Lekarze zaszyli w brzuchu kobiety łyżkę chirurgiczną. 33-latka nie żyje

Sprawą zajmuje się prokuratura (fot. Shutterstock/sfam_photo)

Lekarze konińskiego szpitala zaszyli w ciele pacjentki łyżkę chirurgiczną. Wyciągnęli ją, ale kilka dni po zabiegu 33-letnia Emilia zmarła. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Nie żyje 10-latek sparaliżowany po zjedzeniu burgera z Lidla

Od 2011 roku Nolan Moittie nie mógł chodzić, mówić ani jeść po tym, jak został sparaliżowany i upośledzony po zjedzeniu mięsa z Lidla. Chłopiec...

zobacz więcej

Po operacji jajników 33-letnia Emilia z miejscowości Cienin Kolonia w powiecie słupeckim skarżyła się na silne bóle i czuła się coraz gorzej. Okazało się, że w jej ciele zaszyto kilkudziesięciocentymetrową łyżkę chirurgiczną.

Po badaniu rentgenowskim lekarz zdecydował o kolejnej operacji, aby wyciągnąć narzędzie. Kilka dni później kobieta zmarła, a sprawa trafiła do prokuratury.

– Jest mi bardzo przykro z tego powodu. Będzie to przez nas sprawdzane – podkreśla w rozmowie z TVP3 Poznań dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie Leszek Sobieski.

Sprawdzona zostanie pełna dokumentacja medyczna, a także najważniejsza kwestia – czy stan zdrowia pacjentki pogorszył się przez to, że lekarze zaszyli w jej ciele duże narzędzie chirurgiczne.

Prokuratura będzie wyjaśniać, jaka była bezpośrednia przyczyna zgonu. Według Kodeksu karnego, sprawcy może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

źródło:
Zobacz więcej