Sejm upamiętni 65. rocznicę uwięzienia kard. Wyszyńskiego. Posłowie przyjęli uchwałę

Kardynał Stefan Wyszyński (fot. Keystone-France/Gamma-Keystone/Getty Images)

Posłowie jednogłośnie przyjęli uchwałę upamiętniającą 65. rocznicę uwięzienia kard. Stefana Wyszyńskiego w Prudniku-Lesie. Prymas Tysiąclecia przebywał tam decyzją komunistycznego aparatu bezpieczeństwa w latach 1954-55. Podczas odosobnienia we franciszkańskim klasztorze postanowił odnowić śluby jasnogórskie, oddając Polskę pod opiekę Matki Bożej.

Trzy wartości kard. Wyszyńskiego: Kościół, Ojczyzna, rodzina

W katedrze włocławskiej upamiętniono 95. rocznicę święceń kapłańskich i 118. rocznicę urodzin kardynała Stefana Wyszyńskiego. Biskup włocławski...

zobacz więcej

Parlamentarzyści uczcili „Czcigodnego Sługę Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, Męża Stanu, Pasterza Kościoła polskiego w trudnych czasach komunizmu, wybitnego kapłana i humanistę, nieugiętego obrońcę polskich interesów narodowych”.

W uchwale podkreślono, że kard. Wyszyński był oparciem moralnym dla milionów rodaków w kraju i zagranicą. „Odważnie występował w obronie polskiej niepodległości i suwerenności, ukazywał wielkie i piękne karty naszych dziejów. Jego słynne słowa »non possumus« (nie ustąpimy) są do dziś drogowskazem w walce o własne przekonania i wartości” – napisano w przyjętym dokumencie.

W uchwale przypomniano, że w latach 1954-55 kard. Wyszyński był uwięziony w klasztorze oo. franciszkanów w Prudniku-Lesie, gdzie zrodziła się idea Ślubów Jasnogórskich i zawierzenia Polski opiece Matki Boskiej Częstochowskiej.

„Dzięki temu jako naród przeprowadził nas przez okres totalitaryzmu komunistycznego, broniąc polskiej tradycji, tożsamości i praw człowieka. W kazaniu na Jasnej Górze w dniu 1 czerwca 1958 roku powiedział, że »na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska - Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało»” – brzmi tekst uchwały oddającej hołd kard. Wyszyńskiemu.

Lekarze zatwierdzili cud za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego

O. Gabriel Bartoszewski poinformował, że 29 listopada ub.r. konsylium lekarskie w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych potwierdziło cud...

zobacz więcej

Kard. Stefan Wyszyński więziony był w Prudniku od 6 października 1954 do 27 października 1955 r. Było to trzecie miejsce jego więzienia. 1 października 1954 do franciszkańskiego klasztoru przybyli funkcjonariusze UB, którzy nakazali zakonnikom w ciągu dwóch godzin opuścić budynek.

Zakonnicy ratowali co się dało, pakując wszystko na wozy i przenosząc się do klasztoru w Borkach Wielkich.

Prudnicki klasztor przeszedł pod zarząd wojska. Wkrótce po wyjeździe zakonników podjęto pracę nad zamianą klasztoru w więzienie dla kard. Wyszyńskiego.

Zakazano ludności cywilnej zbliżać się do tego miejsca. Wojsko pełniło warty, aby nie dopuścić, by ktokolwiek zbliżył się do klasztoru. Teren ogrodu otoczono parkanami, które pomalowano na zielono. Zabezpieczono go siecią drutów kolczastych. Dookoła zasadzono szpaler świerków.


Podczas pobytu kard. Wyszyńskiego w Prudniku zrodziła się idea odnowienia ślubów jasnogórskich. W nawiązaniu do jubileuszu królewskich ślubów Jana Kazimierza złożonych Matce Bożej w katedrze lwowskiej w 1655 r. Prymas Tysiąclecia postanowił odnowić akt oddania Polski Pani Jasnogórskiej, dostosowując przyrzeczenia do współczesnych czasów.

W Prudniku kard. Wyszyński przebywał rok i 22 dni. 28 października 1955 został przewieziony do kolejnego miejsca odosobnienia - Komańczy.

źródło:
Zobacz więcej