Porażka z USA na zakończenie mistrzostw. Polska ósmą drużyną na świecie

Na zakończenie mistrzostw Biało-Czerwoni zmierzyli się z USA (fot. Reuters/Kim Kyung Hoon)

Na zakończenie mistrzostw świata w koszykówce Polacy przegrali z USA 74 do 87. Tym samym Biało-Czerwoni zakończyli turniej na ósmym miejscu. Dla Amerykanów siódma pozycja jest najgorszą w historii występów na mistrzostwach.

Kobe Bryant: Macie koszykarzy, którzy mogą grać w NBA

To że nie macie zawodników, którzy grają w NBA nie oznacza, że nie macie zawodników, którzy są wystarczająco dobrzy, by grać w NBA – powiedział w...

zobacz więcej

Reprezentacja Polski koszykarzy po raz drugi uległa drużynie USA w historii występów w mistrzostwach świata i nie zdołała zrewanżować się za porażkę sprzed 52 laty w Urugwaju 61:91. W 1967 roku obie drużyny grały w fazie finałowej w Montevideo w szóstej, przedostatniej rundzie. Tym razem w Pekinie stawką była siódma lokata, którą zajęli Amerykanie występujący w Chinach jako obrońcy tytułu. To miejsce ekipy zza oceanu – najgorsze w historii – to największa sensacja mistrzostw.

Biało-Czerwoni kończą udział w MŚ z bilansem 4-4. Po znakomitym początku, gdy wygrali cztery mecze – najpierw trzy w grupie (z Wenezuelą, Chinami i Wybrzeżem Kości Słoniowej), a potem kluczowy z Rosją w drugim etapie (79:74), doznali porażek z wyżej notowanymi rywalami: Argentyną (65:91), Hiszpanią w ćwierćfinale (78:90), Czechami (84:94) i USA.

Spotkanie z USA przebiegało pod znakiem dominacji Amerykanów w pierwszej połowie i odważnej walki Biało-Czerwonych w drugiej części meczu. Koszykarze NBA podrażnienie porażkami z Francją w ćwierćfinale i Serbią w meczu o miejsca 5-8, wyszli na parkiet nadzwyczaj zmobilizowani. Trafiali z dystansu, co we wcześniejszych meczach nie było ich najmocniejszą stroną.

Natomiast Polacy mieli kłopoty ze skutecznością rzutów zza linii 6,75 m. Koszykarze zza oceanu prowadzili 9:4, 11:6 po rzutach m.in. Harrisona Barnesa i Donovana Mitchella za trzy punkty. Po dwóch dobrych akcjach Polaków – Mateusza Ponitki, który trafił sprzed nosa Donovana Mitchella oraz 18-letniego Aleksandra Balcerowskiego, który od końcowej linii minął dwóch obrońców USA i zakończył manewry imponującym wsadem do kosza, były tylko cztery punkty 14:18 w 6. minucie.

Do końca tej części Biało-Czerwoni nie zdobyli już punktu i po 10 minutach Amerykanie wygrywali 28:14. W drugiej kwarcie szkoleniowcy obydwu ekip korzystali ze zmienników, ale nie zmieniło to obrazu gry. Zawodnicy NBA jeszcze powiększyli przewagę (31:14, 41:23).

Pewnego razu w Urugwaju. Jak wyglądał koszykarski mundial 50 lat temu

Reprezentacja Polski koszykarzy po porażce z Hiszpanią straciła szansę na grę o medale mistrzostw świata. Wciąż jednak może wyrównać osiągnięcie...

zobacz więcej

W pierwszej połowie zawodnicy słynnego trenera Gregga Popovica, pięciokrotnego mistrza NBA z San Antonio Spurs, trafili 8 z 13 rzutów za trzy punkty, podczas gdy Biało-Czerwoni zaledwie 1 z 15.

Po przerwie Polacy wyszli na parkiet zmobilizowani i gotowi do walki. Znakomicie spisywał się kapitan Adam Waczyński, który trafiał z obwodu, ale potrafił też minąć rosłych rywali. Skuteczni byli A.J. Slaughter i Mateusz Ponitka odważnie wpychający się pod kosz. W obronie „czapy” zawodnikom NBA rozdawał Damian Kulig (w sumie miał trzy bloki, choć w statystykach widnieje tylko jeden).

Polakom, podopiecznym trenera Mike’a Taylora, dwa razy udało się zmniejszyć straty do różnicy siedmiu punktów – 47:53 po rzucie Waczyńskiego zza linii 6,75 m w 26. minucie oraz akcji Ponitki, który od nowego sezonu występować będzie w euroligowym Zenicie Sankt Petersburg, w 32. minucie (58:65).

Za każdym razem Amerykanie odpowiadali jednak szybko – trafiali spod kosza Myles Turner, który w jednej z akcji wszedł w bliski „kontakt” z walecznym Adamem Hrycaniukiem oraz Donovan Mitchell. Lider USA, rozgrywający Utah Jazz uzyskał double-double 16 pkt i 10 asyst i nie pomylił się w żadnym z czterech rzutów zza linii 6,75 m.


Biało-Czerwoni pokazali, że potrafią walczyć do końca z zaangażowaniem, że gra sprawia im radość, a kilkanaście pięknych ich akcji chińska publiczność nagradzała brawami.

źródło:

Zobacz więcej