Schetyna: Płaca minimalna może za kilka lat „skoczyć i do 5 tysięcy”

Polki i Polacy, chcę was ostrzec: Jarosław Kaczyński idzie po wasze pieniądze – powiedział szef PO Grzegorz Schetyna podczas sobotniej konwencji KO w Poznaniu. Przekonywał jednocześnie, że jeżeli gospodarka będzie się dobrze rozwijać, to płaca minimalna może za kilka lat „skoczyć i do 5 tysięcy”.

Schetyna: Nie wolno się nienawidzić. Internauci: To już nie strąca pan szarańczy?

„»Można się różnić, można się spierać. Ale nie wolno się nienawidzić«. 30 lat temu, 12 września 1989 r., rząd Tadeusza Mazowieckiego uzyskał wotum...

zobacz więcej

Schetyna zarzucił Prawu i Sprawiedliwości, że za planowane przez rząd podwyższenie płacy minimalnej zapłacą przedsiębiorcy.

– Jeżeli gospodarką zajmą się nie cyrkowcy i amatorzy od powerpointa, tylko prawdziwi fachowcy, to takie podwyżki płacy minimalnej będą możliwe i nie będą groziły upadłościami firm i zwolnieniami z pracy – wskazywał Schetyna.

Według niego projekt Koalicji Obywatelskiej pod hasłem „Niższe podatki, wyższa płaca” mógłby dać ludziom zarabiającym pensję minimalną 100 złotych więcej, niż przewidują plany rządowe. – I zapłaci za to państwo, a nie firmy, nie pracodawcy – zaznaczył Schetyna.

Jak dodał, „prezes Kaczyński ma inny plan w sprawie pracy”. – Ludzie pracy, przedsiębiorcy, Polki, Polacy chcę was ostrzec: pan Kaczyński idzie po wasze pieniądze – powiedział.

Kidawa-Błońska o elektoracie PiS: Kaczyński używa słów dla niego niezrozumiałych

– PiS boi się, że traci wyborców, więc cementuje tych wszystkich, którzy bez większej refleksji słuchają tego, co mówi prezes i wierzą, że to, co...

zobacz więcej

Wyraził pogląd, że dla obecnej władzy „ludzie pracy, a już szczególnie pracodawcy to najwięksi wrogowie”.

– Ktoś może zapytać, dlaczego tak się dzieje? Bo człowiek, który sam się utrzymuje, czuje się po prostu niezależny. Człowiek, który dobrze pracuje, wymaga też dobrej pracy od rządu. Człowiek, który wie, że sam ciężko zapracował na swój chleb, nie da sobą pomiatać, bo ma swoją dumę. Człowiek pracy zna swoje prawa, wie co mu się należy i potrafi się tego domagać. Kiedyś już to wytłumaczyli, tu w Poznaniu władzy pracownicy Cegielskiego i innych fabryk Poznania. Pamiętamy o tym – podkreślił Schetyna.

Schetyna zarzucił Prawu i Sprawiedliwości, że nie ceni niezależnych ludzi, którymi – jak mówił – są przedsiębiorcy. – Woli zastraszonych i pokornych petentów – dodał.

Lider PO przestrzegał też osoby średnio zarabiające, że dla nich propozycje PiS mogą oznaczać utratę pracy albo zamrożenie ich pensji, ponieważ pracodawca będzie „rozpaczliwie szukał środków na ustawowe podniesienie najniższych wynagrodzeń”.

Zadeklarował także wolę obniżenia składek na ZUS dla małych firm, które miałyby być liczone od pensji minimalnej. – To jest zysk prawie 3 tysiące złotych rocznie – wskazał lider PO. – Jeśli płacicie CIT, a rośniecie szybciej niż gospodarka, nie będziecie płacić podatków – dodał. Zapowiedział też zmniejszenie biurokracji. – Wystarczy jeden przelew podatkowo-składkowy od funduszu płac w firmie zamiast 14 operacji od każdego pracownika, jak jest obecnie – zaznaczył szef Platformy.

Chwilę wcześniej głos zabierała także kandydatka KO na premiera, wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska. Podziękowała małym i mikroprzedsiębiorstwom za to, że tworzą w całym kraju ponad 4 miliony miejsc pracy. „To jest naprawdę potęga, a ludzie pracy muszą być szanowani i doceniani - ci, którzy ją wykonują, ale także ci, którzy ją dają, bo jedni i drudzy są od siebie zależni i muszą współdziałać. To wy jesteście także sercem gospodarki i siłą polskiej gospodarki” – powiedziała Kidawa-Błońska.

źródło:

Zobacz więcej