Wielka Brytania: Skok na pałac w Blenheim. Złodzieje ukradli szczerozłoty sedes

Zamontowany i podłączony do pałacowej kanalizacji klozet z 18-karatowego złota, wartości 5-6 mln dolarów został skradziony w sobotę rano (fot. Leon Neal/Getty Images)

Po kradzieży z Blenheim szczerozłotego sedesu, dzieła Maurizio Cattelana, szef ochrony słynnego angielskiego pałacu oświadczył w niedzielę, że „trzeba zakwestionować” środki bezpieczeństwa w siedzibie książąt Marlborough.

Gorączka złota. Kruszec najdroższy w historii

Za kruszec w Polsce jeszcze nigdy nie było trzeba zapłacić tyle, co obecnie. Na tym hossa na rynku metali szlachetnych prawdopodobnie się nie...

zobacz więcej

Jak powiedział Dominic Hare, bandyci dokonali śmiałego rabunku wcześnie z rana w sobotę. Zniknął zamontowany i podłączony do pałacowej kanalizacji klozet z 18-karatowego złota, wartości 5-6 mln dolarów. – Niewykluczone, że złodzieje go przetopią – dodał Hare.

Zaznaczył, że „jak daleko sięga pamięć, to pierwsza kradzież tego typu”. Blenheim to wyjątkowo okazała arystokratyczna siedziba, w której na świat przyszedł późniejszy brytyjski premier Winston Churchill. Klozet zamontowano tam w ramach wystawy dzieł włoskiego konceptualisty.

Według szefa ochrony, choć pałac ma „wyrafinowany system bezpieczeństwa”, to jednak „stało się to, co się stało" i trzeba oczywiście „coś z tym zrobić”.

Praca lubującego się w kpinach i prowokacjach Cattelana przyjechała zaledwie w czwartek w ramach wystawy zorganizowanej przez Blenheim Art Foundation, która chciała pokazać wspaniałe wnętrza z XVIII wieku w dialogu ze sztuką współczesną.

Dzieło nosi tytuł „Ameryka” i jak powiedział szef ochrony w Blenheim, jest „komentarzem do amerykańskiego marzenia (american dream)” o dopracowaniu się w życiu dobrobytu.

Włoski twórca, nazwany kiedyś w dokumentalnym materiale BBC wielkim „psotnikiem” sztuki światowej, zapewnił, że kradzież nie była wpisana w wystawienie klozetu. W e-mailu do „New York Timesa” napisał: „Żałuję, że to nie dowcip”.

Znany z obrazoburstwa i prowokacji, uznawanych przez część odbiorców za bluźnierstwa, Cattelan dodał: „Kiedy obudzili mnie rano, myślałem że to dowcip, i kto może być tak głupi, żeby kraść klozet? Zapomniałem na sekundę, że jest ze złota”. Według niego „»Ameryka« to 1 procent dla 99 procent”. Wyraził też nadzieję, że jest nim nadal, ale dodał, że chce myśleć pozytywnie i że rabunek był swoistym rodzajem akcji w stylu Robin Hooda.

W sobotę policja w Dolinie Tamizy zatrzymała w związku z kradzieżą 66-letniego mężczyznę, który nadal przebywa w areszcie. Jak dodali stróże porządku, rabunek spowodował „znaczące szkody i zalanie”, bo klozet był podłączony.

Pałac, mający status obiektu narodowego dziedzictwa kultury, został w sobotę zamknięty dla zwiedzających, ale otwarto go ponownie w niedzielę.

źródło:

Zobacz więcej