Tragedia podczas „kręcenia bączków”? Auto z nastolatkami wpadło do rzeki

Chłopak i dziewczyna w wieku 15 lat ponieśli śmierć w samochodzie, który we wtorek wieczorem wpadł do kanału Piastowskiego w Świnoujściu. Mimo reanimacji, nie udało się ich uratować.

Kierowca wypadł z samochodu przez bagażnik [WIDEO]

Kierowca peugeota stracił panowanie nad samochodem i wpadł do rowu z tak wielką siłą, że wypadł z auta przez bagażnik. 25-letni mężczyzna przeżył,...

zobacz więcej

Do incydentu doszło przed godz. 19 na wysokości przeprawy promowej „Karsibór”. – Samochód osobowy, wpadł do rzeki Świna przy ul. Pomorskiej – przekazał rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie mł. kpt. Tomasz Kubiak.

– O godz. 20.35 wydobyto z wody pierwszą osobę, drugą o godz. 20.42. Obie były reanimowane – wskazała Paulina Targaszewska z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

W samochodzie było dwoje 15-latków: dziewczyna i chłopak. Auto udało się natomiast opuścić 14-latkowi. Wyziębiony trafił do szpitala, ale jego życiu nic nie zagraża.

Powołując się na świadków „Głos Szczeciński” poinformował, że wypadek mógł być spowodowany brawurą kierowcy. Przed wpadnięciem do rzeki auto miało „kręcić bączki”.

– Nie mamy szczegółowej informacji co się stało. Wiemy tylko, że samochód wpadł do wody z drogi betonowej, bezpośrednio przy nabrzeżu. Jedna osoba się wydostała i przekazała informację, że w samochodzie znajdują się jeszcze dwie osoby i są pod wodą – zaznaczył Kubiak.

Na miejscu pracowały dwa zastępy PSP, a także Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa oraz WOPR. Na miejsce udała się również specjalistyczna grupa ratownictwa nurkowego ze Szczecina.

źródło:
Zobacz więcej