Prezydent: Wracamy do grona państw dobrobytu

Dzisiaj wielu ludzi krwawi się ciężką pracą, żebyśmy wracali do grona państw, w których jest dobrobyt. Wracamy i wierzę w to, że także dzięki mądrej polityce realizowanej na szczeblu centralnym będziemy wracali nadal - mówił w piątek w Białobrzegach prezydent Andrzej Duda. – Polska nie może być państwem taniej siły roboczej; musi być państwem, w którym jest wysoka wydajność i wysoko wykwalifikowani pracownicy – dodał prezydent.

Premier: Mamy wspaniały, pozytywny program na kolejne 4-8 lat

– Mamy wspaniały, pozytywny program na kolejne 4-8 lat; poprzednie cztery lata to czas wielkiej zmiany, ale najbliższe cztery tygodnie zadecydują o...

zobacz więcej

Andrzej Duda, który spotkał się w piątek z mieszkańcami Białobrzegów (woj. mazowieckie) podkreślał, że jego największym marzeniem, od kiedy został kandydatem na prezydenta, było zobaczyć, że Polska zmieniła się na lepsze podczas jego urzędowania. – Żebym mógł na koniec swojej prezydenckiej misji usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny – w Białobrzegach czy innym polskim mieście – „proszę pana dziękujemy, bo teraz, kiedy pan kończy, żyje nam się lepiej niż wtedy, kiedy pan zaczynał”. Jeżeli to będę mógł usłyszeć, to będzie dla mnie największa nagroda – zapewnił prezydent.

Dodał, że jego marzeniem jest to, żeby Polska stała się również pod względem materialnym częścią Zachodu. – Częścią w sensie kulturowym, w sensie tożsamościowym jesteśmy cały czas od ponad tysiąca pięćdziesięciu lat, ale w tym sensie majątkowym II wojna światowa i czasy komunizmu zepchnęły nas z właściwej drogi rozwoju – podkreślał Andrzej Duda.

W jego ocenie dziś „wielu ludzi krwawi się ciężką pracą po to”, żeby Polska wróciła do grona państw dobrobytu. – Wracamy, proszę państwa, i wierzę w to, że także dzięki mądrej polityce realizowanej na szczeblu centralnym będziemy wracali nadal. Chciałbym, żebyśmy utrzymali ten kurs. Ogromnie mi na tym zależy, bo to jest wielka nadzieja, że wreszcie młodzi nie będą widzieli żadnego sensu w wyjeżdżaniu za granicę do pracy, bo tutaj będzie można zarobić przynajmniej podobne pieniądze, jak nie lepsze. Mam nadzieję, ze lepsze – zaznaczył prezydent.

– To jest nasze wielkie zadanie, żebyśmy tutaj budowali taką prosperitę i takie warunki życia, żeby ludzie z Zachodu kiedyś przyjeżdżali do nas mówiąc: ale u was jest spokojnie, u was jest dobrze, u was jest piękny kraj, piękna przyroda, u was się wygodnie żyje, a przede wszystkim bezpiecznie. O to my, ludzie władzy musimy się starać każdego dnia – przekonywał Duda.

Prezydent przypomniał też zmiany wprowadzone w czasach rządów PiS, które były również jego zapowiedziami przedwyborczymi. Powiedział o przywróceniu wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, zniesieniu obowiązku szkolnego dla 6-latków oraz programie „500 Plus”, który nazwał najlepszym programem prorodzinnym, jaki kiedykolwiek do tej pory wprowadzono w Polsce.

Premier: Wyremontowane drogi stwarzają nowe możliwości rozwojowe

zobacz więcej

– To jest największa rola rodziny i to jest największa chwała rodziny i to jest największa wdzięczność państwa wobec rodziny, że rodzina daje dzieci, które stanowią potem następne pokolenia, które powodują, że państwo trwa i że – daj Boże, się umacnia – mówił Duda.

Prezydent podkreślił w przemówieniu, że sprawiedliwy podział dóbr w społeczeństwie świadczy o nowoczesnym państwie i społecznej gospodarce rynkowej. – Tylko taka polityka przyniesie rozwój państwa nowoczesnego i jednocześnie silnego. Tylko dzięki takiej polityce będziemy w stanie podwyższać świadczenia, renty i emerytury – mówił.

Andrzej Duda wyraził nadzieję, że uda się wypłacić zapowiadaną trzynastą emeryturę oraz podnieść płacę minimalną.

Tłumaczył, że „Polska nie może być państwem taniej siły roboczej”. – Polska musi być państwem, w którym jest wysoka wydajność, w którym są wysoko wykwalifikowani pracownicy, którzy dobrze pracują. Polacy potrafią dobrze pracować – przekonywał prezydent.

Duda zwrócił się także do rolników. Powiedział, że dzięki nim Polska ma zapewnione bezpieczeństwo żywnościowe. – Pod tym względem jesteśmy absolutnie samowystarczalni. To jest efekt trudu polskiego rolnika – zaznaczył.

Prezydent podkreślił również, że Polska musi dążyć do tego, by dopłaty dla rolników nie były niższe niż średnia unijna. – Mamy ku temu wielką szansę – mówił. – Naszym kandydatem na unijnego komisarza ds. rolnictwa jest Janusz Wojciechowski, który doskonale zna problemy rolnictwa – dodał prezydent.

źródło:

Zobacz więcej