Horała: Wzrost luki VAT-owskiej zależał od tego, kto był u władzy

Raport z komisji śledczej dowodzi, że wzrost luki VAT-owskiej w Polsce zależał od tego, kto był u władzy – powiedział w środę podczas obrad Sejmu przewodniczący komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała, przedstawiając raport komisji.

Obajtek: Przez osiem lat rządów PO Orlen zyskał 3 mld, w 3,5 roku rządów PiS – 21 mld

– Paliwo wjeżdżało z każdej strony, cysterna jeździła jak chciała i gdzie chciała. Nikt nad tym nie panował. To było jak migracja ptaków – mówił w...

zobacz więcej

– Państwo polskie nie było w stanie wywiązać ze swojego podstawowego konstytucyjnego obowiązku, czyli możliwości pobierania daniny ze swojego terytorium – mówił Horała. Zaznaczył, że świadczą o tym dane z opracowań i raportów zarówno polskich, jak i międzynarodowych instytucji, m.in. KE, polskich organizacji, a później nawet MF.

Podkreślił, że skala wyłudzeń w badanym przez komisję okresie wzrosła o kilkaset procent: w 2007 była najniższa w Europie i wynosiła 8 proc., by w ciągu kilku lat wzrosnąć do 25-27 proc.

– Polska jest jedynym fenomenem, gdzie kalendarz wzrostu wyłudzeń, wzrostu luki VAT-owskiej, tak wprost przekłada się na kalendarz tego, kto był u władzy – mówił.

Horała stwierdził, że „tu nie chodzi o to zjawisko, że ktoś nie płaci, że ktoś produkuje, handluje, prowadzi działalność gospodarczą i powinien jakiś podatek zapłacić”.

– Najgorsze, co było w tym zjawisku, to to, że były zorganizowane grupy przestępcze, które wprost kradły pieniądze z budżetu państwa, które nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej; albo ona miała charakter tylko przykrywkowy, fikcyjny, polegała tylko na fałszowaniu dokumentów, tworzących fikcję pewnego obrotu gospodarczego, po to, aby na końcu wyłudzić, czyli ukraść „żywą” gotówkę z budżetu państwa – podkreślił.

Horała podając przykłady działalności rozszczelniającej polski system podatkowy wymienił wprowadzenie rozliczeń kwartalnych dla nowo zarejestrowanych podmiotów. – Nowo zarejestrowany podmiot w karuzeli VAT-owskiej na tzw. słupa, dopiero po kwartale musiał złożyć jakiekolwiek sprawozdanie, pojawiał się w polu widzenia organów skarbowych. (...) Realnie kontrola wchodziła po 5-6 miesiącach – powiedział.

Poseł ocenił, że „to czas wystarczający, aby w karuzeli VAT-owskiej wyłudzić dziesiątki milionów złotych, wytransferować i na koniec łapano tego przysłowiowego słupa – bezdomnego bez majątku”. – Organizatorzy karuzeli pozostawali bezkarni, w tym czasie rejestrowali kolejne spółki (...) wyłudzali kolejne dziesiątki milionów złotych – dodał.

Polityk SLD o wyłudzeniach VAT: Sprawa leżała po stronie ministra finansów

– Wydaje się, że sprawa leżała bardziej po stronie organów kontroli, a nie po stronie premiera. (…) Za te organy kontroli odpowiadał minister...

zobacz więcej

Kolejny przykład, to zniesienie obowiązku składania zabezpieczeń w procedurach importowych „wbrew jednoznacznemu stanowisku wydziału w Departamencie Towarów i Usług w Ministerstwie Finansów (...) że ta zmiana rodzi poważne ryzyko wzrostu przestępczości”. – Pomimo to, po osobistej interwencji wiceministra Kapicy (Jacka – PAP) akurat te zabezpieczenia zniesiono i nie zadbano o to, aby wprowadzić alternatywne (...) skuteczne zabezpieczenia – zaznaczył. Dodał, że „efekt był taki, że w obszarze podatku pobieranego przez Urzędy Celne wpływy do budżetu przez 4 lata zmalały o 18 mld zł”.

Jako kolejne działanie rozszczelniające wymienił wprowadzenie obowiązkowego odwróconego VAT dla podmiotów rejestrowanych za granicą. – W tym ciągu obrotu gospodarczego, gdzie jest cały czas naliczany VAT, kompensowany, rozliczany, występował moment, kiedy pojawiał się podmiot, który miał go nie naliczać, a zatem występowało dodatkowe prawo do zwrotu i dodatkowy moment, gdzie mógł pojawić się „znikający podatnik” – mówił Horała. Dodał, że „zwroty wypłacane takim podmiotom wzrosły w przez Urząd Skarbowy Warszawa – Śródmieście II, w jeden rok wzrosły z 5 do 10 mld zł”.

Horała przytaczał także przykłady na opóźnienia w uszczelnianiu systemu podatkowego, z powodu których – jak ocenił – „z roku na rok skala wyłudzeń rosła”. Wymieniał m.in. wprowadzenie odwróconego VAT. – Można go (odwrócony VAT – PAP) zakwalifikować jako pomagający danej branży, przedsiębiorcy w danej branży oddychali z ulgą, bo oszuści byli wypychani w tej branży, ale wypychana do innych branż po prostu i skala wyłudzeń jeszcze rosła – dodał.

Podkreślił, że działania uszczelniające system podatkowy „czyniono tak powolnie, z latami opóźnień, że jeszcze spokojnie, przez lata mogli sobie przestępcy wyłudzać w danym towarze, po czym przenosić się na inny towar”.

Horała: Od wyborców zależy, czy Tusk i Kopacz staną przed Trybunałem Stanu

Byli premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz mogą stanąć przed Trybunałem Stanu. Takie stwierdzenie znalazło się w przyjętym w piątek raporcie końcowym...

zobacz więcej

Sejmowa komisja śledcza ds. VAT przyjęła raport końcowy ze swych prac w piątek. Wskazuje on na rozszczelnienie systemu podatkowego w latach 2007-2015, za co – jak uznała komisyjna większość – przed Trybunałem Stanu należałoby postawić b. premierów i ministrów finansów z rządu PO-PSL. Posłowie opozycji złożyli zdanie odrębne.

W raporcie napisano m.in., że „Donald Tusk (...) z całą pewnością powinien posiadać (wiedzę – PAP) na temat nieszczelności systemu podatkowego oraz pogłębiającej się z roku na rok luki podatkowej. Wskazywały na to zarówno oficjalne dokumenty sporządzane przez urzędników Ministerstwa Finansów, raporty przygotowywane przez Komisję Europejską jak i apele pochodzące z branż szczególnie narażonych na negatywne skutki nadużyć”.

„Donald Tusk jako szef rządu kierował do Sejmu projekty nowelizacji ustawy o VAT, które pod pozorem znoszenia zbędnych barier administracyjnych rozszczelniały system podatkowy, a następnie nie inicjował prac legislacyjnych nad środkami prawnymi, które w innych państwach Unii Europejskiej prowadziły do zahamowania przestępczości podatkowej” – wskazano w raporcie.

Podobne zarzuty sformułowano pod adresem premier Ewy Kopacz, oceniając, że reformy, proponowane przez jej rząd miały charakter jedynie fragmentaryczny, a nie systemowy i były wprowadzane w życie ze znacznym opóźnieniem.

W dokumencie stwierdza się też, że rząd Donalda Tuska od samego początku miał wiedzę na temat nieprawidłowości na rynku paliw ciekłych, od 2009 r. miał wiedzę o skali patologii występującej w branży złomowej, ale działania zapobiegawcze były powolne.

źródło:

Zobacz więcej