Policjanci ścigali palaczy marihuany. Przypadkiem znaleźli porwanego mężczyznę

Porwany odnaleziony przez policjantów znał wszystkich napastników (fot. Robert Nickelsberg/Getty Images, zdjęcie ilustracyjne)

Nowojorscy policjanci ścigali dwóch mężczyzn przyłapanych na paleniu marihuany na ulicy. Podejrzani uciekli, ale funkcjonariusze natrafili przez przypadek na porwanego przed trzema dniami 49-latka.

Pojechali na wakacje życia, córka zaginęła. Policja nie wyklucza porwania

15-letnia Nora Quoirin z Londynu, która zaginęła w ośrodku wczasowym w Malezji, mogła zostać porwana. Przyznała to lokalna policja. Wcześniej przez...

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło nad ranem w nowojorskim Bronksie. Policjanci chcieli zatrzymać dwóch mężczyzn, którzy palili na ulicy marihuanę. Podejrzani zaczęli uciekać, po czym wbiegli do pobliskiej winiarni.

Funkcjonariusze postanowili zejść do piwnicy, uznając, że tam mogli się ukryć ścigani. Otworzył im jeden z pracowników. W środku policjanci nie znaleźli poszukiwanych mężczyzn, ale ich oczom ukazał się przywiązany do słupa 49-latek.

Okazało się, że trzy dni temu mężczyzna został uprowadzony z ulicy przez cztery osoby. Porwany opowiedział, że napastnicy siłą zaciągnęli go do samochodu, a następnie zaprowadzili do piwnicy, gdzie pobili go i przywiązali do słupa. Jak informuje „New York Post” ofiara znała wszystkich porywaczy. Śledczy próbują teraz ustalić, czy porwanie mogło mieć związek z przestępstwami narkotykowymi.

W związku ze sprawą zatrzymano właścicielkę winiarni, 49-letnią Orintię Gifford. Policja ustaliła także personalia 35-letniego pracownika, który wpuścił funkcjonariuszy do piwnicy. Mężczyzna jest obecnie poszukiwany.

źródło:
Zobacz więcej