„PO dostaje gorączki, gdy dzielimy się efektami wzrostu ze wszystkimi obywatelami”

Około miliarda złotych mniej mali przedsiębiorcy zapłacą w składkach ZUS-owskich – ocenił w programie „#Jedziemy” rzecznik rządu Piotr Müller. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców uważa, że deklarowany kierunek działań rządu jest prawidłowy. „ZPP popiera propozycje mniejszego ZUS dla najmniejszych przedsiębiorców zaproponowana przez premiera Morawieckiego” – napisał prezes ZPP Cezary Kaźmierczak.

Emilewicz: Wzrost płacy minimalnej wyrówna szanse najmniej zarabiających

Zwiększenie płacy minimalnej to wyrównanie szans dla najmniej zarabiających, może to być bodziec dla przedsiębiorców do szukania efektywnościowych...

zobacz więcej

Rzecznik rządu odniósł się w programie „#Jedziemy” do informacji, jakoby rząd planował podniesienie składki ZUS-owskiej w stosunku do dochodów.

Piotr Müller oznajmił, że jest to wiadomość nieprawdziwa. – To pokazuje jak zupełnie wyssane z palca informacje potrafią się pojawić w okresie wyborczym – powiedział.

– Ryczałtowa składka będzie liczona w taki sam sposób jak dotychczas, czyli podstawą będzie 60 proc. średniego wynagrodzenia – stwierdził.

– Oczywiście to jest co roku rewaloryzowane, bo średnie wynagrodzenie się podwyższa – zauważył i dodał: „my chcemy obniżyć dla małych przedsiębiorców składkę ZUS-owską w stosunku do dochodu”.

ZUS wprowadza możliwość samoobsługi na Platformie Usług Elektronicznych

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wprowadził możliwość samoobsługi na Platformie Usług Elektronicznych (PUE). Dzięki temu przedsiębiorcy mogą...

zobacz więcej

– Około miliard złotych mniej, co najmniej miliard, mali przedsiębiorcy zapłacą w składkach ZUS-owskich – ocenił.

Na Twitterze głos w tej sprawie zabrał prezes ZPP Cezary Kaźmierczak. „ZPP popiera propozycje mniejszego ZUS dla najmniejszych przedsiębiorców zaproponowana przez @MorawieckiM” – napisał.

Rzecznik rządu odniósł się również do zarzutów KO, która twierdzi, że podniesienie pensji minimalnej to presja inflacyjna, niebezpieczeństwo wzrostu cen, a także problem dla najmniejszych przedsiębiorców.

– Popatrzmy na to, jak to wyglądało w ostatnich latach. My podwyższaliśmy przecież pensje minimalną w ostatnich latach. Mam wrażenie, że teraz w okresie wyborczym, szczególnie PO, dostaje gorączki, gdy konsekwentnie dzielimy się efektami wzrostu gospodarczego ze wszystkimi obywatelami, również z tymi, którzy zarabiają najmniej – oznajmił.

„Chcemy zerwać z myśleniem, że Polska może być tylko rezerwuarem taniej siły roboczej”

Chcemy zerwać z myśleniem, że Polska może być tylko rezerwuarem taniej siły roboczej; chcemy, aby nasi pracownicy konkurowali kompetencjami, wiedzą...

zobacz więcej

– Bierzmy pod uwagę, że 2600 zł to jest kwota brutto, w związku z tym nie miejmy wyobrażeń, że to są jakieś gigantyczne pieniądze, natomiast, tak, dużo większe niż w poprzednich latach – stwierdził Müller.

Jak podkreślił PiS mówi o 4 tys. brutto w perspektywie do końca 2023 r., czyli początku 2024 r. – Wzrost płac w tym okresie będzie jeszcze wielokrotny. Bierzmy pod uwagę, że to będzie zupełnie inne odniesienie niż do obecnej sytuacji na rynku pracy – powiedział.

– Jeżeli chcemy w Polsce zbudować klasę średnią z prawdziwego zdarzenia, jeżeli chcemy, żeby nie było takich dużych różnic społecznych, no to udział procentowy płacy minimalnej w średniej płacy powinien się nieco zwiększać i to jest ambicją polskiego rządu, aby tak jak w innych krajach zachodnich, ten udział płacy minimalnej był wyższy niż dotychczas.

źródło:
Zobacz więcej