Trump o atakach na Arabię Saudyjską: USA nie obiecały obrony

Prezydent USA Donald Trump uważa, że to Iran zaatakował Arabię Saudyjską (fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO)

Prezydent Donald Trump oświadczył, że USA mają wiele możliwości, jeśli chodzi o reakcję na sobotnie ataki na saudyjskie rafinerie, o które podejrzewa Iran. Odmówił podania konkretnych informacji i zastrzegł, że nie obiecał Arabii Saudyjskiej ochrony.

USA: Saudyjskie rafinerie zaatakowano z Iranu, a nie z Jemenu

Zakres i precyzja sobotniego ataku na saudyjskie obiekty naftowe wskazują, że został on przeprowadzony z Iranu, a nie Jemenu – powiedział w...

zobacz więcej

Szef Pentagonu Mark Esper, który w poniedziałek rozmawiał telefonicznie z saudyjskim następcą tronu Muhammadem ibn Salmanem, zapewnił jednak księcia o pełnym wsparciu Waszyngtonu dla Rijadu po sobotnich atakach.

Esper napisał na Twitterze, że poinformował księcia Muhammada, iż armia amerykańska pracuje wraz z sojusznikami nad przygotowaniem stosownej odpowiedzi na ten „bezprecedensowy atak”.

Minister obrony USA wyjaśnił też, że uczestniczył wcześniej w specjalnym spotkaniu w Białym Domu z udziałem prezydenta i wysokiej rangi członków administracji, poświęconym sobotnim atakom.

Teheran zaprzecza

Trump napisał wcześniej na Twitterze, że nie wierzy w zaprzeczenia Iranu dotyczące sobotnich ataków na saudyjskie rafinerie. USA i Arabia Saudyjska oskarżyły Iran o to, że stał za tymi atakami, czemu władze w Teheranie zaprzeczają.

Celem sobotnich ataków były instalacje naftowe koncernu Aramco w Bukajk i Churajs na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Do ataków przyznał się wspierany przez Iran rebeliancki ruch Huti, walczący w Jemenie z siłami rządowymi; te z kolei wspiera koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Huti twierdzą, że do ataków użyli dronów.

Wysoki rangą urzędnik amerykański w rozmowie z agencją Reutera mówił jednak, że zakres i precyzja ataków wskazują, że zostały one przeprowadzone z Iranu, a nie z Jemenu.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył, że jest „poważnie zaniepokojony” groźbą eskalacji napięć w regionie po ataku na saudyjskie rafinerie i oskarżył Iran o próby „destabilizowania całego Bliskiego Wschodu”.

Po sobotnich atakach na rafinerie w Arabii Saudyjskiej i reakcji prezydenta Trumpa, który zagroził odwetem sprawcom, doszło do największego skoku notowań ropy od 1991 roku. Ceny wzrosły w poniedziałek na początku sesji handlowej do 60 dolarów za ropę amerykańską i 66 za Brent, odpowiednio o ponad 15 proc. i blisko 20 proc.


źródło:

Zobacz więcej