PLL LOT chce odszkodowań za uziemienie Boeingów MAX. Od tego zależy zysk przewoźnika

W miejsce uziemionych MAX-ów PLL LOT wypożycza inne samoloty (fot. arch. PAP/EPA/GARY HE)

Wynik finansowy LOT w 2019 r. zależy od wyników rozmów z Boeingiem w sprawie odszkodowania za uziemienie samolotów 737 MAX – poinformował prezes PLL LOT Rafał Milczarski. Wszystkie samoloty tego typu na świecie zostały wyłączone z eksploatacji po dwóch katastrofach. Polskie Linie Lotnicze zdecydowały się wziąć w leasing dodatkowe samoloty w celu obsługi rejsów, na których miały latać Boeingi MAX.

Kłopoty British Airways. Linie odwołały loty na cały dzień, w tym połączenia z Polską

Linie British Airways poinformowały, że skasowały wszystkie swoje rejsy planowane na 27 września, czyli kolejny, trzeci dzień strajku pilotów...

zobacz więcej

– Uziemienie MAX-ów spowodowało bardzo duże problemy eksploatacyjne i poniosło za sobą duże koszty – przyznał Milczarski. Przewoźnik podpisywał wiele umów na leasing samolotów do obsługi połączeń, które pierwotnie miały wykonywać B737. –

– To był nasz wybór, sprzedając bilety zawarliśmy umowę z pasażerami i chcieliśmy się z nich wywiązać. Za te działania zapłacimy, w sensie gotówkowym, sporo pieniędzy, które będziemy chcieli odzyskać od podmiotów odpowiedzialnych za spowodowanie problemów – powiedział Milczarski.

Prezes LOT dodał, że uziemienie MAX-ów pociągnęło za sobą zarówno poważne problemy eksploatacyjne, jak i wysokie koszty.

Rozmowy w sprawie odszkodowań prawdopodobnie zakończą się dopiero, gdy MAX-y powrócą do eksploatacji – wtedy będzie znana wysokość strat. Jeżeli nie nastąpi to do końca roku, odbije się to na zysku przewoźnika.

– Jeśli rozmowy nie zakończą się przed końcem okresu rozliczeniowego, będziemy raportować niższy wynik niż planowaliśmy – przyznał prezes PLL LOT. Zapewnił jednak, że mimo to sytuacja spółki jest bardzo dobra.

- Robimy rzecz niebywałą. Zwiększyliśmy skalę działalności przychodowo o 30 proc. W awiacji firmy zwykle tracą, a nie zyskują, przy tak intensywnym rozwoju. Osiągamy efekty, które do tej pory, z wyjątkiem przewoźników niskokosztowych, były niespotykane. To jest elementem dobrej oceny naszych partnerów biznesowych, w tym leasingodawców, którzy oferują nam lepsze warunki umów. To długoterminowo przekłada się na dalszą poprawę wyników LOT-u – podkreślił Rafał Milczarski.

źródło:
Zobacz więcej