Ściągalność alimentów wzrosła prawie o 300 proc. To wynik zmian w prawie

W Polsce wzrasta ściągalność alimentów (fot. Shutterstock/piosi)

– Wzrost ściągalności alimentów o 298,5 proc. w czasie naszych rządów to efekt przyjętego założenia, że prawo jest skuteczne w działaniu. Jeśli jest wola polepszenia rzeczywistości, w której żyjemy, to jest to możliwe. Skończyliśmy z „nie da się” – powiedział minister Michał Woś.

Długi Polaków. Największy ma 63-latek z Lubelszczyzny

Zaległości Polaków przekroczyły w II kwartale tego roku 76,6 mld zł – tak wynika z najnowszego raportu InfoDług, przygotowanego przez BIG...

zobacz więcej

„W I półroczu br. gminy wydały na świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego 584 mln zł, a dłużnicy zwrócili 227 mln zł. To oznacza, że wskaźnik zwrotów wyniósł 38, 8 proc.” – podał „Dziennik Gazeta Prawna”. Rekordowa jednorazowa spłata zaległych alimentów po zmianach w prawie padła w Płocku i wyniosła 140 tys. zł.

– Cieszę się, że pracując w ministerstwie sprawiedliwości miałem okazję współpracować przy tworzeniu prawa, które tak szybko zaowocowało. Można się nabijać z hasła „A za PO...”, ale ono jest po prostu prawdziwe. Ściągalność alimentów do 2015 r. corocznie wynosiła ok. 13 proc. Rodzice zaczęli płacić na dzieci i zwracać państwu do Funduszu Alimentacyjnego po zmianach w prawie, które wprowadziliśmy z ministrem Zbigniewem Ziobrą – powiedział minister Michał Woś.

Polityk podkreślił, że w resorcie sprawiedliwości przygotowano projekt zmian w prawie karnym, który „zamienił przesłankę przestępstwa z »uporczywego« niepłacenia alimentów, na precyzyjnie wskazane niezapłacenie »trzykrotności zasadzonego świadczenia«”. Jak wyjaśnił, w praktyce sprowadza się to do trzymiesięcznego długu.

Ale nie zależało nam na tym, żeby niepłacący alimentów masowo trafili do więzienia, dlatego jeśli w ciągu 30 dni po przesłuchaniu w prokuraturze dług zostanie zapłacony – bo o to nam chodzi – postępowanie jest umarzane. Nowe, dobre prawo okazało się być bardzo skuteczne w działaniu – powiedział Woś.

źródło:
Zobacz więcej