Amber Gold. „Autorem takiego pomysłu był pan Jacek Bromski, który przyszedł osobiście do Telewizji Polskiej po wielomilionowe wsparcie i wsparcie takie dla filmu uzyskał. TVP podzieliła bowiem pogląd reżysera, że osadzenie akcji w realiach głośnej afery odpowie na społeczne zainteresowanie i stworzy przesłanki do uzyskania sukcesu kinowego. Potwierdza to szereg publikacji z tamtego okresu” – napisano.

„Tymczasem histeria wywołana latem br. przez »Gazetę Wyborczą« i środowiska sympatyzujące z osobami posądzanymi o współodpowiedzialność za aferę Amber Gold - na tyle udzieliła się reżyserowi Jackowi Bromskiemu, że zdecydował się... OCENZUROWAĆ WŁASNY FILM. Jacek Bromski w wyniku politycznego nacisku i środowiskowej psychozy WYCIĄŁ kluczowe sceny nawiązujące do afery Amber Gold, wstawione już do filmu, który w końcu stycznia 2019 r. osobiście, z satysfakcją dostarczył i zaprezentował w Telewizji Polskiej” – podkreślono w oświadczeniu.

Rusza kolejny sezon „Korony królów”

Rusza trzeci sezon „Korony królów”. Produkcja telewizyjnej Jedynki bije rekordy oglądalności wśród Polaków. Emitowana jest także na Węgrzech, a...

zobacz więcej

Jak zaznaczono, w rezultacie powstał „wyabstrahowany z realiów film o niczym, który na domiar złego reżyser wydłużył o pół godziny, do 140 minut, łamiąc umowę koproducencką, zakładającą fabułę o długości 110 minut”. – Tak rażące i uchybiające etyce zawodowej i profesjonalizmowi decyzje, godzące w dobro projektu »Solid Gold«, uniemożliwiło TVP dokonanie odbioru filmu” – zaakcentowano.

„TVP liczy na odzyskanie przez twórców cywilnej i artystycznej odwagi, odpolitycznienie swoich decyzji i przywrócenie filmu do uzgodnionego z TVP kształtu, co jest możliwe w oparciu o już nakręcony i zaprezentowany materiał zdjęciowy” – dodano w oświadczeniu.

Do sprawy odniósł się we wtorek reżyser filmu Jacek Bromski w wydanym wieczorem oświadczeniu prasowym. „Z ogromnym zaskoczeniem przyjąłem informację o wycofaniu mojego filmu z Konkursu Głównego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni na wniosek koproducenta filmu TVP SA, skierowany do dyrekcji Festiwalu” – czytamy.

Dodał, że dziwi go to „tym bardziej, że przedstawiciel TVP S.A. uczestniczył w selekcji filmów na posiedzeniu Komitetu Organizacyjnego w dniu 9 lipca 2019, głosując za przyjęciem »Solid Gold« do Konkursu Głównego”.

„Rozumiem, że skoro nie wyraziłem i nadal nie wyrażam zgody na przemontowanie filmu i jego propagandowe wykorzystanie przed wyborami, TVP S.A. wywarło nacisk na producenta filmu, aby wycofać mój film ze wszystkich zaplanowanych pokazów festiwalowych, także z tych, na które bilety zostały już sprzedane. Bardzo żałuję, że festiwalowa publiczność nie będzie mogła zobaczyć filmu w nieocenzurowanej wersji” – napisał Bromski.

źródło:

Zobacz więcej