Myśliwi zabili dwa wilki. „Ogromna skala łamania prawa”

Kosy w styczniu tego roku (fot. Facebook/Stowarzyszenie dla Natury "Wilk")

Dwa wilki, jeden na skraju Roztoczańskiego Parku Narodowego, drugi w pobliżu Kluczborka, zostały w ostatnich tygodniach zastrzelone przez myśliwych. Informację podało na Facebooku Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”.

Szczerzy się od ponad 40 tys. lat. Doskonale zachowany wilk odkryty na Syberii

Sensacja archeologiczna w Jakucji, we wschodniej części Syberii. Odkryto tam doskonale zachowaną głowę wilka sprzed ponad 40 tys. lat. Przetrwała w...

zobacz więcej

6-letni samiec rozmnażający o imieniu Kosy został zastrzelony 12 września z myśliwskiej ambony, chwilę po tym jak wszedł na pola sąsiadujące z parkiem narodowym. Krwawiące zwierzę resztką sił dobiegło pod osłonę drzew i zdechło. Jak podaje stowarzyszenie, Kosy był troskliwym ojcem – matka szczeniąt Debra, została teraz bez partnera i dostarczyciela pokarmu dla swoich czteromiesięcznych młodych.

W połowie sierpnia koło wsi Biadacz, niedaleko Kluczborka, zastrzelony został inny wilk – Miko. Zastrzelono go na polu otoczonym trzema myśliwskimi ambonami. Zwierzę zakopano w lesie.

Stowarzyszenie informuje, że w obu przypadkach wezwało policję. „Liczymy, że dane z obroży GPS/GSM pomogą w ujęciu sprawców. Badania telemetryczne demaskują ogromną skalę łamania prawa przez myśliwych” – czytamy.

źródło:
Zobacz więcej