Schetyna oburzony posądzeniami o plagiat. I ma rację

Grzegorz Schetyna czas na budowanie rzetelnego wizerunku zmarnował na uliczne przepychanki i awantury w Sejmie (fot. arch. PAP)

Grzegorz Schetyna wprowadzając nową strategię nie może się uwolnić od porównań do działań Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilku lat. Lider PO oburza się na takie paralele – i ma rację. Podobieństwa są tylko pozorne. W rzeczywistości przywódca największego opozycyjnego ugrupowania dowodzi swoimi „szwadronami” zupełnie inaczej niż niegdyś prezes PiS.

Schetyna podjął decyzję. Zwyciężyła opcja histeryczna

W Koalicji Obywatelskiej wygrywa opcja histeryczna. Szwadrony Grzegorza Schetyny, „uzbrojone” we wściekłe spektakle Klaudii Jachiry, a może i...

zobacz więcej

Odsunięcie się w cień nie oznacza bierności. Wiedzą to zarówno Schetyna, jak i Kaczyński. I tu właściwie kończą się podobieństwa.

Trzeba wiedzieć, kiedy...

Po kolejnych wyborczych porażkach prezes Kaczyński miał chwilę czasu na przemyślenie nowej strategii. Zrozumiał wreszcie, że jego siłą może być pyszałkowata arogancja najważniejszego rywala. W 2010 r. Donald Tusk obwieścił wszystkim, że nie ma z kim przegrać i przez kolejne lata był wierny swojej tezie. Stale też propagował pogląd, że PiS to jedynie partia oszołomów, a jej prezes powinien zgłosić się do psychiatry.

Pierwszym zadaniem opozycji z tamtych lat było odczarowanie wizerunku. Kaczyński wiedział już, że nie da się tego zrobić, zakładając nowe okulary. W 2013 r. panele dyskusyjne organizowane przez PiS zaczęły zwracać uwagę nawet obserwatorów nieprzychylnych tej partii.

Pojawienie się na nich autorytetów naukowych, jak prof. Piotr Gliński czy tworzenie think tanku zaczęło już budzić obawy wśród rządzących. Jednocześnie na scenie coraz częściej pojawiała się Beata Szydło. Posłanka nie porywała tłumów, ale ze spokojem i przystępnie opowiadała o gospodarce i finansach.

Opromieniona sławą sprawnego, a przede wszystkim skutecznego menadżera zarządzającego kampanią Andrzeja Dudy, mogła myśleć o fotelu premiera.

„Nowa Polska” Grzegorza Schetyny, czyli zmiany w ciągu 24 godzin

W programie Koalicji Obywatelskiej nie będzie punktów, które budzą kontrowersje, jak związki partnerskie czy liberalizacja aborcji. Mówię to z...

zobacz więcej

Natomiast Grzegorz Schetyna czas na budowanie rzetelnego wizerunku zmarnował na uliczne przepychanki i awantury w Sejmie. To fighter i w tej roli czuje się po prostu najlepiej. Aby to ukryć, na chwilę przed wyborami wprowadził na główną scenę Małgorzatę Kidawę-Błońską. I to w chwili, gdy ta szukała mieszkania do wynajęcia we Wrocławiu, by na miejscu prowadzić kampanię.

Pani wicemarszałek, owszem, ma opinię osoby miłej i spokojnej, ale nikt nie słyszał o jej szczególnych dokonaniach czy specjalizacjach (wcześniej była producentką filmową). Zasłynęła też z niepopularnych lub wręcz zawstydzających wypowiedzi. Prawdopodobnie sama wolałaby zapomnieć o swoich przemyśleniach na temat przekopu Mierzei Wiślanej, zgodnie z którymi gdyby inwestycja była potrzebna, to natura sama wytworzyłaby tam przesmyk.

Może jednak z niekłamaną dumą wspominać, gdy z fotela marszałka Sejmu zrugała posła PO Michała Szczerbę i kazała mu posprzątać dokumenty, którymi rzucał po sali obrad.

W sumie jednak pani wicemarszałek zwykle mówiła tak, by szczególnie się nie wychylać i z miłym obliczem prześlizgnąć się po zadawanych przez dziennikarzy pytaniach.

Z kolei jej partyjny szef podjął decyzję o wycofaniu się w cień, ale od tej pory zdążył już udzielić paru wywiadów, nie przebierając jak zwykle w słowach.

Premier: Schetyna zrezygnował z rywalizacji z prezesem Kaczyńskim

Rozumiem, że pan Grzegorz Schetyna zrezygnował z rywalizacji z prezesem Kaczyńskim w Warszawie – powiedział premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie...

zobacz więcej

Trzeba wiedzieć, z kim...

Kaczyński miał też szczęście do sojuszników. Ci którzy mieli go opuścić po porażkach, zrobili to długo przed decydującym starciem. Co ważniejsi poróżnieni dotąd gracze umieli się ponownie dogadać, mało tego, na stronę PiS przeszło całe ważne skrzydło PO.

Schetyna nieustannie patrzy na ruchy swoich watażków i jednocześnie ogląda się, czy za plecami nie stoi jego były przełożony - Donald Tusk, który szuka swojego miejsca w polityce i jeszcze do końca nie zdecydował, gdzie się zasadzi.

Sojusznicy z innych partii? Włodzimierz Czarzasty stawia na weteranów z PZPR i chętnie wejdzie w chwilowe przymierza, które będą mu się opłacały. Nie przeszkadza mu to jednak z drwiną mówić o kłopotach Schetyny. W końcu obydwaj otwarcie rywalizują o lewicowy elektorat.

Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiany najpierw jako koalicjant pierwszego wyboru, nie przyznaje się nawet oficjalnie do opozycyjnego paktu senackiego i kalkuluje, kiedy będzie najzręczniej znowu zmienić poglądy.

Schetyna: Zawiesimy bojkot TVP

Zawiesimy bojkot TVP – taka jest decyzja zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej - poinformował lider PO Grzegorz Schetyna. Jak mówił, „musimy...

zobacz więcej

Trzeba wiedzieć, co...

Wreszcie Jarosław Kaczyński miał sprecyzowany program wyborczy, a jego tezy wszyscy kandydaci Zjednoczonej Prawicy potrafili wyrecytować wyrwani z najgłębszego snu.

Schetyna twierdzi, że jego sześciopak jest płynny, co w praktyce oznacza, że nikt nie wie do końca, co w nim jest i co będzie. Sam Schetyna nie bardzo pamięta swoje deklaracje i sprawia wrażenie, jakby sam właściwie nie wiedział, co do „szóstki Schetyny” przemyci Kidawa-Błońska. Ma to sprawiać wrażenie demokratycznych struktur i samodzielnych decyzji jej członków. W rzeczywistości wygląda, jakby dowódca wydał komendę: strzelać bez rozkazu. Kiedyś wydawano ją, gdy szyk wojska był tak rozluźniony, że nie sposób było nad nimi zapanować w obliczu zbliżającego się ataku przeciwnika.

Na 36 dni przed wyborami PiS posuwa się do przodu, choć po drodze musi gasić pożary. Jego kandydaci wiedzą jednak, w którym kierunku idą. Gorzej ze „szwadronami” Schetyny, który bardziej jest zajęty zatrzymywaniem umykających z pola walki żołnierzy, coraz częściej widzących w nim przeciwnika niż dowódcę. Na dodatek wszyscy, łącznie z komendantem, zapomnieli co, wypisali kilka tygodni temu na sztandarach.

źródło:
Zobacz więcej