#BezsilniRazem – najlepszy hasztag dla Koalicji Obywatelskiej

#BezsilniRazem – ten hasztag najlepiej opisuje dziś liberalną opozycję (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Gdyby politycy Koalicji Obywatelskiej byli mądrzejsi, już dawno poprosiliby liberalnych celebrytów, żeby odpuścili sobie hejt wobec elektoratu PiS.

Nieświeżaki-Platformiaki. I ich śmiesznopaki

O sześciopaku Schetyny także ludzie zapomnieli chwilę po tym, jak go ogłoszono. Z siedmiopakiem kandydatki na premiera Polski z Platformy...

zobacz więcej

W dyskusji o anty-PiS-owskim hejcie w mediach społecznościowych często podkreśla się polityczny wymiar tego zjawiska. Politycy Koalicji Obywatelskiej sami się zresztą podkładają – najlepszym przykładem historia z hasztagiem #SilniRazem, który okazał się wręcz śmieciowy. Negatywny przekaz i hejterskie konteksty z nim związane spowodowały niemały wizerunkowy kłopot dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Jej jednoznaczne, choć nieco rozpaczliwe i chyba mało wiarygodne stwierdzenie: „to nie mój hasztag” pokazuje, że także ten element kampanii przedwyborczej Koalicji Obywatelskiej nie wypalił. Coraz bardziej negatywny przekaz opozycji, skoncentrowanej na zdecydowanie nieumiejętnej krytyce rządzącej partii ma swoje odbicie w sondażach. One najlepiej wskazują na nieskuteczność „taktyki pogardy”.

Problem nie jest ściśle polityczny. Moja teza, być może kontrowersyjna, brzmi następująco: politycy Koalicji mają przede wszystkim bardzo poważny problem z politycznymi negatywnymi emocjami własnego elektoratu. I to w znacznej mierze nie tyle przeciętnych wyborców, co frustracją, złością, arogancją i ignorancją liberalnych i lewicowo-liberalnych celebrytów i celebrytek. Zapewne sami w znacznej mierze wyhodowali tego stugłowego smoka i nieustannie multiplikującego się trolla – ale też ewidentnie stracili już nad nim kontrolę.

Hejt pobłogosławiony

W 2007 r., wbrew wcześniejszym umowom, na debatę telewizyjną Kaczyński-Tusk sztab tego drugiego wprowadził głośno i agresywnie zachowujących się...

zobacz więcej

Nie ma dnia, żeby liberalni celebryci, rekrutujący się już nie tylko spośród osób znanych z tego, że są znani, ale także naukowców, ludzi kultury, gwiazd dużego i mniejszego ekranu, nie produkowali anty-PiS-owskiego hejtu. Ba, gdyby to był tylko hejt ściśle antypartyjny. Ale liberalnym celebrytom już dawno puściły hamulce: nie widzą, że działają na szkodę opozycyjnych partii, atakując sporą część polskiego społeczeństwa.

Atakują zażarcie, robiąc z milionów mniej zamożnych osób, zamieszkujących Polskę B, ciemny, głupi motłoch, wariatów, przekupnych idiotów. I święty by się wkurzył, gdyby czytał, słyszał i widział codziennie paskudną karykaturę samego siebie, podawaną w liberalnych mediach jako obiektywną prawdę.

Liberalno-lewicowego hejtu wobec zwykłych ludzi wciąż coraz więcej – ale Koalicji Obywatelskiej wcale nie przybywa od tego elektoratu. I tego rodzaju pedagogika wstydu coraz słabiej działa na polskie społeczeństwo.

Ludzie przestali się przejmować faktem, że znany satyryk ma ich za wariatów, facet z profesorskim tytułem uważa ich za troglodytów, a celebrytka brzydzi się, że pięćsetplusy będą robić kupy na wydmach nad Bałtykiem. Ludzie mają też w nosie, że liberalna dziennikarka ma ich za mało zaradnych i roszczeniowych – bo najlepiej wiedzą, ile się muszą napracować, żeby wyciągnąć te dwa-trzy tysiące złotych miesięcznie na rękę. A że znają realia zachodnich państw dobrobytu, traktują choćby transfery finansowe, uruchomione za rządów PiS, za coś normalnego, a nie jałmużnę dla leniów i biedoty.

PiS apeluje do Kidawy-Błońskiej, aby „odcięła się” od akcji KO „Silni razem”

Politycy PiS, w tym szef kancelarii premiera Michał Dworczyk i zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel zaapelowali w poniedziałek do kandydatki...

zobacz więcej

Frustracja liberalnych elit działa trochę jak perpetuum mobile – samonapędzający mechanizm hejtu, błędne koło, w którym jak chomiki pędzą ludzie nakręcani uprzedzeniami wobec realnego i faktycznego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości.

Ale pewne jest tylko jedno: im bardziej obrażają zwykłych ludzi, z tym większym prawdopodobieństwem wpychają ich właśnie w ramiona rządzącej partii.

Matki i ojcowie, którzy żyją całkiem nieźle, ale znają też własne ograniczenia finansowe, mają często dość, że ktoś ich nazywa leniwą hołotą tylko dlatego, że chętnie wydają 500 Plus na edukację i odpoczynek własnych dzieci. To słychać w wielu polskich domach – oburzenie faktem, że liberalne elity traktują per noga każdego, kto nie tyle nawet głosuje na PiS, co dystansuje się od opozycji.

#BezsilniRazem – ten hasztag najlepiej opisuje dziś liberalną opozycję. I to nie tylko jej ściśle polityczną część. Realna polityka jest o wiele bardziej złożona. Widać coraz lepiej, jak marne jest intelektualne zaplecze Koalicji Obywatelskiej.

Grzegorz Schetyna rezygnuje. Przedstawił swoją kandydatkę na premiera

Kandydatką Koalicji Obywatelskiej na przyszłego premiera będzie Małgorzata Kidawa-Błońska – poinformował lider PO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem...

zobacz więcej

Widać, jakie są mentalne ograniczenia liberalnej elity, która uważa, że transformacja w Polsce przebiegła świetnie – bo to im się udało załapać przed laty na same konfitury.

Cała ta elita, z którą głęboko zblatowani są politycy Platformy, nie jest w stanie podpowiedzieć choćby panu Brejzie, że jazda na negatywnym anty-PiS-owskim przekazie nie działa w takich realiach społeczno-gospodarczych, jak obecnie.

Z prostej przyczyny: negatywny przekaz scala żelazny elektorat, ale uniemożliwia dotarcie do nieprzekonanych. I cóż z tego, że pani Kidawa-Błońska miała budować ciepły wizerunek Koalicji Obywatelskiej, skoro widać, że o emocjach elektoratu opozycji decydują anonimowi i utytułowani hejterzy.

Pozostało jeszcze kilka tygodni kampanii wyborczej. Na miejscu polityków rządzącej partii modliłbym się o to, żeby liberalni celebryci naprodukowali w tym czasie jak najwięcej kalumnii wobec zwykłych polskich rodzin, beneficjentów 500 Plus i innych programów społecznych rządzącej partii.

Ta liberalna, elitarna pogarda wobec zwykłych Polaków jest naprawdę najlepszym antyopozycyjnym środkiem... stworzonym przez samą opozycję.

źródło:
Zobacz więcej