Giertych mijał się z prawdą. Nowe fakty ws. śmierci Kosteckiego

Mamy bardzo poważne przesłanki, aby sądzić, że doszło tam do morderstwa – mówił Giertych (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Mamy bardzo poważne przesłanki, aby sądzić, że doszło tam do morderstwa. Mamy bardzo poważne przesłanki wskazujące na to, że doszło do udziału osób trzecich, przynajmniej w pobiciu Dawida Kosteckiego – mówił mecenas Roman Giertych. Słowa pełnomocnika rodziny zmarłego boksera stoją jednak w sprzeczności z ustaleniami „Rzeczpospolitej”. „Strażnik siedem razy zaglądał do celi Dawida Kosteckiego przez wizjer; nikt nie wchodził do środka” – informuje gazeta.

Śmierć Kosteckiego. „Do celi boksera feralnej nocy nikt nie wchodził”

Strażnik siedem razy zaglądał do celi Dawida Kosteckiego przez wizjer, aż do godz. 4.28. Nikt nie wchodził do środka - wynika z nagrania...

zobacz więcej

Pełnomocnicy rodziny Dawida Kosteckiego wnioskowali o wyłączenie jednego z dwóch prokuratorów prowadzących wtorkowe przesłuchania lekarzy, którzy dokonywali oględzin i sekcji zwłok zmarłego boksera. – To świadek, którego chcieliśmy przesłuchać – tłumaczył mec. Giertych.

We wtorek w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga odbyły się przesłuchania dwóch lekarzy, z których jeden dokonywał oględzin, a drugi sekcji zwłok Dawida Kosteckiego.

Jak mówił we wtorek w TVN24 Giertych, pełnomocnicy rodziny Kosteckiego mają „poważne przesłanki”, że bokser został zamordowany.

– Pewne działania prokuratury, które blokują pewne wnioski dowodowe mające wyjaśnić tę kwestię, sprawiają wrażenie ochrony dobrego imienia ministerstwa, Służby Więziennej, zakładu karnego kosztem wyjaśnienia najważniejszej zbrodni, jaka jest w polskim prawie. Żądamy w imieniu rodziny, aby państwo wyjaśniło tę zbrodnię – mówił.

Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, śledczy mają koronny dowód na to, że do celi boksera feralnej nocy nikt nie wchodził. Chodzi o nagranie z monitoringu, na którym – jak zaznacza gazeta – strażnik siedem razy zaglądał do celi Kosteckiego przez wizjer, aż do godz. 4.28.

Sprawa Kosteckiego: Prokuratura dementuje informacje pełnomocników boksera

Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga w Warszawie dementuje informacje przekazywane mediom przez pełnomocników Dawida Kosteckiego dotyczące rzekomego...

zobacz więcej

To nie jedyne spekulacje mecenasa Giertycha, które zostały wyjaśnione. Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga zdementowała we wtorek informacje przekazywane mediom przez pełnomocników Dawida Kosteckiego dotyczące rzekomego naruszenia procedur związanych z udziałem prokuratora w przesłuchaniu biegłej. Poinformował o tym rzecznik tej prokuratury Marcin Saduś.

Saduś poinformował, że „prokuratura nie uwzględniła wniosków złożonych przez pełnomocników o wyłączenie prokuratora w czynności przesłuchania biegłej, ponieważ brak jest przesłanek określonych w Kodeksie postępowania karnego do podjęcia takiej decyzji”.

Prokuratura zdementowała również informację podawaną przez pełnomocników, jakoby prokurator, o którym mowa w złożonym wniosku, prowadził postępowanie. – W rzeczywistości prokurator ten nie jest referentem postępowania, a jedynie wykonuje w nim niektóre czynności. Szeroka wiedza tego prokuratora na temat postępowania uzasadnia jego udział w przesłuchaniu biegłej, które ma na celu kompleksowo wyjaśnić okoliczności zdarzenia – powiedział Saduś.

Do śmierci boksera Dawida Kosteckiego doszło 2 sierpnia nad ranem w celi Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka. Kostecki powiesił się na pętli z prześcieradła, leżąc w łóżku pod kocem. Zlecona przez prokuraturę sekcja zwłok Kosteckiego wykluczyła udział osób trzecich, potwierdzając, że bokser popełnił samobójstwo. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

źródło:
Zobacz więcej