Wyrzucił roczne dziecko z mostu, potem poszedł pić. Niemowlę zmarło

Mężczyzna przyznał się w pubie, że wrzucił dziecko do rzeki (fot. Shutterstock/Nejron Photo)

Społecznością miasteczka Radcliffe w północno-zachodniej Anglii wstrząsnęło zabójstwo 11-miesięcznego dziecka. Ojciec niemowlęcia wyrzucił je w kołysce do rzeki. Gdy dziecko umierało, mężczyzna zamawiał alkohol w pubie.

Zabił Ukrainkę jednym strzałem w głowę, potem sam zginął. Rusza śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Gorzowie wszczęła śledztwo ws. zabójstwa 26-latki zastrzelonej w środę w tym mieście w pralni. Podejrzewany o ten czyn...

zobacz więcej

Świadkowie relacjonują, że do zdarzenia doszło w środę popołudniu. 22-letni sprawca został aresztowany, gdy zamawiał drinka w pobliskim pubie. Wcześniej wyrzucił z mostu kołyskę z 11-miesięcznym dzieckiem w środku. Niemowlę wpadło do rzeki Irwell.

– To było bardzo małe dziecko. Gdy je zobaczyłem, pomyślałem z początku, że ktoś wrzucił do rzeki lalkę – powiedział jeden ze świadków w rozmowie z gazetą „Manchester Evening News”.

Wezwano pogotowie, które wyłowiło niemowlę ok. 100 metrów od mostu. Sanitariusze podjęli próbę reanimacji, ale dziecka nie udało się już uratować. Zmarło niedługo po przewiezieniu do szpitala.

Ojciec został zatrzymany kilka minut po zdarzeniu, ponieważ w pubie przyznał się jednemu z klientów do tego, co zrobił. Po chwili na miejscu zjawiła się policja.

– Prowadzone jest dochodzenie w sprawie morderstwa. Pracujemy nad ustaleniem okoliczności, które doprowadziły do tej tragedii – mówi lokalna policja.

Według informacji „Daily Mail” mężczyzna pokłócił się wcześniej z matką dziecka, która była już w kolejnej ciąży. 22-latkiem mogła zatem kierować chęć zemsty.

źródło:
Zobacz więcej