Były ukraiński więzień w Rosji o Polsce: bez waszej pomocy, nie wróciłbym z niewoli

Młody Ukrainiec podkreśla, że czuje się zobowiązany, by świadczyć o tym, co go spotkało (fot. FB/Andrei Sabinin)

Były ukraiński więzień w Rosji Pawło Hryb powiedział w rozmowie z PAP, że zawdzięcza wolność m.in. wsparciu ze strony Polski. Hryb został uwolniony w wyniku ostatniej wymiany więźniów między Rosją i Ukrainą.

Rosja i Ukraina rozpoczęły procedurę wymiany więźniów

Rozpoczęła się procedura wymiany pomiędzy Rosją i Ukrainą osób przetrzymywanych przez oba kraje – podała w sobotę rosyjska agencja TASS powołując...

zobacz więcej

– Polacy są dzielni. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie wspierali. Bez waszej pomocy, nie wróciłbym z niewoli. Polska pomaga walczyć o ludzi, którzy zostali nielegalnie i bez przyczyn uwięzieni. Dziś są to obywatele Ukrainy, jutro, być może również obywatele Unii Europejskiej – uważa Hryb, który od momentu uwolnienia przebywa w podkijowskiej klinice Teofania.

Rosja i Ukraina przeprowadziły 7 września wymianę osób skazanych i aresztowanych w obu krajach. Objęła ona 70 osób, po 35 z każdej ze stron. Wśród zwolnionych Ukraińców jest m.in. filmowiec Ołeh Sencow, 24 ukraińskich marynarzy aresztowanych przez siły rosyjskie po zbrojnym incydencie na Morzu Czarnym z listopada 2018 roku oraz najmłodszy z więźniów politycznych, Pawło Hryb, który w marcu został skazany przez sąd w Rostowie nad Donem na sześć lat kolonii karnej.

O uwolnienie 21-letniego Hryba apelował między innymi polski MSZ, który po ogłoszeniu wyroku opublikował oświadczenie z kategorycznym żądaniem uwolnienia więźnia. Podkreślono w nim, że proces Hryba miał pokazowy charakter i stanowi kolejny przypadek zaangażowania rosyjskiego sądownictwa w szersze agresywne działania Moskwy w Europie. Zwrócono także uwagę, że Hryb cierpi na patologię żyły wrotnej, doprowadzającej krew do wątroby i dlatego wymaga stałej specjalistycznej opieki lekarskiej, która nie była mu zapewniana w rosyjskim areszcie.

– Dziękuję za to, że mój ojciec był zapraszany na wydarzenia ambasady Polski na Ukrainie. Wiem też, że dzięki polskim eurodeputowanym pojechał do Europarlamentu, by opowiadać o moim porwaniu i uwięzieniu – powiedział Pawło Hryb.

Ojciec więźnia, Ihor Hryb, w maju wziął udział w wydarzeniu „Ludzkie koszty rosyjskiej agresji na Ukrainę”, zorganizowanym przez europosłów PiS Annę Fotygę i Kosmę Złotowskiego przy wsparciu byłego ambasadora RP w Kijowie, Jana Piekły.

Polak uciekł z więzienia w Neapolu. To pierwsza ucieczka od stu lat

32-letni Polak uciekł w niedzielę z więzienia Poggioreale w Neapolu – podały włoskie media. Więzień zbiegł zjeżdżając na prześcieradle, gdy skazani...

zobacz więcej

Najmłodszy z ukraińskich więźniów politycznych wspomina także, że gdy był w zakładzie karnym, otrzymywał listy z Polski. – Najbardziej spodobała mi się pocztówka z Krakowa, na której było widać Rynek Główny. Teraz chciałbym sam odwiedzić Polskę, kraj, który tak mnie wspierał – wyjaśnia Hryb.

Młody mężczyzna podkreśla, że czuje się zobowiązany by świadczyć o tym, co go spotkało. – Chcę opowiadać o losie jeńców i innych rosyjskich zbrodniach. Mieszkańcy Europy powinni jak najszybciej przekonać się, że Rosja to niebezpieczne i agresywne państwo, które gotowe jest porwać dowolnego człowieka, nawet przebywającego na terytorium innego kraju – uważa były więzień.

– Po wieloletnim niszczeniu narodów Kaukazu, Rosja zaatakowała Gruzję, a następnie moją ojczyznę, Ukrainę. Przetrzymywanie Ukraińców w rosyjskich więzieniach to forma szantażu względem Ukrainy. Dlatego wsparcie światowej opinii publicznej jest tak ważne. Jeżeli zapomnicie o jeńcach i więźniach politycznych, agresor będzie czuł się bezkarny – dodał Hryb.


24 sierpnia 2016 roku Hryb pojechał do białoruskiego Homla, aby spotkać się z 17-letnią Rosjanką o imieniu Tatiana, z którą poznał się i komunikował przez internet.

Według niezależnych rosyjskich mediów FSB zwróciła uwagę na ich korespondencję, skłoniła dziewczynę do współpracy i zwabiła studenta na spotkanie, aby porwać go do Rosji. Oskarżono go o związki z nacjonalistyczną organizacją ukraińską UNA-UNSO i o namawianie Rosjanki do podłożenia ładunku wybuchowego w szkole w Soczi.

źródło:

Zobacz więcej