Raport

Epidemia koronawirusa

Maciej Zieliński: Łzy lecą, głos drży

Dla Macieja Zielińskiego wygrana Polaków nie jest wielkim zaskoczeniem (fot. Zhong Zhi/Getty Images)

Reprezentacja Polski wygrała 79:74 w pierwszym meczu drugiej fazy mistrzostw świata w Chinach. – Rozmawiamy kwadrans po zakończeniu spotkania, a ja dalej ledwo żyję i łzy lecą mi z oczu – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Maciej Zieliński, były reprezentant Polski.

Polacy triumfują w meczu z Rosjanami

Polscy koszykarze wygrali z Rosją 79:74 w meczu drugiej fazy mistrzostw świata w Chinach. Po zwycięstwie Argentyny nad Wenezuelą Polacy są już...

zobacz więcej

Polakom słowa uznania należą się przede wszystkim za odwrócenie losów meczu.

– Sygnał do tego dał Łukasz Koszarek. Był prawdziwym asem z rękawa, który wyciągnął Mike Tylor. Rosjanie kompletnie nie spodziewali się tego, że wejdzie na boisko. A Łukasz wszedł, trafił za trzy, zaliczył asysty, zwłaszcza imponujące było jego podanie do Cela, po którym udało nam się doprowadzić do remisu – opowiada Zieliński.

Dla byłego świetnego koszykarza wygrana Polaków nie jest wielkim zaskoczeniem.

- Wiedzieliśmy, że Rosjanie prezentują wysoki poziom, ale nie jest to drużyna z kosmosu. Mówiłem, że to zespół w naszym zasięgu, który możemy pokonać. Tak się stało. Rosjanom trzeba przyznać, że odrobili lekcje, świetnie nas rozpracowali, potrafili zneutralizować silne strony. Ale potrafiliśmy na to zareagować i zmienić taktykę – dodaje „Zielony”.

Reprezentacja Polski jest już o krok od awansu do ćwierćfinału. Aby tak się stało, Wenezuela musi przegrać z Argentyną.

– Gdzie jest koniec możliwości tego zespołu? Sam nie wiem. Przecież nikt nie wierzył w to, że ta kadra może osiągnąć aż tak dużo. A tymczasem jesteśmy o włos od najlepszej ósemki. Na razie cieszmy się tym, co mamy – mówi na koniec.

źródło:
Zobacz więcej