Siatkarki Serbii ponownie mistrzyniami Europy. W finale pokonały Turcję 3:2

Siatkarki Serbii w drodze do finału, w półfinale w Ankarze pokonały reprezentantki Włoch 3:1 (fot. Getty)

Reprezentantki Serbii w siatkówce ponownie zostały mistrzyniami Europy. W meczu finałowym z Turczynkami najpierw przegrywały 0:1, potem wyszły na prowadzenie 2:1, by ostatecznie wygrać spotkanie po tie-breaku. Podopieczne trenera Zorana Terzica udowodniły, że są potęgą siatkarską.

ME siatkarek: Brąz poza zasięgiem. Polki nie dały rady Włoszkom

Nie udało się. Reprezentacja Polski wraca do domu bez medalu mistrzostw Europy. Po porażce w półfinale z Turcją, w niedzielne popołudnie...

zobacz więcej

Siatkarki Serbii pokonały w finale mistrzostw Europy w Ankarze Turcję 3:2 (21:25, 25:21, 25:21, 22:25, 15:13), broniąc tym samym tytuł zdobyty w 2017 roku w Baku (wówczas wygrały 3:1 z Holenderkami). Brązowy medal wywalczyły Włoszki po zwycięstwie nad Polkami 3:0.

Oba zespoły stworzyły widowisko godne finału. Serbki od samego początku turnieju rozgrywały swoje spotkania w Ankarze i pewnie dlatego nie przestraszyły się dopingu i hałasu, jaki stworzyła 12-tysięczna publiczność. Po raz drugi w tym turnieju pokonały reprezentację gospodarzy, wcześniej w fazie grupowej także wygrały 3:2.

Podopieczne trenera Zorana Terzica w ostatnich latach stały się potęgą siatkarską. Trzy lata temu w Rio de Janeiro zdobyły wicemistrzostwo olimpijskie, w 2017 roku triumfowały w mistrzostwach Europy, a przed rokiem zostały mistrzyniami świata. W Ankarze wygrały wszystkie dziewięć meczów.

W pierwszym secie kluczowym momentem było pojawienie się w polu serwisowym Naz Aydemir Akyol. Serbki miały spore kłopoty z przyjęciem zagrywek Turczynki i gospodynie zdobyły cztery punkty z rzędu. Serbki zdołały jeszcze zmniejszyć straty do dwóch „oczek” (20:25), ale końcówka należała już do miejscowych.

Kolejne odsłony to przewaga broniącego tytułu zespołu z Bałkanów, który w swoich szeregach miał znacznie bardziej doświadczone zawodniczki. Serbia miała więcej atutów w ataku - Brankica Mihajlovic, Tijana Boskovic i Stefana Veljkovic były momentami nie do zatrzymania. Zawodniczki trenera Giovanniego Guidettiego grały z poświęceniem w obronie, zagrywką próbowały „zamęczyć” rywalki, ale po trzech setach przegrywały 1:2.

ME siatkarek. Mamy to! Polki zagrają o medale!

Ależ to były mecz! Po ponad dwugodzinnym boju Polki wygrały 3:2 z Niemkami i awansowały do półfinału mistrzostw Europy.

zobacz więcej

W czwartej odsłonie Serbki prowadziły już 18:15 i chyba uwierzyły, że mecz jest już wygrany. Jednak Turcja, wspierana przez kibiców, doprowadziła do remisu, a w końcówce dwukrotnie zablokowana została liderka rywalek - Boskovic.

Tie-break był kwintesencją całego finału - kibice przeżywali niezwykłą huśtawkę nastrojów. Emocje sięgały zenitu, a prowadząca spotkanie polska arbiter Agnieszka Michlic nie miała łatwego zadania, bowiem w decydującej partii obaj trenerzy - Terzic i Guidetti - często próbowali wywierać presję.

Po asie Zehry Gunes było już 9:6 dla Turcji, ale potem przyszła seria serwisów Bianki Busy i to Serbki zbliżyły się do zwycięstwa. Przy stanie 14:12 Turczynki obroniły meczbola, lecz w kolejnej akcji wpadły w siatkę i Michlic zakończyła finałowy thriller.

Serbia - Turcja 3:2 (21:25, 25:21, 25:21, 22:25, 15:13)

Serbia: Maja Ognjenovic, Mina Popovic, Stefana Veljkovic, Bianka Busa, Brankica Mihajlovic, Tijana Boskovic, Silvija Popovic (libero) - Bojana Milenkovic, Ana Bjelica, Sladjana Mirkovic.

Turcja: Naz Aydemir Akyol, Eda Erdem Dundar, Kubra Akaman, Hande Baladin, Meliga Ismailoglu, Meryem Boz, Simge Sebnem Akoz (libero) - Gozde Yilmaz, Seyma Ercan, Cansu Ozbay, Zehra Gunes, Fatma Yildirim, Ebrar Karakurt.

MVP turnieju została Boskovic.

źródło:

Zobacz więcej