100 ton tłuszczu i jedzenia w miejskiej kanalizacji. Może dojść do zatoru

O pomoc w swojej akcji miejskie wodociągi zwrócili się także do sanepidu (fot. Shutterstock/praditkhorn somboonsa)

Około 100 ton zanieczyszczeń tłuszczów i resztek jedzenia usunięto z kanalizacji w centrum Torunia. Miejskie wodociągi apelują, by restauratorzy i mieszkańcy nie wylewali do rur tego rodzaju zanieczyszczeń. Sytuacja ta może spowodować całkowite zablokowanie przepływu ścieków.

Prezes Wód Polskich: Zrzut ścieków do Wisły największą taką katastrofą na świecie

Ścieki w ilości ponad 2 mln metrów sześciennych, które trafiły do Wisły, to była największa katastrofa ekologiczna oczyszczalni ścieków na świecie...

zobacz więcej

„Ostatnio wyciągnęliśmy z kolektora biegnącego do placu Rapackiego chyba około sto ton tego rodzaju zanieczyszczeń. Urządzenia musiały pracować przez kilka dni” – powiedział dziennikowi „Nowości” prezes Toruńskich Wodociągów Władysław Majewski.

Zwrócił uwagę, że przekroje kanalizacji nie są najwyższe i znajduje się ona na dużej głębokości. Gdyby musiało dojść do kopania, koszty byłyby ogromne. Przez wiele dni duże fragmenty centrum Torunia nie miałyby wody, ruch na starówce byłby utrudniony.

Zdaniem prezesa Toruńskich Wodociągów mogłoby w konsekwencji dojść do sytuacji, kiedy restauratorzy byliby zmuszeni zamknąć swoje lokale.

W związku z tym Toruńskie Wodociągi apelują, aby użytkownicy staromiejskiej kanalizacji przestali wylewać do niej tłuszcz z resztkami jedzenia.

„Każdy szef kuchni i właściciel restauracji powinien wiedzieć, co należy zrobić z takimi odpadami, bo regulują to przepisy” – powiedział.

O pomoc w akcji informacyjnej miejskie wodociągi zwróciły się także do sanepidu.

źródło:
Zobacz więcej