Paliwa zdrożeją po ataku na saudyjskie rafinerie? Jest opinia ekspertów

Podaż surowca w związku z atakiem spadła o ok 5 proc. (fot. Shutterstock/Jan Orlowski)

Atak na saudyjskie rafinerie szybko przełoży się na ceny paliw w polskim hurcie, a potem i na stacjach - oceniają analitycy. W ich ocenie wyłączenie ok. 5 proc. globalnej podaży stanowi bardzo silny impuls wzrostowy na zrównoważonym ostatnio rynku ropy.

Analitycy: Benzyna bezołowiowa 95 będzie tańsza od diesla

Benzyna będzie tańsza od diesla – poinformowali analitycy branżowego portalu e-petrol.pl. Eksperci wskazali, że w ciągu dwóch najbliższych tygodni...

zobacz więcej

W wyniku ataku dronów przeprowadzonego w sobotę na saudyjskie rafinerie Bukajk i Churajs uszkodzona została część instalacji, a dzienny spadek produkcji przekracza 5 mln baryłek.

Do ataku przyznali się rebelianci Huti z Jemenu. Jednak zdaniem USA zakres i precyzja ataku wskazują, że został on przeprowadzony z Iranu, a nie Jemenu. Nie ma wątpliwości, iż odpowiedzialny jest za to Iran.

Już w sobotę o atak na saudyjskie rafinerie oskarżył Iran szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo. Prezydent Trump zagroził uderzeniem odwetowym, jednak nie sprecyzował, kogo USA uważają za sprawcę ataku.

W poniedziałek na otwarcie rynków baryłka ropy Brent zdrożała o 18 proc., a WTI - o 12 proc. Potem wzrosty nieco spadły.

Jak wskazał Grzegorz Maziak z portalu e-petrol.pl, jednym atakiem wyłączono ok. 5 proc. globalnej podaży ropy, co odpowiada także ok. 5 proc. popytu, ponieważ rynek był ostatnio zbilansowany.

– Zniknięcie 5 proc. to jest dużo. Nie widać za bardzo, kto mógłby wypełnić tą lukę, nikt nie jest w stanie dostarczyć szybko na rynek odpowiednio dużych wolumenów. To właśnie Arabia Saudyjska była krajem, który reagował w takiej sytuacji. Wydaje się, że deficyt będzie chwilowo funkcjonował – powiedział.

Również w ocenie Urszuli Cieślak z Biura Maklerskiego Reflex to silny impuls wzrostowy. Wskazała ona, że zaczynają się pojawiać sygnały, iż naprawa zniszczeń potrwa dłużej. – Wtedy, po wykorzystaniu rezerw strategicznych tendencje wzrostów pozostaną – stwierdziła.

Siedem osób zatrzymanych ws. milionowych wyłudzeń VAT przy obrocie paliwem

CBA wraz z CBŚP zatrzymało siedem osób zamieszanych w proceder wyłudzenia podatku VAT przy obrocie paliwami. Szacuje się, że Skarb Państw mógł...

zobacz więcej

Analitycy są zgodni, że Arabia Saudyjska sięgnie do zapasów i bieżące dostawy będą realizowane bez zakłóceń, ale zaznaczają, że decydujące będą informacje o tym, jak długo będzie trwało usuwanie szkód.

– Większość ekspertów na razie szacuje, że usunięcie uszkodzeń to kwestia raczej tygodni niż dni. To dosyć skomplikowana infrastruktura i nawet gdy saudyjskie wydobycie będzie powracać, to na rynku będzie brakować surowca – wskazał Maziak.

Urszula Cieślak zauważyła z kolei, że wyższe ceny ropy będą stanowiły impuls dla innych producentów, by zwiększyć wydobycie. Np. produkcja w USA może wzrosnąć bardziej niż dotychczas - oceniła. Grzegorz Maziak jest zdania, że Amerykanie nie będą w stanie rzucić na rynek odpowiedniej ilości ropy.

– Amerykański potencjał wzrostu to 1,5 mln baryłek w ciągu kilkunastu miesięcy, ale nie 2,5-3 mln, które trzeba szybko rzucić na rynek, żeby zapełnić lukę po Saudyjczykach – podkreślił.

Szefernaker: 8 mld zł rocznie traciliśmy na lewym obrocie paliwa

8 mld zł rocznie traciliśmy na lewym obrocie paliwa, a przez osiem lat rządów PO–PSL to jest ok. 64 mld zł – mówił w piątek w Manowie (woj....

zobacz więcej

Analitycy są zdania, że wydarzenia w Arabii Saudyjskiej i na rynkach szybko przełożą się na sytuację na krajowym rynku.

– Normalną reakcją w hurcie będzie wzrost, i to bardzo szybki, bo ceny hurtowe są kalkulowane w oparciu o notowania i kursy walutowe. Skoro notowania rosną, a rynek terminowy rośnie o kilkadziesiąt dolarów, to przełoży się to na ceny w Polsce – ocenił analityk e-petrol.pl.

Jego zdaniem 10 proc. wzrostu cen na giełdach na krajowym rynku może się w końcu przełożyć na ok. 10 groszy podwyżki na stacjach benzynowych.

Według analityczki BM Reflex podwyżki w krajowym hurcie będą widoczne już od wtorku. – I pewnie pod koniec tygodnia zaczną się podwyżki na stacjach benzynowych. W perspektywie kilkunastu dni mogą to być wzrosty rzędu 10 groszy – oceniła Urszula Cieślak.

Zastrzegła jednocześnie, że jest szereg innych czynników, które mogą wpłynąć na skalę wzrostów cen. Jej zdaniem poziom marży nie jest teraz najwyższy, ale może pojawić się chęć uniknięcia lub minimalizowania podwyżek. Jednak, jak dodała, im dłużej utrzymają się wyższe ceny w hurcie, tym mniejsze pole manewru dla uniknięcia podwyżek - dodała.

źródło:

Zobacz więcej