RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kolejne rozwiązania dla wsi: Minister rolnictwa ogłasza powstanie Krajowej Grupy Spożywczej

– Majątku rozkradzionego przez złodziejską prywatyzację czasów Balcerowicza jest już niewiele. Dlatego po analizach podjąłem decyzję, że Krajową Grupą Spożywczą będzie spółka Polski Cukier, znakomita perła wśród polskich przedsiębiorstw rolnych – oświadczył podczas dożynek prezydenckich w Spale minister rolnictwa. Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, że w wyniku złodziejskiej prywatyzacji stworzono mechanizm, w ramach którego wiele firm nie jest zainteresowanych skupem polskich produktów za godziwą cenę.

Ardanowski: Kupno polskiej żywności to element patriotyzmu gospodarczego

Kupowanie polskiej żywności, która jest nie tylko tania, ale i dobra, to element patriotyzmu gospodarczego – mówił w środę minister rolnictwa...

zobacz więcej

– Ta perła wśród polskich przedsiębiorstw rolnych, utworzona przez moich starszych kolegów z Gabrielem Janowskim na czele, radzi sobie dobrze. Jest znakomitym przykładem, że państwowe w porozumieniu z rolnikami nie musi być synonimem dziadostwa, złego zarządzania, złodziejstwa i bezradności – mówił Ardanowski.

Jak dodał, spółka, co zostało uzgodnione z jej władzami, rolnikami, akcjonariuszami i pracownikami – zostanie dokapitalizowana przez Skarb Państwa. Pod zarząd spółki zostaną przekazane zakłady, które, jak powiedział, „będą niezbędne do odpowiedniej realizacji stabilizowania rynków”.

– Ta spółka będzie naszym holdingiem narodowym. Jestem przekonany, że tak jak Krajowa Spółka jest tą perłą, to wzmocniona o te podmioty, które będą jej przekazane, o inne podmioty, które może będą skupione z rynku, będzie diademem pereł, które pozwolą państwu również skutecznie ustabilizować rynki rolne – zapowiedział.

Szef resortu rolnictwa oświadczył, że z realizacji zadań, takich jak tworzenie narodowego holdingu rolniczego, rozliczają go ci, którzy sami traktowali „jako coraz bardziej usychającą, ale dojną krowę”. Przypomniał zrealizowane już obietnice „Planu dla wsi”, takie jak podniesienie dopłat do paliw, odszkodowania w związku z suszą, ułatwienia w sprzedaży bezpośredniej czy znakowanie żywności. Podkreślił, że rozwiązanie wszystkich nagromadzonych od początku transformacji problemów wymaga czasu.

– Jeżeli kto sądzi, że tylko i wyłącznie samą chęcią, strzeleniem palcami można rozwiązać problemy, to nie wie, co mówi. Wielu ludzi sądzi, że to jest bardzo łatwe: przebudować polską gospodarkę, przebudować cały łańcuch żywnościowy. O Santa simplicitas! O Święta naiwności! – mówił minister

– Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to może tak myśleć. Ale są jednak również i politycy, którzy próbują przekonać, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od woli, a nie od międzynarodowych układów, prawa tworzonego w Brukseli, ale również stworzonych, często patologicznych układów w polskiej gospodarce – wyjaśniał.

„Holding spożywczy będzie pomagał rolnikom”. Minister o działalności spółki

Utworzenie Krajowej Grupy Spożywczej, tzw. narodowego holdingu, ma przyczynić się do wzrostu dochodów rolników. Koncepcja spółki jest już gotowa,...

zobacz więcej

Jednym z takich poważnych problemów jest, jak ocenił Jan Krzysztof Ardanowski, „wadliwa struktura łańcucha żywności w Polsce”. – Struktura, która skazuje rolnika na wyłącznie rolę nisko opłacanego producenta surowca. A zyski powstają na etapie pośrednictwa, przetwarzania, handlu i dystrybucji. Taki mechanizm stworzono również w okresie tej złodziejskiej prywatyzacji – podkreślił szef resortu rolnictwa.

Jak wskazał, wśród firm, które zamiast kupować produkty od polskiego rolnika za godziwą cenę, stają się importerami, są także spółdzielnie, których właścicielami są rolnicy. To właśnie one uzyskały ogromne wsparcie inwestycyjne. – Korzystając pełną garścią z tego, co państwo wam dawało, nie macie żadnych obowiązków wobec polskich rolników? Opamiętajcie się! – Wzywał.

W ocenie ministra Ardanowskiego należy „zwiększyć stopień organizowania się rolników”. Szef resortu zauważył, że nie chodzi o powrót „do komuny i do kołchozów” – Musimy organizować się do wspólnych przedsięwzięć gospodarczych. Tworzyć spółdzielnie, wspólnie użytkować maszyny, wspólnie przygotowywać produkty do sprzedaży, wspólnie negocjować, wspólnie sprzedawać a może i wspólnie przetwarzać. To jest przyszłość, takie przewagi uzyskują nasi koledzy w Niemczech, Francji, Danii, Holandii – tłumaczył.

Jan Krzysztof Ardanowski zaapelował również do pracowników urzędów zajmujących się sektorem rolniczym – takich jak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o to, by miejsca te były przyjazne dla rolników. Oświadczył, że zgodnie z etymologią słowa „minister”, które oznacza „sługę”, sam uważa się za „sługę polskiej wsi”. – Proszę, żebyśmy wszyscy rozumieli, że jesteśmy sługami Rzeczypospolitej – apelował.

źródło:
Zobacz więcej