PO nie chce jawności majątków rodzin polityków. „Konstytucja gwarantuje prywatność”

Tylko jedna posłanka z klubu parlamentarnego PO-KO zagłosowała za przepisami, które wprowadzą jawność majątków rodzin polityków (fot. TT/Sejm RP)

Choć Sejm przyjął ustawę o jawności majątków rodzin polityków, to aż 138 posłów z klubu parlamentarnego PO-KO wstrzymało się od głosu. Opozycja przekonuje, że ustawa jest sprzeczna z konstytucją. – Niekonstytucyjność polega na tym, że katalog osób, które muszą ujawnić majątek, został rozszerzony do niespotykanej skali w prawie polskim i europejskim. Konstytucja daje obywatelom prawo do informacji publicznej, ale z drugiej strony gwarantuje też obywatelom prywatność – powiedział portalowi tvp.info poseł PO Jarosław Urbaniak.

Ustawa o ujawnianiu majątków członków rodzin polityków jeszcze przed wyborami

– Według mojej wiedzy ustawa w sprawie ujawniania majątków członków rodzin polityków zostanie przyjęta przed wyborami – powiedział szef kancelarii...

zobacz więcej

Za ustawą zagłosowała tylko jedna posłanka PO-KO - Izabela Leszczyna. To o tyle zaskakujące, że opozycja żądała szczegółowych informacji dotyczących majątku żony premiera. Większość polityków PO-KO, do których zadzwoniliśmy w tej sprawie, narzekało na jakość połączenia. Ci, którzy problemów technicznych nie mieli, odsyłali nas do posła Urbaniaka, który w klubie parlamentarnym zajmował się ustawą o jawności majątków.

– Problem zaczął się od żony premiera, a nie od jego dzieci. Jeżeli dodaje się dzieci, dzieci małżonka, dzieci przysposobione, a także wszelkie osoby pozostające w pożyciu, to ten katalog jest bardzo szeroki. Jest niewykonywalny i narusza prywatność osób bardzo daleko związanych z politykiem – stwierdził Urbaniak.

W ocenie parlamentarzysty PO-KO uchwalone przez Sejm przepisy może uchylić Trybunał Konstytucyjny.

– Mnie osobiście to nie dotyka, bo nie mam takiej sytuacji. Czasami ktoś ma jednak dorosłą córkę, która jest zamężna. Zięć ma się decydować na działalność polityczną czy polityk? – pytał retorycznie Urbaniak.

„GW” zamieściła sprostowanie do tekstu o działce Morawieckich

„Gazeta Wyborcza” opublikowała sprostowanie do tekstu Jacka Harłukowicza na temat działki premiera Mateusza Morawieckiego. Pisano w nim, że kupiona...

zobacz więcej

Prawo i Sprawiedliwość nie rozumie postawy największej partii opozycyjnej.

– Platforma Obywatelska i Nowoczesna mają problem z wiarygodnością. Z jednej strony chcą ujawnienia majątku wysokich urzędników państwowych, takich jak pan premier, który moim zdaniem jest jak kryształ; z drugiej strony boją się, aby ustawowymi regulacjami dotyczącymi jawności majątku objąć najbliższy krąg rodziny polityka. PiS chce być transparentną formacją polityczną i nie ma problemu z tym, żeby przekazywać opinii publicznej również oświadczenia majątkowe najbliższych polityków wysokiego szczebla – mówił nam poseł PiS Jan Mosiński.

Zdaniem parlamentarzysty po przedstawieniu projektu dotyczącego jawności majątków polityków doszło do paniki w szeregach opozycji. Wtedy pojawił się argument o rzekomej niekonstytucyjności projektu ustawy. Mosiński przekonywał, że nie można zasłaniać się prawem do prywatności.

– Później możliwa jest sytuacja jak w przypadku jednego z ministrów Platformy Obywatelskiej, czyli transfer ruchomości, nieruchomości na rzecz dzieci lub zięcia tak, aby nie pokazywać tego, że to należy do niego. To hipokryzja. Jeżeli pan Urbaniak chce mieć prawo do prywatności, to niech zrezygnuje z mandatu posła i nie będzie osobą publiczną – stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info Mosiński.

Prezes Kaczyński o ujawnianiu majątku polityków i ich rodzin. „Jesteśmy gotowi uchwalić ustawę”

Jesteśmy gotowi w krótkim czasie uchwalić ustawę, na podstawie której ujawnione byłyby majątki współmałżonków polityków, osób pozostających we...

zobacz więcej

Poseł Mirosław Suchoń z Nowoczesnej przekonywał, że celem ustawy było jedynie odwrócenie uwagi od sprawy działki premiera Mateusza Morawieckiego i jego żony.

– Ustawa była przygotowana w sposób skandaliczny, odbiegający od norm rzetelnej pracy. Podczas prac nad nią wiele uwag zgłaszało nawet Biuro Legislacyjne Sejmu – powiedział portalowi tvp.info.

Parlamentarzysta PO-KO również mówi o niekonstytucyjności ustawy.

– Konstytucja mówi, że władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym – mówił. W ocenie Suchonia przepis ten łamie ujawnianie majątku dorosłych dzieci polityków, które nie mieszkają z rodzicami.

Poseł Jan Dziedziczak z PiS-u przekonywał, że głosowanie na temat jawności majątków rodzin polityków pokazuje różne standardy w dwóch największych obozach politycznych.

– Widocznie Platforma Obywatelska ma coś do ukrycia. To ugrupowanie nie sprzyja jawności. Nam zależy na tym, żeby życie publiczne było czyste i transparentne – mówił nam.

Parlamentarzysta przekonywał, że niechętni nowym przepisom mogą wybrać inny zawód. 

– Bycie politykiem nie jest obowiązkowe. Jeżeli ktoś nie chce ujawnić swojego majątku, niech nie zajmuje się polityką. Polityka wiąże się z odpowiedzialnością i z tym, że musimy ujawnić to, co mamy, żeby społeczeństwo miało świadomość, kto nas wcześniej finansował, skąd mamy majątek, czy nie stoją za nami jacyś lobbyści – powiedział portalowi tvp.info.

Jeśli ustawę uchwali Senat i podpisze prezydent, to obowiązek ujawniania majątków małżonków i dzieci będą mieli m.in. premier, ministrowie, posłowie i senatorowie. Ustawa zacznie obowiązać najpewniej dopiero po wyborach parlamentarnych.

źródło:
Zobacz więcej