Znamy skład polskich lekkoatletów na mistrzostwa świata. Cel: pięć medali

Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki między sobą rozstrzygną walkę o złoto w rzucie młotem (fot. arch. PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA)

44 Polaków wystąpi w rozpoczynających się na pod koniec września mistrzostw świata w Dausze. Medale? Na poprzednim mundialu zdobyliśmy ich aż osiem. Teraz o powtórzenie tego rezultatu będzie niezwykle ciężko.

Rusza Liga Mistrzów. Gigantyczne pieniądze i zaledwie dziewięciu Polaków na 800 zgłoszonych zawodników

Trzydzieści dwa zespoły podzielone na osiem grup, do zgarnięcia wielkie pieniądze, a przede wszystkim miano najlepszej klubowej drużyny Starego...

zobacz więcej

Z medalowych pewniaków odpadła nam przede wszystkim Anita Włodarczyk. Najlepsza młociarka wszech czasów ten sezon postanowiła poświęcić na leczenie kontuzji. Na starcie widzieliśmy ją tylko trzykrotnie. Po raz ostatni w połowie czerwca w Memoriale Janusza Kusocińskiego w Chorzowie.

W lipcu zawodniczka zdecydowała się wreszcie wyleczyć bolące kolano. To oznaczało kilkutygodniową przerwę w treningach i praktycznie brak możliwości przygotowania się do mistrzostw. Mając na uwadze przyszłoroczne igrzyska w Tokio, ten sezon postanowiła spisać na straty.

W Katarze polski młot reprezentować będą Joanna Fiodorow i Malwina Kopron. Obie stać na to, by włączyć się do walki o medale, choć na światowych listach zajmują miejsca pod koniec pierwszej i na początku drugiej dziesiątki. Pod nieobecność Włodarczyk różnice w czołówce są jednak minimalne.

Inny wynik niż dwa medale będzie sporym rozczarowaniem w rywalizacji panów. Nikt na świecie nie ciska dalej młotem niż Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek. Obaj też złamali barierę 80 metrów. Do naszego duetu młociarzy należy 12 najlepszych tegorocznych wyników.

Sporo emocji powinna nam przynieść rywalizacja w pchnięciu kulą. Michał Haratyk ustanowił niedawno nowy rekord Polski (22,32 m), po piętach depcze mu wracający do dobrej dyspozycji Konrad Bukowiecki. Ale rywale też pchają bardzo daleko.

NIK: Walka z dopingiem skuteczniejsza, ale kontroli powinno być więcej

Walka z dopingiem w zawodowym sporcie w Polsce jest skuteczniejsza, ale kontroli powinno być jeszcze więcej - wynika z raportu opublikowanego przez...

zobacz więcej

Najlepszy wynik w sezonie ustanowił już pod koniec kwietnia, osiągając niesamowity wynik, Ryan Crouser (22,74 m.). Wysoką formę utrzymują także Darlan Romani, Tomas Walsh i Darrel Hill.

Zaskoczeniem będzie, jeśli z Kataru bez medalu wróci Piotr Lisek, który w tym sezonie złamał magiczną barierę 6 m w skoku o tyczce. O miejsce na podium powinien też powalczyć Paweł Wojciechowski, który z wynikiem 5,87 m zajmuje szóstą lokatę na światowych listach.

To tyle, jeśli chodzi o dyscypliny rzutowe. Na chwilę radości liczymy także przy okazji startów biegaczy i biegaczek. A tu na pierwszy plan wysuwa się nam żeńska sztafeta 4x400 m. „Aniołki Matusińskiego” biegają w tym sezonie niesamowicie szybko i powinny być w stanie zagrozić będącym bezkonkurencyjnym od lat Amerykankom. Za wielki sukces uznamy też indywidualny awans do finału. Największe szanse ma najszybsza z „aniołków”, Justyna Święty-Ersetic.

W biegu na 800 metrów liczymy na Adama Kszczota, choć aby przywiózł do Polski medal, musiałby pobiec w granicach ustawionego osiem lat temu rekordu życiowego. W tym sezonie biega niewiele poniżej 1.45 sek. Aby załapać się na podium, trzeba podkręcić tempo przynajmniej o dwie sekundy.

Na dwa dystanse – 800 i 1500 m – zgłoszony został Marcin Lewandowski. Bardziej prawdopodobny jest jego bieg na półtora kilometra, zwłaszcza że w tym sezonie potrafił już biegać niezwykle szybko. Na mitingu Diamentowej Ligi w Paryżu poprawił o blisko trzy sekundy własny rekord Polski.

Pokaz mocy Polaków. Pewna wygrana z gospodarzami

To miał być najtrudniejszy mecz Polaków w fazie grupowej, a tymczasem podopieczni Vitala Heynena nawet się nie spocili. Mistrzowie świata wygrali z...

zobacz więcej

Mistrzostwa świata w lekkiej atletyce rozpoczną się 27 września. Nigdy do tej pory tak ważna impreza nie odbywała się tak późno. To spore wyzwanie dla zawodników, bo trzeba odpowiednio późno przygotować szczyt formy. Do tego zawodnicy o medale będą rywalizować w Katarze.

Choć w Dausze odbywały się już zawody Diamentowej Ligi, to jeszcze nigdy nie walczono tam o tak wielką stawkę.

– W Katarze najważniejsze jest to, żeby uniknąć… kataru. W hotelach mocno działa klimatyzacja, a na zewnątrz jest niemiłosierny upał. Czy tak późny termin wpłynie na niespodziewane wyniki? Sam jestem ciekaw. Każdy musiał trochę zmodyfikować przygotowania, bo do tej pory mistrzostwa organizowano w połowie sierpnia – mówił w rozmowie z portalem tvp.info Piotr Małachowski.

Skład reprezentacji Polski na mistrzostwa świata

Kobiety
100 m
Ewa Swoboda

400 m
Iga Baumgart-Witan
Anna Kiełbasińska
Justyna Święty-Ersetic

800 m
Anna Sabat

100 m ppł
Karolina Kołeczek

400 m ppł
Joanna Linkiewicz

3000 m z przeszkodami
Alicja Konieczek

chód na 20 km
Katarzyna Zdziebło

wzwyż
Kamila Lićwinko

kula
Paulina Guba
Klaudia Kardasz

dysk
Daria Zabawska

młot
Malwina Kopron
Joanna Fiodorow

oszczep
Maria Andrejczyk

4x400 m oraz sztafeta mieszana 4x400 m
Iga Baumgart-Witan
Anna Kiełbasińska
Justyna Święty-Ersetic
Aleksandra Gaworska
Małgorzata Hołub-Kowalik
Patrycja Wyciszkiewicz

Mężczyźni

800 m
Adam Kszczot
Marcin Lewandowski

1500 m
Marcin Lewandowski

110 m ppł
Damian Czykier

400 m ppł
Patryk Dobek

3000 m z przeszkodami
Krystian Zalewski

chód 20 km
Dawid Tomala

chód 50 km
Rafał Augustyn
Artur Brzozowski
Rafał Sikora

tyczka
Piotr Lisek
Robert Sobera
Paweł Wojciechowski

kula
Konrad Bukowiecki
Michał Haratyk
Jakub Szyszkowski

dysk
Piotr Małachowski
Bartłomiej Stój
Robert Urbanek

młot
Paweł Fajdek
Wojciech Nowicki

oszczep
Marcin Krukowski

dziesięciobój
Paweł Wiesiołek

4x400 m oraz sztafeta mieszana 4x400 m
Łukasz Krawczuk
Rafał Omelko
Wiktor Suwara

źródło:
Zobacz więcej