Ukradł opla i w nim zasnął. Obudzili go policjanci

Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia (fot. Shutterstock/JimAK_Photo)

Łódzcy policjanci zatrzymali 47-latka podejrzewanego o kradzież samochodu. Funkcjonariusze obudzili go, gdy spał w pojeździe.

Pijany kierowca zasnął za kierownicą przy dystrybutorze na stacji benzynowej

Podejrzanie zachowującego się kierowcę zauważyła obsługująca go na stacji benzynowej kobieta. Mężczyzna ułatwił zadanie policjantom, bo kiedy...

zobacz więcej

W niedzielę łódzcy policjanci otrzymali zgłoszenie o dziwnie zachowującym się mężczyźnie, który kręcił się w okolicach przystanku przy ul. Biegunowej. Według świadka mężczyzna był pijany i istniało zagrożenie, że będzie próbował odjechać zaparkowanym nieopodal oplem. Gdy funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej w Łodzi przybyli na miejsce, zastali w samochodzie śpiącego 47-latka.

Podczas kontroli wyszło na jaw, że samochód figurował w policyjnych bazach danych jako utracony. O tym, że został skradziony, świadczyły zabezpieczone przez mundurowych ślady w pojeździe.

Mężczyzna nie potrafił logicznie wyjaśnić, w jakich okolicznościach znalazł się w oplu. Był agresywny i co chwila zmieniał wersję wydarzeń. Najpierw twierdził, że nic nie pamięta, a potem wskazał kolejno swoją krewną oraz znajomą jako właścicielki samochodu.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile. Sprawę przejęli do dalszego prowadzenia policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową KMP w Łodzi. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, za co grozi do 10 lat więzienia. 47-latek nie był dotąd notowany.

źródło:
Zobacz więcej