NIK: Walka z dopingiem skuteczniejsza, ale kontroli powinno być więcej

Bramkarz ŁKS Łódź Michał Kołba przed kilkoma dniami został przyłapany na stosowaniu dopingu (fot. arch.PAP/Roman Zawistowski)

Walka z dopingiem w zawodowym sporcie w Polsce jest skuteczniejsza, ale kontroli powinno być jeszcze więcej - wynika z raportu opublikowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli. Co roku przepisy antydopingowe narusza 1-2 proc. badanych.

Zmarł piłkarski trener rekordzista. Prowadził 18 reprezentacji

W wieku 93 lat zmarł niemiecki trener rekordzista Rudi Gutendorf – poinformowały miejscowe media. Prowadził aż 55 drużyn, w tym 18 reprezentacji...

zobacz więcej

Jak zaznaczono, poprawa nastąpiła od 2016 r., kiedy powołano Polską Agencję Antydopingową (POLADA) i zwiększono dotacje na działalność jej oraz Zakładu Badań Antydopingowych, który od początku bieżącego roku działa jako Polskie Laboratorium Antydopingowe.

„Zmiana przepisów pozwoliła na skuteczniejszą walkę z dopingiem w polskim sporcie. (...) Przy Agencji utworzono Panel Dyscyplinarny - niezależny, powoływany przez Ministra Sportu i Turystyki, pięcioosobowy wyspecjalizowany organ do przeprowadzenia postępowań w sprawach o doping. Tym samym odebrano poszczególnym związkom sportowym uprawnienia do prowadzenia takich postępowań” - zaznaczono w raporcie NIK.

Jak wskazano, po wprowadzeniu nowych przepisów zapewniono także warunki do skutecznego realizowania zadań prewencyjnych i egzekucyjnych przez powołane do tego jednostki m.in. zobowiązano Policję, Służbę Celno-Skarbową, Straż Graniczną, Żandarmerię Wojskową oraz prokuratorów do współpracy z Agencją. „Wcześniej była ona ograniczona i miała charakter incydentalny oraz niesformalizowany” - przyznano.

Wśród czynników, które wpłynęły na zwiększenie efektywności walki z dopingiem, wymieniono również m.in. rozszerzenie katalogu naruszeń antydopingowych, zaostrzenie kar, a także zapisanie w ustawie obowiązku poddawania się kontroli antydopingowej przez sportowców. Ponadto POLADA dostosowała regulamin do zapisów Światowego Kodeksu Antydopingowego, opracowanego przez światową agencję WADA.

W analizie pochwalono też ministerstwo sportu oraz POLADA za współpracę z międzynarodowymi organami zwalczania dopingu, w tym WADA (w listopadzie minister Sportu Witold Bańka formalnie ma zostać jej szefem).

Pokaz mocy Polaków. Pewna wygrana z gospodarzami

To miał być najtrudniejszy mecz Polaków w fazie grupowej, a tymczasem podopieczni Vitala Heynena nawet się nie spocili. Mistrzowie świata wygrali z...

zobacz więcej

Jak oceniono, od 2016 r. do czasu zakończenia kontroli (30 września 2018 r.) nie było zastrzeżeń dotyczących postępowań dyscyplinarnych wobec polskich sportowców. Taka procedura została wszczęta 111 razy. „Poprawy wymaga jedynie kwestia upubliczniania przez Agencję informacji o naruszeniach przepisów antydopingowych” - zaznaczono.

NIK pozytywnie ocenia zwiększenie dotacji na działalność Polskiej Agencji Antydopingowej oraz Zakładu Badań Antydopingowych (od początku 2019 r. działające jako niezależne Polskie Laboratorium Antydopingowe) do kwoty ok. 7 mln zł w 2017 r. (wzrost o 23 proc. w stosunku do 2015 r.). Przełożyło się to na zwiększenie liczby próbek pobranych od sportowców do poziomu blisko 4 tys. (wzrost o blisko 28 proc. w 2017 r. w stosunku do 2015 r.) oraz liczby analiz do ponad 5 tys. (wzrost o blisko 27 proc. w 2017 r. w stosunku do 2015 r.).

Mimo wzrostu liczby kontroli, autorzy raportu uważają, że powinno ich być jeszcze więcej, szczególnie w odniesieniu do członków kadry narodowej.

„W 2017 r. badania objęły nie więcej niż 0,3 proc. wszystkich zarejestrowanych zawodników. Przy założeniu, że badaniami objęłoby jedynie reprezentantów Polski, to na obecnym poziomie badań można byłoby skontrolować rocznie nie więcej niż 40 proc. kadrowiczów wszystkich grup wiekowych (z ogólnej liczby 10,6 tys. reprezentantów Polski w 2017 r.)” - zauważono w raporcie.

NIK poinformował również, że od 2015 r. do 30 września 2018 r. pozytywny wynik badania próbek stwierdzono u 151 sportowców: 38 w 2015 r. (co stanowiło 1,2 procent wszystkich kontroli), 57 w 2016 r. (1,7 proc.), 35 w 2017 r. (0,9 proc.) i 21 do końca września 2018 r. (0,8 proc.).

Przypadki złamania przepisów antydopingowych wykryto w 34 dyscyplinach. Najwięcej dotyczyło kulturystyki - 25, podnoszenia ciężarów - 19, fitness, rugby, zapasów - po dziewięć oraz boksu, hokeja na lodzie, kickboxingu i kolarstwa - po sześć.

źródło:

Zobacz więcej