Aszura, święto szyitów

Aszura to święto, które upamiętnia śmierć imama Husajna pod iracką Karbalą w 680 r. (fot. PAP/EPA/SERPIL GEDIK)

Aszura to największe święto dla ok. 350 mln szyitów na świecie. Upamiętnia ono śmierć imama Husajna pod iracką Karbalą w 680 r. Światu kojarzy się natomiast z krwawymi procesjami, w trakcie których lamentujący mężczyźni biczują się i kaleczą. Ale krew w czasie tego święta leje się też często w wyniku terrorystycznych ataków wrogich szyitom dżihadystów.

Afrykańskie „nie” dla migracji do Europy

Były premier Mali Moussa Joseph Mara powiedział na tegorocznym Forum Ekonomicznym w Krynicy, że należy zwalczać mafię, która pomaga młodym...

zobacz więcej

Spór o kalifat

Bitwa, a w zasadzie rzeź, pod Karbalą miała miejsce 10 października 680 r. Według kalendarza islamskiego był to jednak 10 Muharram 61 r. hidżry. Muzułmanie liczą swoje lata od 622 r. czyli ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny, a księżycowy rok ma 354 lub 355 dni. Dlatego z punktu widzenia naszego kalendarza święto to jest ruchome.

Husajn bin Ali był wnukiem muzułmańskiego proroka Mahometa, synem jego córki Fatimy oraz Alego, kuzyna proroka. Gdy w 632 r. Mahomet zmarł doszło do sporu o sukcesję. Tytuł pierwszego kalifa przypadł ostatecznie Abu Bakrowi, ojcu najmłodszej żony proroka Aiszy, pochodzącemu z arystokracji plemienia Kurajszytów, z którego wywodziła się również rodzina Mahometa i Alego. Według szyitów wykorzystano fakt, że Ali zajął się pogrzebem i wyboru dokonano za jego plecami. Tymczasem zwolennicy Alego uważali, że sukcesja po proroku powinna być dokonywana w obrębie rodziny Mahometa tj. ahl al-bajt.

W końcu Ali został jednak kalifem, czwartym z kolei, ale jego rządy trwały tylko pięć lat i cały czas musiał toczyć boje z Aiszą oraz rodem Umajadów, z którego pochodził też Osman, poprzednik Alego na tronie kalifa.

Gdy w 661 r. Ali został zamordowany, Umajadzi nakłonili Hasana, najstarszego syna Alego, by abdykował i na tron wstąpił przedstawiciel tego rodu Muawija. Hasan nie odegrał już żadnej roli w historii, choć przez szyitów uważany jest za drugiego (po Alim) imama, czyli przywódcę tych, którzy pozostali wierni ahl al-bajt. A było ich wielu, zwłaszcza w Iraku.

Aresztowany biznesmen i islamistyczny Robocop. Kto zostanie prezydentem Tunezji?

Choć do wyborów prezydenckich w Tunezji zostały niespełna trzy tygodnie (15 września) to trudno przewidzieć, jaki będzie ich wynik. Komisja...

zobacz więcej

Trzecim imamem, po śmierci Hasana w 670 r., został młodszy syn Alego – Husajn. Natomiast w kwietniu 680 r. zmarł Muawija i na tron wstąpił jego syn Jazid, dla szyitów uosobienie wszelkiego zła.

Wprowadzenie dynastycznego dziedziczenia władzy z pominięciem rodziny proroka było dla stronników Husajna przelaniem czary goryczy. Iracka Kufa, jeden z najważniejszych ośrodków islamu w tym czasie, zbuntowała się i wezwała Husajna, by objął władzę. Imam ruszył tam wraz ze swoją rodziną i grupą około 70 stronników, ale nim dotarł do Kufy, jej gubernator opanował sytuację i ściągnął wielotysięczną armię.

Finał rozegrał się pod Karbalą, oddaloną od Kufy o jakieś 70 km. Wierne kalifowi wojska otoczyły na pustyni karawanę Husajna i zablokowały dostęp do rzeki, pozbawiając Husajna i jego stronników wody pitnej przez trzy dni.

Męczeńska śmierć pod Karbalą

Dysproporcja sił była ogromna. Zgodnie z tradycją Husajn dysponował tylko 32 konnymi i 40 pieszymi żołnierzami, natomiast siły kalifa liczyły 4 tys. osób. W takiej sytuacji Husajn próbował negocjować, ale bez żadnego efektu. W końcu doszło do bitwy, zakończonej rzezią całego obozu imama. Oprócz niego zginęli też m.in. dwaj jego synowie: 18-letni Ali Akbar i półroczny Ali al-Aszgar, a także przyrodni brat Abbas oraz dwóch braci jego ojca Alego, będących zarazem kuzynami Mahometa. Była to największa masakra rodziny islamskiego proroka dokonana w imieniu przywódcy ówczesnego świata muzułmańskiego, ledwie 48 lat po śmierci Mahometa.

Jedną z nielicznych osób, które przeżyły tę rzeź, była czteroletnia córka Husajna Rukaja. Wkrótce jednak i ona zginęła. Po przewiezieniu na dwór kalifa Jazyda została wtrącona do lochu, gdzie ciągle płakała, chcąc zobaczyć ojca. „Władca wiernych” postanowił więc poniekąd spełnić jej życzenie i nakazał przynieść odciętą głowę Husajna do jej celi. Na ten widok mała dziewczynka padła trupem.

Dla szyitów Karbala to nie historia, ale fundament, na którym zbudowali swoją religijną martyrologię. Męczeńska śmierć Husajna po podjęciu przez niego walki w beznadziejnej sytuacji ma być z jednej strony wzorem odwagi, z drugiej zaś przykładem gotowości do poświęcenia siebie w imię słusznej sprawy.

Rosja i podział Jemenu

Wojna w Jemenie, która trwa od 2015 r., nie zagroziła rządom Hutich w północnej części kraju, w tym w stolicy Sanie. Konflikt w koalicji...

zobacz więcej

Czerwony sztandar nad Karbalą

O tym, co zdarzyło się 10 Muharrama, opowiadają liczne pieśni recytowane lub śpiewane przez szyickich pielgrzymów zmierzających do okazałego grobowca Husajna znajdującego się w Karbali. Naprzeciw wznosi się bliźniaczy grobowiec jego brata Abbasa. Obecnie oba mauzolea kapią od złota, ale jeszcze niedawno, za czasów Saddama, były zrujnowane po tym, jak iracki dyktator kazał je ostrzelać po szyickim powstaniu w 1991 r.

Jeszcze w latach 70. zakazano natomiast wszelkich szyickich obrządków, a w latach 90. stosowano okrutne represje wobec każdego, kto zakaz łamał. Ale iraccy szyici i tak potajemnie urządzali aszurowe procesje. A po 2003 r. nad Karbalą zaczął powiewać wielki, czerwony sztandar. „Ta flaga ma nam przypominać, że krew Husajna nie została pomszczona” – wyjaśniono mi kiedyś w tym mieście.

Karbala to kamień węgielny szyicko-sunnickiego sporu, ale wyciąganie z tego wniosku o odwiecznej nienawiści tych dwóch odłamów islamu jest uproszczeniem i przejawem ignorancji. W szyickim kulcie jest bowiem bardzo dużo symbolizmu i tak też należy podchodzić do ich zrozumienia „braku pomsty” śmierci ich ukochanego imama, którego imię wypowiadają równie często, co chrześcijanie imię Jezusa. Głośno wyrażana miłość do imama Husajna jest podstawową ekspresją szyickiej religijności.

Polityczna wojna w Iranie. Czarne chmury nad rodziną Laridżanich

Irańskie władze sądownicze ogłosiły rozpoczęcie operacji antykorupcyjnej we własnych szeregach. W pierwszej kolejności aresztowano byłego wiceszefa...

zobacz więcej

Biczowanie i zamachy

Wielu obserwatorów szokować może widok pielgrzymów szlochających przy grobach Husajna i jego następców, a także choćby owej Rukaji, gdyż często błyskawicznie zmienia się ich nastrój. Ktoś, kto przed chwilą zanosił się lamentem, po chwili jest już uśmiechnięty. Nie jest to jednak hipokryzja, ale coś w rodzaju transu.

Ponadto w świadomości szyitów zlewa się wówczas religijna tragedia z VII w., z ich osobistymi dramatami. Np. modlący się przy grobowcu Rukaji w Damaszku myślą o własnych zmarłych dzieciach. Przypomina to też nieco kult świętych, co zresztą jest powodem ataków na szyitów ze strony sunnickich ekstremistów, oskarżających ich o „apostazję”. I dlatego też Aszura często ma bardziej krwawy przebieg, niż mogłoby to wynikać z samego ceremoniału umartwiania się.

Dla przeciętnego Europejczyka Aszura zawsze będzie się kojarzyć z zalanymi krwią głowami mężczyzn, którzy w amoku nacinają czoło specjalnymi mieczami i biczują metalowymi pejczami lub łańcuchami, często z zaostrzonymi kolcami. I przeciętny Europejczyk pomyśli sobie: fanatycy. Ale taka forma świętowania Aszury, choć najbardziej widowiskowa, nie jest wcale najważniejszym obrzędem tego dnia. Co więcej, wielu szyickich przywódców religijnych potępiło takie praktyki.

Realpolitik a uwielbienie dyktatur

Porażka amerykańskich neokonserwatystów i całkowita katastrofa Arabskiej Wiosny doprowadziła do renesansu realizmu jako sposobu myślenia o...

zobacz więcej

W Iranie uznawane są one za kulturowo obce naleciałości, a nacinanie czoła mieczem zostało potępione jako herezja. Co ciekawe, w latach 70. irański filozof Ali Szariati twierdził, że te zwyczaje pochodzą z …. Europy. Jego zdaniem szyici mieli zetknąć się z bractwami biczowników i zainspirować się ich praktykami.

W każdym razie zalecane jest tylko uderzanie się otwartą dłonią w czoło i pierś. Ponadto popularne są tazije, czyli religijne przedstawienia, wystawiane na specjalnie w tym celu zbudowanych scenach.

Aszura często jest jednak świętem krwawym z innego powodu. W czasie pierwszych od kilku dekad legalnych obchodów tego święta w Iraku w 2004 r. Al-Kaida uderzyła w Karbali. Stacjonowali tam wówczas polscy żołnierze pod dowództwem płk Grzegorza Kaliciaka, który tak opisywał to zdarzenie w swojej książce „Karbala, raport z obrony City Hall”: „Duże i małe kawałki ciał poniewierają się po placu. Nie sposób dopasować tych fragmentów do siebie. Prawie wszyscy mają krew we włosach, na twarzach, na ubraniu. Wielu rannych nie wie, czy to ich krew, czy ofiar. Smród jest potężny. Co chwila ktoś wymiotuje. Ktoś krzyczy, ktoś płacze. […] Chaos. Zginęła ponad setka ludzi”. Krwawe zamachy w święto Aszury miały też miejsce m.in. w pakistańskim Karaczi w 2009 r. (43 zabitych) i w Kabulu w 2011 r. (63 zabitych).

źródło:
Zobacz więcej