Jeleń wskoczył na maskę auta. Centrum miasta sparaliżowane [WIDEO]

Jelenia próbowano uśpić, ale bez efektu (fot. YT/Bielskie Drogi)

Dorosły jeleń przez pół doby paraliżował centrum Bielska-Białej. Policjanci podali, że przestraszone zwierzę biegało ruchliwymi ulicami. Doszło do kolizji z samochodem. Jelenia próbowano uśpić, ale bez efektu. W końcu sam opuścił miasto.

Potężny łoś wbił się w samochód. Mrożąca krew w żyłach kolizja w lesie [WIDEO]

Czytelnik poinformował nas, że do sieci trafiło nagranie pokazujące skutki kolizji auta osobowego z łosiem ważącym ok. 300 kg. – Zadzwoniłem do...

zobacz więcej

Kilkuletnie zwierzę, które ważyło ok. 150 kg, pojawiło się w mieście w środę ok. 13. Zdezorientowany jeleń wbiegł na jedną z ruchliwych ulic, gdzie zderzył się z samochodem do nauki jazdy. Spłoszony, pognał w stronę ścisłego centrum.

Akcję pojmania leśnego gościa koordynowali urzędnicy z bielskiego magistratu odpowiedzialni za zarządzanie w sytuacjach kryzysowych. – Policjanci zamykali drogi, którymi się przemieszczał - powiedział rzecznik bielskiej policji asp. szt. Roman Szybiak.

Gdy spłoszony jeleń wbiegł w rejon miasta, gdzie jest sporo zieleni, postanowiono, że zostanie czasowo uśpiony, by można go było przewieźć z powrotem w jego naturalne środowisko. Po kilku godzinach użyto broni Palmera. Wystrzeliwuje ona zastrzyki z środkiem usypiającym.

Sławomir Łyczko z bielskiej Fundacji Mysikrólik, zajmującej się poszkodowanymi dzikimi zwierzętami, który był na miejscu, powiedział, że zwierzę zostało „zmiękczone, ale nie na tyle, by się położyć”.– Dobierając dawkę, trzeba oszacować wagę i stan pobudzenia. Trzeba też odpowiednio trafić – wyjaśnił.

Jeleń wbiegł na ulicę i stratował motocyklistę [WIDEO]

W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać, jak jeleń wbiega na szosę i tratuje jadącego nią motocyklistę. Na szczęście skończyło się na...

zobacz więcej

Jeleń po strzale nieco się spłoszył i ruszył w kierunku parku oraz rzeki Białej, która przepływa przez centrum.

Oszołomione zwierzę było później umiejętnie kierowane korytem rzeki w stronę południowych rubieży miasta. W pewnym momencie wybiegło z niego i pomknęło w kierunku Cygańskiego Lasu, który leży u podnóża gór.

Zdaniem Łyczki wiele wskazuje na to, że jeleń nie doznał w mieście poważniejszego uszczerbku. – Po kolizji z samochodem widać było, że jest silny. Nie złamał nogi. Mógł jednak doznać urazów wewnętrznych. Mógł powstać krwiak, który się nie wchłonie. To może być groźne - wyjaśnił.

Sławomir Łyczko poinformował, że dotychczas nie spotkał się z sytuacją, by po centrum Bielska-Białej biegał jeleń, choć dzikie zwierzęta często odwiedzają miasto.

– To głównie sarny, które zostają uwięzione na posesjach. Może są mniejsze od jelenia, ale także mogą okazać się niebezpieczne. Są też lisy – powiedział. Na peryferiach miasta pojawiają się czasem także dziki.

źródło:

Zobacz więcej