Cenzura materiałów o hejterach z #SilniRazem. Źródłem m. in. Krzysztof Brejza z PO

„Dziennikarka AFP zamiast ścigać fake newsy – manipuluje” czytamy w artykule (fot. REUTERS/Charles Platiau)

Agencja AFP zakwalifikowała materiały TVP Info o #SilniRazem jako „fałsz”, przez co Facebook wysłał alert na naszą stronę. Źródłem interwencji była manipulacja, której dopuściła się autorka publikacji Maya Czarnecka, a jej źródłem informacji był szef sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza (PO).

KO przejmuje #SilniRazem – hejterskie hasło w mediach społecznościowych

„Urządzić z grupy agresywnych i często wulgarnych osób twarz ostatniej prostej kampanii; przecież to wygląda jak sabotaż” – dziwi się dziennikarz...

zobacz więcej

Na początku kwietnia Facebook poinformował o uruchomieniu programu weryfikacji informacji w Polsce we współpracy z Agence France Presse (AFP). Agencja ma sprawdzać informacje pojawiające się w polskiej wersji serwisu i identyfikować materiały typu fake news. Na razie francuska agencja jest pierwszym tego typu weryfikatorem zaangażowanym przez Facebooka.

Dziennikarka AFP zamiast ścigać fake newsy – manipuluje

Dzisiaj na stronie facebookowej tvp.info pojawił się alert o treści: „Materiał udostępniony przez tvp.info został oceniony jako fałsz” i odniesienie do artykułu AFP pt. „Nie, hashtag #SilniRazem nigdy nie figurował na plakacie Kidawy-Błońskiej”. Autorka publikacji Maja Czarnecka manipuluje już w samym tytule, bo nigdzie na portalu nie twierdziliśmy, że na plakacie Kidawy-Błońskiej figurował hashtag.

Kolejną manipulacją jest zarzucenie mediom publicznym, w tym TVP Info, że „w poniedziałkowych programach informacyjnych przytoczyły wiele treści, które pochodziły z fejkowego konta na Twitterze”. Jako dowód pokazano zrzut ekranu z transmisji z konferencji prasowej PiS, którą nadawały również Polsat News i TVN24.

W całym swoim tekście AFP wieloletnia dziennikarka Maja Czarnecka udaje, że nie rozumie, czego dotyczy afera związana z poparciem KO dla grupy twitterowych hejterów spod znaku #SilniRazem. Od kilku miesięcy na Twitterze najbardziej brutalne, wulgarne, hejterskie i zawierające fałszywe informacje wpisy oznaczane są właśnie tym hasłem: #SilniRazem. Komentatorzy i dziennikarze obecni na Twitterze, mając tego świadomość, nie kryli zaskoczenia decyzją Koalicji Obywatelskiej, która postanowiła zacząć otwarcie się z tą grupą utożsamiać. Gdy szef sztabu wyborczego KO Krzysztof Brejza (POKO) ogłosił tę decyzję na konferencji prasowej i razem z Adamem Szłapką (POKO) zapozował na tle autobusu z tym hasłem, Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało konferencję prasową, pokazując kontrast hasła Małgorzaty Kidawy-Błońskiej („Współpraca, a nie kłótnie”) z treścią hejterskich wpisów „Silnych Razem”. Zobrazowaniu tego kontrastu miało służyć wstawienie hashtaga #SilniRazem na bilbord Koalicji Obywatelskiej.

Afera Brejzy: nie tylko hejt w sieci. Również masowe donosy i kradzieże tożsamości

Marcin Wroński zdobył w II turze wyborów prezydenckich w Inowrocławiu 49,2 proc. głosów. – Przegrałem z Ryszardem Brejzą tylko 300 głosami. Mało co...

zobacz więcej

W odpowiedzi politycy KO zaczęli przekonywać w mediach, że nie ma problemu języka nienawiści wspieranej przez nich twitterowej grupy, tylko dopisania promowanego hashtaga do oficjalnego bilbordu Kidawy-Błońskiej.

– To nie jest mój hasztag – stwierdziła wicemarszałek, mimo że jeszcze dwa dni temu sama użyła go na Twitterze w kilku wpisach.

W tekście Czarneckiej w roli ostatecznego autorytetu występuje Krzysztof Brejza. To on mówi jej, że konta, które pod hasłem #SilniRazem piszą hejterskie wpisy nt. Prawa i Sprawiedliwości, to tak naprawdę… pisowskie konta.

Sama dziennikarka opisuje jedno z kont publikujących obelżywe treści jako „fejkowe”. Na jakiej podstawie, skoro nie ma żadnej oficjalnej organizacji „Silni Razem” i jest to byt – teoretycznie – apartyjny? Tego Czarnecka nie tłumaczy, a jedynie stwierdza odgórnie: „Wulgaryzmy pochodzą głównie z fejkowego konta na Twitterze o nazwie łudząco podobnej do hasła „Silni Razem”. Konto to zostało założone we wrześniu. We wtorek rano było już zawieszone.”

I oddaje głos Brejzie: „To kolejne fejkowe konto założone przez trolle PiS-u, by kompromitować opozycję” – twierdzi Krzysztof Brejza, szef sztabu Koalicji Obywatelskiej. Skąd Brejza wie, kto oficjalnie nadaje jako #SilniRazem, a kto – fejkowo, skoro teoretycznie nie ma z tą grupą hejterów nic wspólnego? O tym ani Brejza ani Czarnecka nie wspomina. Jakie dowody przedstawił poseł PO-KO albo dziennikarka AFP na to, że PiS „zakłada fejkowe konta, żeby kompromitować opozycję”? Żadnych.

Dowiadujemy się za to, że istnieje prawdziwe i nieprawdziwe hasło „Silni Razem”. Mówi o tym Czarneckiej polityk PO.

- Prawdziwe hasło „Silni razem” to symbol ludzi zaanganżowanych społecznie, chcących zmiany w Polsce. To hasło wraz z hasztagiem pojawiło się wcześniej – donosi Brejza. Skąd taka szczegółowa wiedza sztabu wyborczego KO nt. tej twitterowej farmy trolli? Tego dziennikarka AFP nie docieka.

Skutki manipulacji Czarneckiej

Problem z tym tekstem AFP i podobnymi, jakie mogą się pojawić w przyszłości, jest taki, że za pomocą manipulacji zaangażowana politycznie dziennikarka może cenzorować nielubiane media. Facebook ma podpisaną umowę z francuską agencją, żeby niwelować zasięg nieprawdziwych treści w serwisie, a kończy się tym, że pracująca dla niej Czarnecka używa danych sobie narzędzi, żeby kasowane były treści niekorzystne dla bliskiego jej obozu politycznego.

źródło:
Zobacz więcej