Małgorzata Kidawa-Błońska: Będę premierem polskiego rządu, a nie szefem gabinetu cieni

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera zabrała głos na temat swojej nieobecności w gabinecie cieni Platformy Obywatelskiej. – Będę premierem polskiego rządu, a nie szefem gabinetu cieni – powiedziała portalowi tvp.info wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Szefem gabinetu cieni pozostaje przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Politycy największej partii opozycyjnej nie spodziewają się, że na tym stanowisku  nastąpi zmiana.

Sondaż: Kidawa-Błońska powinna zastąpić Schetynę na stanowisku lidera PO

43 proc. pytanych o to, kto z opozycji powinien zostać premierem, wskazało na Małgorzatę Kidawę-Błońską. Grzegorza Schetynę widziałoby w tej roli 6...

zobacz więcej

– Nie jest potrzebna Małgorzata Kidawa-Błońska w gabinecie cieni. Ten etap się kończy. Dzisiaj otwieramy nowy etap. Pani Małgorzata Kidawa-Błońska jest kandydatem na premiera. Jutro może być lepsze – mówił nam poseł PO Artur Dunin.

Część parlamentarzystów opozycji nawet nie wiedziało, czy Kidawa-Błońska zasiada w gabinecie cieni. – Ja nie wiem czy ma jakąś tekę. Nie wiem – stwierdził poseł PO Grzegorz Furgo.

– Jak wygramy wybory, to będzie premierem, a gabinet cieni się zmienia. Szefem gabinetu cieni jest Grzegorz Schetyna i na razie nie słyszałem, żeby jakiekolwiek zmiany były robione – stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info parlamentarzysta PO.

Zjednoczona Prawica podejrzewa, że brak rekonstrukcji gabinetu cieni jest nieprzypadkowy.

– To chyba ujawnia rzeczywiste intencje Platformy: że ten zabieg z panią marszałek jest tylko zabiegiem marketingowym. W rzeczywistości Grzegorz Schetyna być może wcale nie ma zamiaru, nawet w przypadku mało prawdopodobnej wygranej PO, powierzyć jej misji tworzenia rządu – powiedział poseł PiS Zbigniew Gryglas.

Kidawa-Błońska o elektoracie PiS: Kaczyński używa słów dla niego niezrozumiałych

– PiS boi się, że traci wyborców, więc cementuje tych wszystkich, którzy bez większej refleksji słuchają tego, co mówi prezes i wierzą, że to, co...

zobacz więcej

– Absolutnie nie widzę tutaj żadnej sprzeczności. Gabinet cieni został powołany do życia zaraz po wyborach w 2015 r. Wtedy pani marszałek Kidawa-Błońska nie brała udziału w jego pracach. Od niedawna jest kandydatką na premiera – ripostował poseł Jerzy Meysztowicz z Nowoczesnej.

– Ciężko pracuje jako kandydatka na premiera. Faza kampanii wkracza w ten najważniejszy etap i pani Małgorzata Kidawa-Błońska jest w tej chwili z Polkami, Polakami, codziennie odbywa spotkania, rozmawia o rozwiązywaniu ludzkich problemów. Nie zajmuje się siedzeniem w gabinecie, jak robią to politycy PiS – powiedział nam poseł Borys Budka z PO.

Poseł Tadeusz Cymański z PiS-u mówi o kryzysowej sytuacji w kampanii PO.

– Nie jestem ani doradcą, ani rzecznikiem Platformy. Pewnego rodzaju chaos jest widoczny gołym okiem. Nie zazdroszczę wyborcom i sympatykom Platformy, którzy muszą na to patrzeć, bo kandydatura Kidawy-Błońskiej na premiera pojawiła się późno i nie wiadomo na ile to efekt rad firmy z Izraela – mówił.

Zdaniem senatora Jana Marii Jackowskiego z PiS pytań o pozycję Małgorzaty Kidawy-Błońskiej nie byłoby, gdyby na przykład szef PO zrezygnował z liderowania swojej formacji.

–  W ślad za tym desygnowaniem jej na kandydata na premiera nie poszły ruchy polityczne. Mogłaby zostać przewodniczącą Platformy Obywatelskiej albo przynajmniej wiceprzewodniczącą. Powinna zostać też dokooptowana do gabinetu cieni – stwierdził senator PiS.

źródło:
Zobacz więcej