„Wykazuje cechy myślenia totalitarnego”. Jest apel o zawieszenie Hartmana

Profesor UJ nazwał wyborców PiS „psychopatami” i „ograniczonymi umysłowo prymitywami” (fot. arch.PAP/Jacek Turczyk)

„Obrzydliwy i niedopuszczalny atak prof. Hartmana na tych członków naszego społeczeństwa, którzy wyznają inne poglądy niż jego własne, jest złamaniem nie tylko dobrych obyczajów i norm społecznych, ale także Akademickiego Kodeksu Wartości” – czytamy w liście Fundacji im. Zygmunta Starego, adresowanym do rektora UJ, na którym pracuje Hartman. List odnosi się do tekstu, który Hartman zamieścił na swoim blogu przed kilkoma dniami. Nazwał tam wyborców PiS m.in. „psychopatami” i „ograniczonymi umysłowo prymitywami”. Fundacja apeluje o zawieszenie Hartmana.

Hartman o wyborcach PiS: Ograniczone umysłowo prymitywy, psychopaci

Znany z niechęci do rządu prof. Jan Hartman znów opublikował na swoim blogu obszerny tekst wypełniony inwektywami pod adresem PiS-u i jego...

zobacz więcej

„Prof. Hartman złamał podstawowe zasady obowiązujące w Uniwersytecie Jagiellońskim i dopuścił się zachowania niegodnego profesora poprzez atak mową nienawiści na tych obywateli naszego kraju, którzy mają inne poglądy niż prof. Hartman” – napisano w liście fundacji, podpisanym przez jej prezesa Krzysztofa Budziakowskiego.

Prezes odniósł się do artykułu, który Hartman zamieścił na swoim blogu przed kilkoma dniami. Tekst wypełniony był inwektywami pod adresem PiS-u i jego elektoratu oraz pod adresem kleru. Tym razem Hartman nazwał Jarosława Kaczyńskiego „straszno-żałosnym despotkiem”, a Kościół oskarżył o sprzyjanie nazistom. „Paranoicy, psychopaci, patologiczni Narcyzowie i ograniczone umysłowo prymitywy mogą się czuć bezpiecznie. To ich czas. Ich Polska. Ich racja i ich triumf. A co sobie do skarpety odłożą, to też ich. Nikt im już tego nie odbierze – tak jak zadowolenia z siebie” – pisał z kolei o wyborcach PiS.

„Obrzydliwy i niedopuszczalny atak prof. Hartmana na tych członków naszego społeczeństwa, którzy wyznają inne poglądy niż jego własne, jest złamaniem, nie tylko dobrych obyczajów i norm społecznych, ale także Akademickiego Kodeksu Wartości przyjętego 25 czerwca 2003 roku na posiedzeniu Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Powstanie tego dokumentu – jak czytamy - wynikło z potrzeby zdecydowanego zamanifestowania i podkreślenia zasad oraz wartości, którymi kieruje się wspólnota akademicka UJ” – pisze fundacja.

W liście zacytowano fragmenty kodeksu, w którym możemy przeczytać m.in.: „Tolerancja – to uważne wsłuchiwanie się w opinie innych, nawet te przeciwstawne ogólnie obowiązującym, zwłaszcza naszym, osobistym. (…) To także uznanie prymatu chłodnego rozumu nad emocjami i żądanie od całej wspólnoty akademickiej respektowania wymogu postawy racjonalnej i tolerancyjnej jako etycznie aprobowanej w nowoczesnym społeczeństwie, zwłaszcza w intelektualnych elitach”.

Hartman o wojnie 1920 r: to Polacy napadli na Rosję

„W sprawie wojny z bolszewicką Rosją w 1920 r. to tylko chciałem nieśmiało przypomnieć, że to Polacy napadli na Rosję, a nie odwrotnie” – napisał...

zobacz więcej

Jak uważają autorzy listu, postawa Hartmana jest krańcowo odległa od propagowanych przez kodeks wartości. „Prof. Hartman dyskryminuje ludzi ze względu na ich poglądy polityczne i światopoglądowe. Wykazuje kompletny brak poszanowania i pogardę wobec ludzi wierzących w Boga i wyznających religię katolicką. Jego postawa jest antydemokratyczna, antyliberalna z cechami myślenia totalitarnego” – czytamy.

W dokumencie przypomniano również fakt, że przed kilkoma laty Hartman niejednoznacznie wypowiadał się na temat kazirodztwa, które – jak zauważono – „nie jest w Polsce dopuszczone prawem”.

Autorzy listu wspominają, że w dzisiejszych czasach dużo mówi się o mowie nienawiści i próbach jej przeciwdziałania. Sposób wyrażania poglądów, jakiego dopuszcza się Hartman, prowadzić ma do „rozbudzenia, rozpowszechniania i usprawiedliwiania nienawiści oraz dyskryminacji, jak również przemocy słownej wobec osób będących »na celowniku« takiej wypowiedzi. Godzi w wolność i godność drugiego człowieka”.

„Budzące niesmak i wręcz niedowierzanie” obelgi i insynuacje, jakie znalazły się na blogu Hartmana, nie przyczyniają się do pogłębiania dialogu, mają za to inny cel, jakim jest obrażanie i poniżanie, prof. Hartman „nie ma więc kwalifikacji do prowadzenia zajęć kształtujących umysły młodych Polaków” – czytamy.

„W związku z powyższym, proszę Pana Rektora oraz władze Uniwersytetu Jagiellońskiego o natychmiastowe zawieszenie prof. Jana Hartmana w obowiązkach nauczyciela akademickiego oraz podjęcie innych stosownych działań w tej sprawie” – kończy list Budziakowski.

źródło:
Zobacz więcej