Zbigniew Buczkowski: „Koło kina”

Na debiutanckiej płycie Zbigniewa Buczkowskiego jest 17 utworów, w tym oczywiście popularna od dziesięcioleci i kojarzona z jego rolą kelnera w „Dziewczynach do wzięcia” piosenka „Si bon”

„Koło kina” to tytuł debiutu fonograficznego aktora Zbigniewa Buczkowskiego, którego popularność rozpoczęła się dzięki pamiętnej roli kelnera w kultowym filmie „Dziewczyny do wzięcia” Janusza Kondratiuka. Słowa piosenek napisali m.in. Jacek Cygan i Marek Gaszyński, kompozytorem większości utworów na krążku jest Andrzej Rutkowski.

„Urodziłem się koło kina, znaczy koło wytwórni filmowej. Ojciec zginął mi bardzo wcześnie...” – tak zaczyna się tytułowa piosenka z płyty. A raczej parlando czy melorecytacja ze słowami Jacka Cygana, stanowiąca właściwie krótki życiorys Buczkowskiego, rodowitego warszawiaka z Czerniakowa. Aktor uznał zresztą tytuł płyty „Koło kina” za trafny, bo większość ludzi kojarzy lubianego aktora głównie z kinem.

Jest więc na płycie trochę folkloru warszawskiego, trochę piosenek sentymentalnych, które artysta z galanterią dedykuje paniom. Jest też rock’n’roll i blues („Prawda zwycięży zawsze” Marka Gaszyńskiego), i inne klimaty. kilka szybszych kawałków Zbyszek Buczkowski przetestował też z DJ–em w dyskotece i – jak opowiada – „ludzie się bawili”.

Sam zauważa od pewnego czasu brak wielkich, prawdziwych przebojów w stylu Beatlesów oraz tęsknotę odbiorców do melodyjności, do piosenek z duszą, zapadających w serce i pamięć. Gdyż od dawna są atakowani monotonnymi utworami w rodzaju techno.

Aktor zadedykował swoją płytę „Koło kina” żonie, rodzinie i przyjaciołom. Bo to oni ostatecznie namówili go na ten nieoczekiwany debiut. Niektórzy upewniali się tylko czy aby będzie na krążku piosenka „Si bon” („Pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę...”), zapamiętana w „interpretacji” Buczkowskiego z komedii „Dziewczyny do wzięcia” Janusza Kondratiuka z 1972 r. I jest na krążku, w nowym, eleganckim jak z restauracji wykonaniu. Nie bez powodu przecież Buczkowski do dziś nazywany jest „Si bą”.

A jak doszło do całego przedsięwzięcia? Otóż zadzwonił do Buczkowskiego kompozytor, aranżer i gitarzysta basowy Andrzej Rutkowski i powiedział, że słyszał go u Zbigniewa Górnego i że ma takie piosenki, do których pasowałby jego głos. Aktor poszedł, posłuchał i tak to się zaczęło. W nagraniach śpiewa w sposób tzw. kulturalny, choć nie szkolonym głosem.

Jako chłopak, w latach dziecięcych, chciałem zostać piosenkarzem, może pod wpływem mojej ciotki Lucyny Szczepańskiej, która przed wojną była „słowikiem Warszawy” - wyznaje Buczkowski. Aktor czuje zawsze niespełniony, choć występuje – i śpiewa – w kinie, w kabarecie, w telewizji, nagrywa audiobooki, a w jego przypadku jest też bardzo lubiany nie tylko w kraju, lecz także przez Polonię. Teraz dołączył do aktorów śpiewających, którzy wydali płytę. Podobnie bowiem uczynili niedawno – przypomnijmy – np. Borys Szyc czy Piotr Polk, bo o Andrzeju Grabowskim lepiej pomilczeć.

Słowa do zamieszczonych na krążku 17 piosenek napisali oprócz Jacka Cygana i Marka Gaszyńskiego: Ari Monos, Ewa Maliszewska, Mikołaj Kulin, Leon Sęk, Justyna Galuba, Jan Zalewski, Marcin Kindla i Kazimierz Winkler. Kompozytorzy to: Andrzej Rutkowski, Piotr Semczuk i Stanisław Wielanek.

Zbigniewowi Buczkowskiemu towarzyszy na płycie m.in. wokalistka Agata Świtała-Rutkowska, a wśród instrumentalistów m.in. Maciej Jankowski, Sławek Wierzcholski, Eugeniusz Majchrzak czy Stasiek Wielanek. Jest też Banda Virtual pod kierownictwem Marcina Adamczyka.

Zbigniew Buczkowski: „Koło kina”. Wydawca: Studio Realizacji Myśli Twórczych, Warszawa, Projekt i opracowanie graficzne: Agnieszka Skriabin, Zdjęcia: Michal Gałęzowski

Zobacz więcej