Łowcy pytonów poszukiwani. Floryda walczy z plagą

Pytony birmańskie stanowią zagrożenie dla równowagi ekologicznej na Florydzie (fot. Pixabay/IanZA)

Władze Florydy chcą zatrudnić dodatkowo 25 łowców pytonów, aby rozprawić się z plagą birmańskich pytonów w tym stanie. Na ofertę pracy ogłoszoną na stronie internetowej władz stanowych w ubiegłym tygodniu do wtorku rano odpowiedziało ponad tysiąc chętnych.

Samica pytona w... sypialni. Nietypowe odkrycie w Oświęcimiu

Niecodzienny gość odwiedził mieszkańca jednego z oświęcimskich osiedli. Gdy w sobotę mężczyzna szykował się do snu, odkrył w sypialni pytona...

zobacz więcej

Zatrudnienie dodatkowych specjalistów podwoi do 50 liczbę łowców tych gadów, które obecnie stanowią zagrożenie dla równowagi ekologicznej słynnych lasów namorzynowych Everglades, czyli mokradeł Florydy.

Dodatkowo Zarząd Gospodarki Wodnej Południowej Florydy (The South Florida Water Management District – SFWMD) nadzorujący programem likwidowania birmańskich pytonów, gatunku inwazyjnego na Florydzie, postanowił potroić budżet programu z obecnych 250 tys. do 750 tys. dolarów rocznie.

Kandydat na łowcę pytonów musi mieć ukończone 18 lat, być niekarany sądownie, posiadać ważne prawo jazdy wydane przez stan Floryda, telefon komórkowy z lokalizatorem GPS. Dodatkowym atutem będzie znajomość Everglades.

SFWMD oferuje łowcom pytonów minimalną płacę stanową, która obecnie wynosi 8,46 dolarów za godzinę, przy maksymalnym czasie pracy 10 godzin dziennie. Liczba przepracowanych godzin jest sprawdzana przy pomocy lokalizatora GPS.

Dodatkowo każdy łowca pytonów otrzyma premię w wysokości 50 dolarów za każdego schwytanego/zabitego pytona o długości czterech stóp (około 120 cm), a za każdą następną stopę pytona dłuższego niż 4 stopy polujący dostaną po 25 dolarów. Łowca, który zlikwiduje pytona pilnującego gniazda z jajami, otrzyma premię w wysokości 200 dolarów. Samice pytona co dwa lata są w stanie znieść od 30 do 100 jaj.

Do tej pory w ramach programu wprowadzonego przez SFWMD w roku 2017 zlikwidowano ponad 2,5 tys. pytonów. Większość złapanych i zlikwidowanych węży miała mniej niż 4 stopy długości, ponad 500 miało długość od 2,3 metra do 2,6 metra długości, 37 pytonów miało długość od 4,6 m do 5,6 m. Trzy schwytane na Everblades węże miały rekordową długość powyżej 5,6 m, a rekordzista złapany w kwietniu br. miał ponad 5,7 metra długości i ważył ponad 64 kg.

Zdaniem biologów i ekologów plaga birmańskich pytonów, które żywią się małymi ssakami żyjącymi na mokradłach południowej Florydy, odbierając w ten sposób główne źródło pożywienia rodzimym gatunkom drapieżników, rozpoczęła się w 1992 roku. Wówczas, po uderzeniu huraganu Andrew z farmy uciekły pytony hodowane dla sklepów z egzotycznymi zwierzętami. Obecnie szacuje się, że w południowej Florydzie żyje ich od 100 tys. do nawet 300 tys.

źródło:

Zobacz więcej