„Von der Leyen zajmie się praworządnością”. Timmermans ostrzega Polskę i Węgry

Wiceprzewodniczący KE wskazał, że ci, którzy oczekiwali zmian, mogą się „zdziwić lub rozczarować” (fot. arch. PAP/Adam Warżawa)

Ci, którzy myśleli, że nowa Komisja Europejska Ursuli von der Leyen będzie miała inne podejście w kwestii praworządności, zdziwią się lub rozczarują – oświadczył Frans Timmermans na posiedzeniu Rady ds. Ogólnych w Brukseli. Wiceprzewodniczący KE wskazał, że planowany stały mechanizm kontroli praworządności dotyczyć będzie wszystkich krajów, ale przede wszystkim tych, w których zachodzi „największe ryzyko” łamania prawa.

PiS o Timmermansie: Wytoczył wojnę polskiemu rządowi

Zjednoczona Prawica jest zadowolona, że w nowym rozdaniu w Brukseli wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans nie będzie już nadzorował...

zobacz więcej

Podczas spotkania przedstawiciele krajów unijnych dyskutowali m.in. o planie stworzenia stałego mechanizmu dotyczącego kontroli praworządności. W dyskusji udział wziął też Timmermans, który przedstawił punkt widzenia KE.

– Proponujemy, żeby instytucje i państwa członkowskich wypracowały większą świadomość wydarzeń w poszczególnych krajach UE, aby móc identyfikować zagrożenia dla praworządności, pracować nad rozwiązaniami i wspólnie pracować dla większej wiedzy i zrozumienia – powiedział.

– Ci, którzy siedzą przy stole i myśleli, że nowa Komisja von der Leyen będzie miała inne podejście do tej sprawy, zdziwią się lub rozczarują. Przewodnicząca elekt powiedziała w Parlamencie Europejskim, że będzie nadal pracować w tym kierunku – zaznaczył Timmermans, wypowiadając się po przedstawicielach poszczególnych krajów UE.

Jak dodał, podtrzymanie praworządności w UE jest wspólnym zadaniem wszystkich unijnych instytucji.

Timmermans wskazał, że nowy mechanizm dotyczyłby wszystkich krajów, ale przede wszystkim tych, w których jest „największe ryzyko” dotyczące praworządności. Jak mówił, przegląd praworządności odbywałby się cyklicznie, co rok.

Podkreślał, że praworządność jest „sprawą Unii Europejskiej, a nie tylko państw członkowskich”. – Nie można używać argumentu, że praworządność jest kwestią narodową – zaznaczył.

Nowy skład Komisji Europejskiej. Dobre i złe wiadomości dla Polski

Dobre i złe wiadomości dla Polski po ogłoszeniu składu nowej Komisji Europejskiej. Janusz Wojciechowski, zgodnie z przewidywaniami, będzie...

zobacz więcej

W debacie większość krajów UE opowiedziała się za powstaniem mechanizmu kontroli praworządności, część wskazywała jednak, że należy ustalić kryteria oceny.

Głos zabrał też polski minister ds. europejskich Konrad Szymański. Przekonywał, że rząd Polski popiera samą ideę powstania mechanizmu w krajach UE, ale pod warunkiem, że przegląd praworządności będzie dotyczył wszystkich państw, a kryteria będą m.in. obiektywne, bezstronne, precyzyjne i będą respektowały rozdział kompetencji zawarty w traktatach.

– To może zmniejszyć ryzyko stosowania podwójnych standardów, które mogą podważać naszą wiarygodność – podkreślił Szymański.

Minister sprawiedliwości Węgier Judit Varga zaznaczyła, że choć jej kraj popiera pomysł powołania mechanizmu, to debata na jego temat została zorganizowana w niewłaściwym czasie; kadencja obecnej Komisji Europejskiej kończy się i tymi kwestiami powinna się zająć już nowa unijna egzekutywa – oceniła.

źródło:

Zobacz więcej