Szumowski zapowiada dalszy wzrost nakładów na zdrowie

Naszym priorytetem nie jest in vitro, tylko leczenie bezpłodności – ocenił minister zdrowia (fot. Shutterstock)

Zakładamy dalszy wzrost nakładów na zdrowie, kontynuację informatyzacji, wprowadzenie nowych zawodów. Naszym priorytetem nie jest in vitro, tylko leczenie bezpłodności – mówił w poniedziałek na antenie RMF FM minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Szumowski: Inwestycja w zdrowie znakiem firmowym rządu

Inwestycja w zdrowie jest znakiem formowym tej kadencji naszego rządu, kierunek ten będzie kontynuowany także w następnej kadencji – zapowiedział w...

zobacz więcej

W debacie radiowej dotyczącej zdrowia oprócz ministra zdrowia wzięli też udział przedstawiciele komitetów wyborczych PiS, Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy i Konfederacji.

Minister pytany, jak zatrzyma polskiego lekarza w kraju, odparł: „powiedziałbym, by spojrzał, że to, co obiecujemy, co zrobimy, jest realne, czy realizujemy obietnice i czy 6 proc. PKB w 2024 roku, czyli 160 mld zł wobec 100 mld zł obecnie jest realne. (...) Przypomniałbym mu, że 6750 zł jako podstawowa pensja dla lekarzy pracujących w jednym miejscu, bez wynagrodzeń z dyżurów itd., to jest już realna kwota i że podnieśliśmy wynagrodzenia o 34 proc. i wprowadzamy rozwiązania informatyczne, które docelowo są już zaakceptowane przez lekarzy”.

– To jest perspektywa dalszego wzrostu gospodarczego i nakładów na służbę zdrowia, w związku z tym lepszy system dla szpitali, informatyzacja dla szpitali, która już idzie, której nie było do tej pory oraz poprawa warunków, wprowadzanie nowych zawodów typu asystent medyczny – dodał.

Minister podkreślił, że priorytetem rządu nie jest in vitro, tylko leczenie bezpłodności. – Jeśli popatrzymy na zabieg in vitro, to jest on tylko końcowym elementem procedury. Wspieramy działania, które są nie tylko elementem, który ma zapewnić urodzenie dziecka przez sztuczne zapłodnienie, ale również działamy na zasadzie diagnostyki, terapii niepłodności(...) Jeżeli sytuacja w Polsce jest taka, że nie mamy uregulowanych procedur in vitro i dowiadujemy się o błędach przy in vitro, gdy matka nie jest biologiczną matką, to zaczynamy igrać z podstawowym elementem ludzkiego życia. Myślę, że w tej chwili mamy inne priorytety niż in vitro – powiedział minister.

„Poprawi się sytuacja w służbie zdrowia”

Zapewniam, że za dość krótki czas poprawi się sytuacja w służbie zdrowia – powiedział w Nakle n. Notecią marszałek Senatu Stanisław Karczewski....

zobacz więcej

Natomiast Koalicja Obywatelska deklaruje, że po wygranych wyborach przede wszystkim zmniejszy biurokrację, ograniczy opresyjność systemu w stosunku do lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia, zwiększy nakłady na zdrowie do 6 proc. PKB już w 2020 roku, w tym na profilaktykę oraz zracjonalizuje sieć Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR). Jej przedstawicielka Lidia Gądek podkreśliła podczas debaty, że SOR-y są dramatycznie niedofinansowane.

– Musimy zwiększyć finansowanie, tak aby lekarz, który ma pracować na SOR-ze nie był z łapanki i za karę. Nie przy każdym szpitalu w dużym mieści musi być SOR, tak jak to było na początku przy kontraktowaniu. Trzeba będzie to zracjonalizować – zadeklarowała Gądek.

Sposobem PSL na walkę z mafią lekową ma być wsparcie krajowego przemysłu farmaceutycznego, tworzenie fabryk substancji czynnych.


– Przede wszystkim musimy wesprzeć krajową produkcję leków. (...) Stworzyć polski przemysł farmaceutyczny, którego dzisiaj nie ma, by był lepszy. Większość leków obecnie sprowadzanych jest z zagranicy, z kiepskich fabryk, czasami chińskich. Będziemy tworzyli też fabryki, które będą tworzyły substancje czynne. To też jest możliwe – powiedział Marek Kos z PSL.

Doustna antykoncepcja ma fatalny wpływ na zdrowie nastolatków

Stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych w okresie dojrzewania stwarza ryzyko zachorowania na depresję w wieku dorosłym – tak wynika z...

zobacz więcej

Poseł PSL zwrócił uwagę na to, że finansowanie służby zdrowia jest na "żenująco niskim poziomie" i należy to zmienić.

Lewica deklaruje natomiast w swoim programie wyborczym, że pacjenci za leki płacić będą 5 zł. Pytany o to w czasie debaty Wojciech Konieczny zaznaczył, że to duże koszty, ale tak naprawdę jest to decyzja administracyjna.

– To jest rola państwa, by wynegocjować z koncernami odpowiednie ceny. Natomiast pacjent ma zapłacić 5 zł. Jeżeli leki będą priorytetem, to znajdą się pieniądze – zapewnił.

Konfederacja zaś podkreśla, że należy zwiększać dostęp do opieki onkologicznej poprzez wyeliminowanie zbytecznych procedur, zwiększanie kompleksowość usług oraz zachęcenie pacjentów do badania. – Problemem w onkologii jest brak lekarzy, niechęć pacjentów do leczenia – podkreślił Radosław Czosnowski z Konfederacji.

źródło:

Zobacz więcej