PO-KO odrzuciła uchwałę o odszkodowaniach dla ofiar dzikiej reprywatyzacji w Warszawie

Zgodność z prawem decyzji w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości od dwóch lat bada komisja weryfikacyjna (fot. Shutterstock/Fotokon)

Głosami Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej Rada Warszawy odrzuciła projekt uchwały, zobowiązujący miasto do natychmiastowej wypłaty odszkodowań dla ofiar reprywatyzacji i do wycofania z sądów administracyjnych skarg na decyzje komisji weryfikacyjnej.

Projekt uchwały złożył radny Prawa i Sprawiedliwości Wiktor Klimiuk. Sprawa wypłaty odszkodowań jest jednym z czterech punktów zwołanej 13 września na wniosek klubu PiS nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy.

Wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej twierdził, że w sprawie odszkodowań występują „wątpliwości prawne”. Byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Patrykowi Jakiemu i „jego środowisku” zarzucił brak przeprowadzenia należytych konsultacji ustawy o komisji weryfikacyjnej.

Radny PiS: Ten pomysł Trzaskowskiego oznacza paraliż komunikacyjny

Rurociąg ze ściekami na moście Północnym spowoduje utrudnienia komunikacyjne – ocenił warszawski poseł PiS Paweł Lisiecki, komentując decyzję...

zobacz więcej

W imieniu klubu radnych PiS głos zabrał radny Sebastian Kaleta. Przekonywał on, że do wypłaty zadośćuczynienia wystarczy decyzja komisji. – W czyim interesie działało miasto stołeczne Warszawa? Ja mam poważne obawy, że miasto bardziej przychylnym okiem patrzy na beneficjentów reprywatyzacji, i to nie byle jakich beneficjentów. Wszyscy znamy Jakuba R. i wszyscy znamy historię Kazimierzowskiej 34 – powiedział Kaleta.

Jakub R., były wicedyrektor warszawskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami jest jednym z oskarżonych w procesie w sprawie nieprawidłowości wokół warszawskiej reprywatyzacji.

Radny przypomniał też, że pieniądze, które odzyskała komisja, powinny zostać wypłacone ofiarom. – Te pieniądze po prostu im się należą, ich cierpienia zasługują w końcu na godne zadośćuczynienie – przekonywał.

Przewodniczący klubu radnych KO Jarosław Szostakowski twierdził, że „Kaleta broni swojej pracy” i wykorzystuje funkcję radnego do prowadzenia swojej kampanii przed wyborami do parlamentu.

– Wy jako radni przez dwie kadencje nic nie widzieliście – mówił z kolei radny PiS Dariusz Lasocki. Przekonywał jednocześnie, że miasto również nękało ofiary reprywatyzacji, nie zapewniając im dostatecznej pomocy.

– Dla tych ludzi ze Skaryszewskiej, Grochowskiej, Kobielskiej pani Hanna Gronkiewicz-Waltz nigdy nie powinna być prezydentem tego miasta. Nie macie absolutnie moralnego prawa w sprawie reprywatyzacji wypowiadać się na tej sali, bo moim zdaniem zaniechaliście działań, do których byliście zobowiązani – ocenił.

„PO-KO mówi: radni – siedzieć cicho!”. Zablokowano kontrolę oczyszczalni „Czajka”

Komisja Rewizyjna Rady Warszawy nie zgodziła się na przeprowadzenie kontroli w związku z awarią oczyszczalni ścieków Czajka. Awaria spowodowała...

zobacz więcej

Cytując statut m.st. Warszawy, Lasocki podkreślił, że radny powinien utrzymywać więź z mieszkańcami. – Wyście tej więzi nie zawiązali. Wyście tę więź absolutnie spalili tak, jak mordercy spalili Jolantę Brzeską – mówił.

W odpowiedzi szef klubu KO powiedział, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie miała nic wspólnego ze śmiercią Brzeskiej. Z kolei radna KO Anna Nehrebecka-Byczewska oskarżyła radnych PiS o „wymyślanie radnym KO od morderców”

Na nadzwyczajną sesję Rady Warszawy przybyło kilkudziesięciu mieszkańców, między innymi działacz Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów Janusz Baranek, który trzymał transparent z napisem „Sprawiedliwość dla Joli Brzeskiej”.

Komisja weryfikacyjna od czerwca 2017 r. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. 10 września jej szef Sebastian Kaleta przedstawił tezy raportu z pracy komisji.

Wynika z niego, że w latach 2007-2016 doszło do systemowej niewydolności w procesie reprywatyzacji, a była prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz dopuściła się licznych zaniedbań.

źródło:
Zobacz więcej